#InoT5
Na jednej z przerw stałam z koleżankami pod salą. Nagle jedna z nich parsknęła śmiechem i krzyknęła na cały hol "co ona ma na dupie!", odwróciłam się i zobaczyłam dziewczynę z młodszej klasy z czerwoną plamą na spodniach (chyba wiadomo co to oznaczało). Wszyscy zaczęli się podśmiechiwać, dziewczyna tego nie usłyszała, bo miała słuchawki i kiedy zauważyła, że wszyscy na nią patrzą, była bardzo zdezorientowana, ponieważ nie zdawała sobie z niczego sprawy.
Zrobiło mi się jej bardzo szkoda i od razu do niej podeszłam. Powiedziałam o tym małym wypadku. Niestety nie miała czym się zasłonić (był koniec roku szkolnego, więc było bardzo ciepło). Na szczęście miałam ze sobą bluzę, którą dałam jej żeby oszczędzić dalszych nieprzyjemności. Widziałam potem, że zwolniła się z reszty zajęć. Następnego dnia oddała mi bluzę i dziękowała chyba z dziesięć razy, a koleżanki mówiły, żebym wyrzuciła tę "śmierdzącą bluzę"...
Nie rozumiem, czemu dziewczyny śmieją się z tak normalnych rzeczy, przecież każdemu może się to zdarzyć. Pomagajmy sobie w takich sytuacjach. Nikomu nie byłoby przyjemnie.
Medal dla ciebie, dziewczyny powinny sie wspierac w takich sytuacjach, bo pomimo 21 wieku widac nadal jakie jest podejscie do tego.
A pipki niech sie zachlapia do kostek na ulicy.
Aż przykro, że trzeba napisać "medal dla Ciebie"... taki odruch powinien być normalką u ludzi, a nie rzadkością, żeby za takie zwykłe proste gesty medale dawać... smutne, niemniej jednak droga Autorko chylę czoła, że zachowałaś si ę po ludzku
Moim zdaniem najwięcej nieprzyjemności kobieta może doświadczyć właśnie od drugiej kobiety, zawiść, plotki, nieszczerość.. osobiście zawsze wolałam męskie towarzystwo. No i oczywiście brawa dla bohaterki za rekacje.
Niekoniecznie :)
Ja powiem 50/50, bo doswiadczylam gowna z obu stron. Bardziej tylko boli jak dziewczyny to autoszowinistki na dodatek :) tez swojego czasu wolalam chlopakow bo byli w moich klimatach i nie dokuczali - a to zalezy wylacznie od czlowieka.
@Malinowysorbet
8 powodów dla których też zdecydowanie wolę spędzać czas z chłopakami:
1. Nie strzelają fochów co 5 minut
2. Mają dystans do siebie
3. Nie obgadują nikogo
4. Nie obchodzi ich czy ktoś Ci się podoba czy nie
5. Lubią piłkę nożną(!)
6. Nie nakładają na siebie kilo tapety, jak niektóre dziewczyny i w rezultacie nikt nie wie jak naprawdę wyglądają
7. Potrafią wysłuchać kiedy masz jakiś poważny problem
8. Potrafią pomóc
(Oczywiście każdy człek jest inny i nie bierzcie tego do siebie)
Folami, więc dlaczego w dorosłym życiu spotykam tylu mężczyzn, którzy strzelają foszki?
@Folami się odezwała ta, co tak uwielbia facetów bo "nie obgadują, mają dystans itd" a sama opiera swoją opinię o kobietach o wredne stereotypy, ocenia po pozorach (makijaż). Jak mnie bawią takie laski, które myślą że są takie super bo kumplują się tylko z facetami. Na szczęście z tego się wyrasta (niestety trzeba trochę dojrzałości nabrać, żeby to zrozumieć).
Folami To naprawdę zależy od człowieka. Ty masz takie doświadczenie a ktoś inny może mieć zupełnie inne. Ja doświadczyłam gówna z obu stron i nie będę z żadnej płci robić lepszej, bo nie ma do tego podstaw. Nie ma co generalizować :)
Pisałam że każdy człowiek jest inny i spójrzcie na to z innej strony, drogie panie, które odpisywały na mój komentarz:
każdy ma inne doświadczenia i każdy obraca się w innym towarzystwie, w innych miejscach i jesteśmy w różnym wieku. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Pamiętam, że w podstawówce jako jedna z pierwszych dostałam okres. Oczywiście, w szkole podstawowej, gdzie nie ma mydła i papieru toaletowego, nie można również liczyć na jakiś kubełek w kabinie, żeby dyskretnie pozbywać się środków higieny osobistej. No więc kiedyś zmieniam podpaskę i musiałam wyjść z zawiniątkiem, żeby się go pozbyć w koszu przy umywalkach. Jeżu kolczasty, co za była sensacja! Moje poebane koleżanki z piątej klasy prawie wyciągnęły tę podpaskę z kosza, wołały inne głupie dziewuchy, żeby zobaczyły i do końca dnia nie miałam życia, bo "queen ma ciotę!haha". Do dziś zastanawiam się, w jakim buszu się wychowały.
Gowniarze mają to do siebie że śmieją sie z zupelnie naturalnych spraw albo fizjologii. Powiedz jakiejs 16letniej damie że musisz iść na kibel za potrzebą to będzie z ciebie drwić i kpić bo hehe, one nie srają i w ogole to obciach sie zalatwiać gdzieś indziej niż w domu. A dorosla/dojrzala osoba to zrozumie, sama to przerabialam (akurat mnie nigdy takie rzeczy nie smieszyly bo tp normalna sprawa ale innych owszem). Z okresem jest analogicznie
Takich bohaterów nam potrzeba.
Ja też nie wiem jak można tak zrobić. Mojej znajomej też się tak przytrafiło i nikt z dziewczyn jej nie powiedział tylko kolega.
HAHA O K R E S
One na poważnie?
Też zaliczyłam taki "wypadek", byłam nawet młodsza, niż gimnazjum - nikt się nie śmiał. I nie wiem, co trzeba mieć w głowie, by się z czegoś takiego śmiać...
Jesteś super pozdrawiam :*
21 wiek, a okres dalej jest czymś niezwykłym. ECH.