#J1hD8
Wujek często pytał mnie o zdanie w różnych sprawach, z ciekawości pewnie co taki brzdąc myśli. Wziął mnie ze sobą do zakładu pogrzebowego - wybór trumny, wszystkie polakierowane wyglądały pięknie:
Wujek:
- Jaką weźmiemy? Dębową?
- A czemu dębową, przecież kosztuje kilka razy więcej? - pytam.
- Dłużej poleży - odparł wujo.
- A co, będziesz dziadzia odkopywał, że to takie ważne?
Brzdąc wpłynął na wuja, wzięlim sosnową :)
Dzieciaki są szczere, ale w sumie to i racje miałeś:)
A no miał. :D
Mądrze odpowiedziałeś :)
Zabawne, urocze, itd., ale kurde. To jest zwyczajna sytuacja rodzinna.
no i co ? ważne że jakieś fajne wkońcu wynanie
W pełni się z tobą zgadzam BorderLine ja też mam pogrzeby co tydzień i zawsze mój młodszy brat decyduje jaką trumnę wybierzemy. A już się zaczynałam bać, że jestem jedyna ;)
Śmiechłam :-D
Haha, mały znawca ;D
Trumienny humor :-P
I małe dziecko wiedziało, że dębowa kilka razy droższa. Super że myślałaś w tym wieku o pieniądzach - jesteś chyba jedynym takim dzieckiem! Zmyślaj lepiej.
Mogły być ceny obok postawione. W małych plakietkach czy cos
Ja 14 lat temu wpłynełem na ojca o biznes bo nie mógł wybrać między: budowlanka czy odżież on był na budowlanka bo mniej pracy przy otwieraniu itp i dopiero póżniej zatrudni pare ludzi, a ja mały szczyl kszycze WYBIERŻ ODZIERŻ SKURW... nie wiedziałem co to znaczy ale raz to słyszałem od brata jak był wkurw,,, więc też to użyłem a ojćiec tylko: dobra dobra ale zamknij ryj :) i przesto teraz jest mój tata jednym z najpopularniejszych stylistów w holandii :)
Mhm "najpopularniejszy stylista w Holandii" a synka ortografii nie nauczył i chyba słownik przed nim chował...
Ten język! Bleeee fuuuuu