#Iou1c

Mam kelnerkę, która została zgwałcona.
Co w tym piekielnego?
Niby nic, ale...

Klara jest kelnerką, której były chłopak posunął się za daleko w relacji ze swoją koleżanką z pracy.
Klara dowiedziała się szybko.
Zerwała z nim, a potem pojechała do koleżanki. W odpowiedzi na to, koleżanka myślała, że coś uzyska i próbowała wykorzystać jej niedolę.
Nie ma sensu wspominać szczegółów, ale wiem o całej sytuacji, ponieważ powiedziała mi o niej.
Na spokojnie, 1 na 1, w biurze.

Jestem człowiekiem wyrozumiałym, litościwym, nie skorym do gniewu i bardzo łaskawym. Ale jest jeden mały, maluteńki problem:
Przy jakimkolwiek dotyku kobiety, nawet otarcia, Klara dostaje ataku paniki.

Jak zapewne się domyślacie, to dla restauratora duży problem na kuchni (mamy jedną kucharkę, reszta to mężczyźni, więc wystarczy, że na siebie uważają, tylko czasem jest młyn i wiadomo, że wtedy nikt na nic nie patrzy), ale na sali pełnej klienteli różnorakich płci, urasta do rozmiarów kolosalnych.
Wiele razy wspominałem Klarze, aby poszła na terapię. Ona odmawia, bo nie widzi problemu. Nie jest przecież wariatką, a tylko tacy według niej tam chodzą.

Moment, w którym upuściła tacę z jedzeniem i zwinęła się w łkający kłębek na środku sali tylko dlatego, bo chwyciła ją za ramię klientka, był chwilą, w której moja cierpliwość się wyczerpała.
Cała obsługa na zmianie chodzi wokół niej jak na paluszkach, specjalnie dajemy jej klientów męskich, ale ile tak można?

Dałem jej tydzień płatnego urlopu, a sam mam dylemat: akceptować jej odpały, czy wyrzucić ją i wyjść na nieczułego sk**wysyna?
Awtroil Odpowiedz

Lepiej wywalić kogoś, kto z powodów osobistych nie nadaje się do pracy, niż zatrudnić z powodów osobistych osobę nie nadającą się do tej pracy.
W interesie firmy (i Twoim) jest mieć załogę dobrych, pewnych, ogarniętych i sprawdzonych pracowników. Utrzymywanie osób słabo nadających się do danej pracy powoduje straty.

Velasco

Tak, w interesie firmy jest mieć dobrych pracowników i zapewnić im dobre warunki pracy, tak by byli z niej zadowoleni, bo zadowolony z pracy pracownik pracuje lepiej niż taki, który ma swoją pacę gdzieś. A lepsza i wydajniejsza praca często przekłada się na lepsze opinie, czy wyniki finansowe firmy.
Niestety w tym kraju wielu szefów firm tego nie rozumie i traktuje swoich pracowników jak niewolników.

Oretyrety Odpowiedz

Postaw ultimatum, albo idzie na terapię albo szuka innej pracy, nie masz obowiązku zatrudniać kogoś, kto nie chce sam sobie pomóc i nie widzi problemu.

Velasco

Jeżeli z powodu przypadłości psychicznych pracownik nie może wykonywać swoich obowiązków, to pracodawca nie ma obowiązku trzymać takiej osoby. Firma to nie organizacja charytatywna.

Anonimowane

"Jeżeli pomagasz komuś bardziej niż on sobie, to mu nie pomagasz."

Velasco Odpowiedz

Kiedyś pracowałem z taką jedną dziewczyną, która najprawdopodobniej miała schizofrenie. Najprawdopodobniej (jeżeli w ogóle sobie zdawała z tego sprawę) zataiła to przed pracodawcą. Jak zwyzywała klientów, to wyleciała z roboty i nie było tu żadnego usprawiedliwienia.

Aura90 Odpowiedz

Wyrzucenie jej nie zrobi z Ciebie nieczułego drania - dziewczyna ewidentnie jest niezdolna do wykonywania powierzonego jej zawodu. Napisałeś, że upuściła tacę z jedzeniem - a co gdyby na tacy znajdowała się gorąca zupa i oblałaby nią któregoś z klientów, powodując uszczerbek na zdrowiu? Wtedy masz pozew murowany, bo odpowiadasz za zachowanie osób, które zatrudniasz.

Dziewczynę spotkało nieszczęście, nie da się ukryć, ale to nie Ty ją skrzywdziłeś i nie jesteś w żaden sposób zobligowany do niańczenia jej. Mam także pewne podejrzenie, nie umniejszając problematyki sytuacji, że mogła wyczuć Twoje dobre serce i prawdopodobnym jest, że Cię w ten sposób terroryzuje; by poczuć się lepiej, zyskać atencję. Choć to jedynie przypuszczenia. Niemniej jednak przesadne pobłażanie jej jest bardzo nie w porządku wobec pozostałych pracowników. Z jakiej racji cała ekipa pracująca w tak wyczerpującej branży jak gastronomia ma jeszcze dodatkowo "chodzić na paluszkach" wokół osoby, która w ogóle nie powinna tam pracować?! No i, idąc dalej, każdy z pracowników ma jakieś mniejsze lub większe problemy; z którymi się boryka. Skoro jedna osoba za niesubordynację dostaje płatny urlop, to dlaczego nie wysłać na wypoczynek reszty obsady, choćby dlatego, że byli potencjalnie narażeni? Dziś dziewczyna histeryzuje, tarza się po podłodze i nie chce przyjąć pomocy medycznej bo uważa, że nie ma problemu; a jutro może na przykład zaatakować kogoś nożem, bo któryś kolega niechcący ją trąci i poczuje się zagrożona.

Niestety, życie jest brutalne, a zaburzenia psychiczne, to nie przelewki. Trzymając taką osobę narażasz się na plajtę.

Vito857 Odpowiedz

Na wszystkie strony z wyznaniami była wrzucona ta historia? Już drugi raz się z nią spotykam.

Agatulka

Sam pisze o piekielnosci

DrChaseTime

A mnie tak oburzyło, że według autora w gwałcie nie ma nic "piekielnego", a to o jakąś inną stronę z wyznaniami chodziło xD

Lunathiel Odpowiedz

Sam fakt, że masz taki dylemat świadczy o tym, że "nieczułym skurwysynem" bynajmniej nie jesteś. Możesz ją zwolnić. Masz takie prawo, skoro ona nie wykonuje swoich obowiązków należycie i jej problemy sprawiają problemy reszcie pracowników. Ale na twoim miejscu (chociaż ja mam miękkie serduszko, zaznaczam) najpierw pewnie powiedziałabym jej "Klara, IDŹ NA TERAPIĘ, bo inaczej cię zwolnię". Dziewczyna ma bardzo spaczone podejście do terapeutów/psychiatrów/psychologów. Trzeba jej uświadomić, że to tylko JEJ podejście, a nie obiektywna, objawiona prawda. Możesz podać jakieś przykłady, jeśli znasz kogoś kto się leczył. Możesz jej podsunąć kontakt do dobrego ośrodka/przychodni/lekarza/terapeuty. Cokolwiek, co uświadomi jej, że ty i inni pracownicy nie uważacie jej za "wariatkę" i wiecie, że z takiej pomocy korzystają normalni ludzie, którzy po prostu mają jakiś problem. Zrób to tak, żeby nie potraktowała cię jak wroga, ale bądź na tyle stanowczy, żeby wzięła cię na poważnie.

diana2705

Nie, on nie jest od uświadamiania jej czy namawiania do terapii. Zatrudnia ją na stanowisku i powierza obowiązki. Jeśli ich nie wypełnia, to się rozstają. To pracodawca, a nie darmowy terapeuta.

3timeilosepassword

I dlatego nie może jej dać dobrej rady? Bo pracodawca, to nie może jej polecić terapeuty? Wysłanie kogoś do lekarza to nie to samo, co bycie darmowym lekarzem dla tego kogoś

zblakanyUmysl1911 Odpowiedz

Ale kto ją zgwałcił, koleżanka?

Aura90

Tak by wynikało z wyznania. I tak, możliwym jest zgwałcenie kobiety przez kobietę, bo gwałt to nie tylko penetracja penisem.
Choć może być tak, że żadnego gwałtu nie było i to czysta manipulacja ze strony Klary. Ale tego już się nie da zweryfikować 🤷‍♀️

Agatulka

Też byłam ciekawa?

MojitoGhost Odpowiedz

Kolejna przekopiowana historia z konkurencyjnego portalu? Litości.

CarolinaReaper Odpowiedz

Generalnie łasce należy się zwolnienie jak nic. Jej problemy są JEJ, a nie całego świata. Tylko weź pod uwagę, że jak ją zwolnisz, ona sobie może załatwić zaświadczenie o jakiejś depresji i jeśli ma u Ciebie umowę o pracę, to się możesz długo od niej nie uwolnić.

Dragomir Odpowiedz

Nie no, gwałt wcale nie jest piekielny, skądże znowu.

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie