#J4KGN
Nienawidzę przymuszania do "bycia dorosłym i odpowiedzialnym". Nie zrozumcie mnie źle. Mieszkam sam, zarabiam na siebie i swoje zachcianki. Kocham książki fantasy i SF. Kocham seriale i filmy o tej tematyce. Czytam komiksy i mangę. Bardzo lubię anime. Kolekcjonuję też gadgety z tym związane. Lubię grać na konsoli czy komputerze. Nienawidzę, jak mi mówią że mam "dorosnąć", bo bycie dorosłym to wyjście do restauracji (wolę sam coś upitrasić), wyjście ze znajomymi do pubu (wolę browara ze znajomymi przy dobrym filmie w domu). Kocham tę cząstkę dziecka we mnie, która pozwala mi cieszyć się z małych przyjemności i mieć fantazję. Nie mogę znieść wszystkich tych starych-malutkich, którzy twierdzą, że koniecznie trzeba być poważnym i dostojnym. Po wuja? Zarabiam na siebie, moimi zainteresowaniami nikogo nie krzywdzę, a w zawodzie informatyka spora doza fantazji jest wręcz zbawienna. Ale społeczeństwa nie przekonasz, że bycie innym od poważnych korposzczurów nie jest złe.
Tak z siebie to wyrzucić chciałem - bo nie mam nikogo, kto by mnie zrozumiał - za bardzo "dorośli" są na takie bzdety.
Jak dla mnie to głupota nazywanie dzieckiem z powodu zainteresowań. Tak myślę że osoby które tak mówią zwyczajnie nie mają własnych i jedyne co to można im współczuć. Najbardziej bawi mnie też niewiedza takich ludzi. Komentują, krytykują i uważają za dziecinne coś co w zasadzie znacząco odbiega od zawartości dla młodych. Przecież w tej tematyce aż roi się od erotyki, wulgaryzmów, brutalności, śmierci, przemocy i wielu rzeczy które z pewnością nie są przeznaczone dla dzieci. Hmm.
Nie można nikogo hejtować, że ma dziecinne zainteresowania.
ALE.
Dziecinne a dla dzieci to dwie zupełnie różne rzeczy.
Coś wypełnione po brzegi treściami niedostosowanymi dla dzieci nie staje się z automatu nie-dziecinne.
@BadEnding - Dokładnie. Na te "nietypowe" (choć tak naprawdę często mega powszechne, tylko nieakceptowalne przez część ludzi) zainteresowania czy sposoby na życie najczęściej krzywo patrzą albo głupio komentują właśnie osoby z zerowym pojęciem na dany temat. I potem trzeba słuchać absurdalnych wypowiedzi pokroju "komiksy? a to nie jest dla dzieci?" powiedziane np. koledze, który właśnie czyta jakiś mroczny i krwawy thriller psychologiczny, albo "lubisz gry, tak? czyli nie lubisz spędzać czasu z ludźmi?" do kogoś, kto grając poznał mnóstwo świetnych znajomych z różnych stron świata. Ale tak już jest, że ludzie bywają ignorantami w wielu kwestiach i nie ma się co tym przejmować. Jeden nie rozumie mangi czy gier, inny nie rozumie jak można ekscytować się bieganiem za piłką. Grunt to znaleźć tych "swoich" i się ich trzymać :)
Ja na szczęście wśród znajomych nie mam osób, które by mnie wyśmiewały za zainteresowania. W ostateczności przemilczają. Co innego ojciec. Jak tylko dowie się, że oglądam albo idę do kina na jakieś fantasy, to się oburza, że bajki oglądam dla dzieci. Po czym włącza "dlaczego ja" albo "ukrytą prawdę" w tv. Nie ma sensu spierać się z takimi ludźmi ani przejmować ich opinią.
Pamiętam jak moja mama nie rozumiała, że siedzę do późna by oglądać "kreskówki", a jestem dorosła przecież (czekałam na anime, które puszczali po nocy w TV z jakiegoś powodu, bo co złego w Slayer czy Death Note, że trzeba puszczać o 2 w nocy?). Do czasu aż sobie nagrałam parę odcinków, bo nie mogłam zarwać nocy, i puściłam je potem za dnia. Mama się dosiadła i oglądała razem ze mną Death Note'a :D
@Cero Jak chcesz, to shinden to najlepsza strona do oglądania anime ;)
Najlepszym sposobem jest po prostu pobranie odcinka. Fakt zazwyczaj tylko po angielsku, ale nie musisz często czekać kilku dni na napisy, a język zazwyczaj nie jest strasznie zaawansowany. A shinden... Po setnej reklamie i wyłączeniu strony może ci się bajka odpali. Pomijając fakt ze strony na których są dodawane (z wyjątkiem Google drive) działają koszmarnie.
@KawaiiPoTATTO oglądałam kiedyś na shindenie :D ale to już dawno temu i nie ma tego wyczekiwania w napięciu na kolejny odcinek w TV. Teraz bardziej mnie ciągnie do komiksów z jakiegoś powodu (wtedy na odwrót - manga za Chiny, anime cacy). Może też dlatego że są legalnie po polsku, co jest bardzo fajne (w sensie, ze w jakiś sposób się wspiera autora no i w języku ojczystym wszystko)
A ja się z Tobą zgodzę.
Gdzie w pracy - jasne, bądźmy dorośli, poważni itd., to jednak poza pracą, w czasie wolnym - to nasz czas wolny i nikt nie ma prawa nas oceniać.
Skoro chcę spać w weekend do południa, bo siedziałam do 4 nad ranem z piątku na sobotę i nadrabiałam cały sezon serialu, o mam do tego prawo!
Jak słyszę osoby w moim wieku i wypowiedzi o winie - i o takich z wyższej półki i jacy to oni specjaliści i się mnie pytają, czy mi smakowało... A ja mówię nie, bo wolę wódkę, to oni na mnie oczy - że jak to tak?! Super, że im smakuje, ale nie namówią mnie, bo nie mam chęci.
Jestem prawdopodobnie sporo starsza od ciebie (wnioskuję że masz maksymalnie koło dwudziestki, skoro ktoś ci każe dorosnąć), mam męża, dzieci, dużą kolekcję gadżetów i poduszkę z motywem ulubionego serialu sci-fi, a nawet spory zestaw klocków lego o tej tematyce. Gdyby ktoś stwierdził że mam obowiązek się tego pozbyć to bym go śmiechem zabiła.
Mam 29 lat również mieszkam sama . Kolekcjonuje zabawki, filmy, komiksy i tez ciągle słysze że mam dorosnąć. Powiem Ci szczerze, że nic nigdy nie sprawiło mi więcej radości niż znalezienie zabawki do kolacji czy numeru komiksu którego jeszcze nie miałam. Małe rzeczy a cieszą ;) warto być sobą :)
Też czułam się jak wariatka, kiedy wisiałam z synem na trzepaku do góry nogami i uczyłam go robić fikołki. Przecież trzydziestoparoletniej babie coś takiego nie przystoi. Ale wiesz co, w dupie mam opinie tych młodocianych dziadków, ktorym tyłka nie chce się ruszyć. Ja czułam się jakbym znowu miała 10 lat😁 Rób co lubisz i żyj jak ci wygodnie jeśli nikogo tym nie krzywdzisz. Oni po cichu ci zazdroszczą, ze masz odwagę robić to co chcesz i jak chcesz, bo im tej odwagi brakuje.
@Baaba ojesu ja tak bardzo czekam aż będę mogła z moim synem wydziwiać na drabinkach 😉 jeszcze trochę poczekam ale doczekam!
Zazdroszczę twojemu synowi :)
Obracasz się w złym towarzystwie po prostu. Znam pary które z maleńkim dzieckiem przychodzą na konwenty. I wcale nie są "niedorośli"
Społeczeństwo bardzo lubi schematy. Skończyłeś szkołę, jesteś dorosły to masz się zachowywać tak i tak. Bo tak wypada i trzeba.. szkoda, że ludzie tak bardzo patrzą na innych zamiast zająć się sobą, a Ci którzy starają się to robić czują właśnie taką presję i frustrację
"gadgety" xD
To teraz pojadę frazesem: nie przejmuj się, bądź sobą i rób to co kochasz. Niektórym osobom zawsze będzie coś nie pasować, nic na to nie poradzisz. Grunt to im nie ulegać.
Nie daj sobie tego zabrać, wiem co mówię. Ja dałam i jestem nieszczęśliwa. Jako pisarka z pasji utraciłam fantazje i kreatywność, nie potrafie sie niczym zafascynowac ani w nic wejść na 100%. Dzis mam duzy dom psy meza prace i drugie studia a nie potrafię napisac nawet jednej kartki jakbym cos stracila. To co masz w sobie jest piekne i jesli cie uszczesliwia, zostaw to sobie.
90% informatyków ma takie zainteresowania jak opisałeś, gdzie niby tak "krytyka społeczeństwa"? Oczywiście każdy ma swoją opinię, ale dla mnie to co opisujesz to facet ideał.
Zgadzam się z Tobą w 100 %, jeśli chodzi a ideał ;)