#IiSWS

Gdy byłam małą dziewczynką, kiedy mój wiek składał się jeszcze z jednej cyfry, moi rodzice mieli gospodarstwo rolne. Mieliśmy bardzo dużo krzewów i drzew owocowych.

Posiadam dwie starsze siostry, które ułożyły już sobie życie w miastach oddalonych od mojej wioski o kilkaset kilometrów, więc nie przyjeżdżały często, a szczególnie w lecie, kiedy tych owoców do zerwania było okropnie dużo. Chcąc nie chcąc zostałam sama z rodzicami. W czerwcu i lipcu kwitła malina, której mieliśmy najwięcej ze wszystkich owoców. Oczywiście głównie zbiory szły na handel. Bardzo nie chciałam siedzieć w polu w upale, gdy prawie mdlałam, a skóra schodziła mi garściami po takich "wakacjach".

Wymyśliłam plan, który właściwie się nie do końca udał. Gdy ta malina kwitła, obrywałam jej kwiatki i niedojrzałe owoce. Zawsze było jej tak samo dużo. No nie wyszło, ale nigdy rodzicom tego nie powiem.
ZimnaFrytka Odpowiedz

Jezu, jak ja cię rozumiem. U mnie też była malina a jej zbieranie w 30 stopniowym upale było mordęgą, pokłute palce, pogryzione kostki przez mrówki i jeszcze schodząca z pleców skóra co 3 dni.
Teraz w weekendy pomagam u mojego chłopaka zbierać bób i mogę szczerze powiedzieć, że jest to o wiele przyjemniejsze zajęcie, pomimo, że z bobem jest o wiele więcej roboty niż z maliną.

PeknietyBalonik Odpowiedz

Plan sam w sobie nie był taki zły, bardzo logicznie myślałaś.

dexterone Odpowiedz

Znowu błędnie użyty imiesłów przysłówkowy współczesny w pierwszym zdaniu. "Moi rodzice, będąc małą dziewczynką, mieli gospodarstwo rolne." - taki sens to ma w formie, w jakiej zostało napisane. Ile jeszcze razy trzeba tłumaczyć?

bazienka

ja juz przestalam czepiac sie tego bledu, jest on nagminny jak TE dziecko, rowniez dramat

agathe

Albo kiedy ludzie myślą, że "tobie" to uprzejma forma "ci". Nieprawda. To znaczy to samo, tylko używa się w zależności od przypadka. Jak mnie to denerwuje. Prawie tak, jak te imiesłowy.

Dragomir

Teczowych milosnikow analu usprawiedliwiacie, to ANALfabetow tez by trzeba :)

TakaJa12345

Albo odmiana ów, owy, owa, owego itd. Mam wrażenie że połowa osób używających "ów" w ogóle nie wie że to się odmienia.

Anonimowychipsoholik

A prawidłowy zapis cudzysłowu to: ,, ... '' ;)

Jawiem1210 Odpowiedz

Mój chłopak - miastowy, nigdy nie miał wakacji na wsi, co roku przyjeżdża na sezon do moich rodziców, bo to taka świetna zabawa to zbieranie WSZYSTKIEGO i robienie w słoiki. Gdy pierwszy raz zbierał ogórki kazał mi sobie zrobić całą sesje zdjęciową i rozesłał po znajomych (też mieszczuchy). On wtedy liście ogórka pierwszy raz na oczy widział. Marzy jeszcze o wykopkach, ale wolne ma tylko w lato, więc go omijają. Moja mama go uwielbia.

Dragomir

Darmowy Murzyn :)

THC

Dragomir Jak dla mnie to już jest lekka przesada 🤨

Dragomir

Do czarnych ani zadnych innych nie mam absolutnie nic z powodu koloru skory. To tylko zart, no ale poczucie humoru jest jak gacie, kazdy powinien miec wlasne.

Dragomir

A wiesz co ma Murzyn bialego? Murzyn bialego ma sluchac.

Insulinooporna Odpowiedz

Ja z siostra i kolezankami jako nastolatki jezdzilysmy do znajomych moich rodzicow, ktorzy tych malin mieli dosc sporo, brali dotacje, sami czasu nie mieli zeby to zbierac, wiec to co uzbieralysmy sprzedawalysmy na skupie i jakis grosz wpadal. Dla dzieciakow z miasta siedzenie w polu to byla swego rodzaju atrakcja, bardzo milo wspominamy te czasy :)

ohlala

Tak, bo robiłaś to z wyboru, gdy miałaś -naście lat, a nie kilka ;) no i byłaś z miasta, mi też się całkiem przyjemnie zbierało czasami maliny i agrest u rodziny z mniejszej miejscowości, ale jakby mnie ktoś przymuszał, to nie byłoby tak kolorowo :D

Cero Odpowiedz

Rozumiem Twój ból. Moi rodzice też zmuszali mnie do pomocy - najpierw w polu, potem w ogródku. Mój facet się dziwi czemu mam awersję do jakichkolwiek robót ogrodowych, ale na "wykopki" to sam nie chce przyjechać. Jeszcze to drwienie ze mnie, że jak ja bym się zajęła ogrodem jeśli będziemy mieć dom i wyzywanie od leni na odpowiedź "zatrudnię ogrodnika" =.='

Niestetyalenie

Ja bym zakończona związek w którym brakuję zrozumienia

Dragomir

Serio? Wspolczuje Twoim partnerom, jesli ich kochasz tylko wtedy, gdy zgadzaja sie z Toba we wszystkim.

Cero

Brakuje zrozumienia tylko czasem. Mój związek może idealny nie jest, ale jeśli liczba plusów kilkukrotnie przeważa nad liczbą (i wielkością) minusów to nie ma sensu tego kończyć. Nad pewnymi rzeczami można pracować. Więc tak długo jak każdy chce pracować nad swoimi wadami i to robi to zakończenie związku byłoby... głupie.

Przyznam że dzień po dodaniu tego komentarza poruszyłam temat raz jeszcze (cały czas mi chodziło to po głowie i myslalam nad ripostą) pytając się "a dlaczego to ja mam robić w ogródku a nie Ty?". Zazwyczaj riposta przychodzi mi prędzej niż kilka tygodni po rozmowie... I zazwyczaj skłania go do przemyśleń nad tym czy nie fandzoli głupot i nie zachowuje się nie fair. Przyznał rację, że tamta jego gładka była głupia i sam nie wie o co mu chodziło. Achhh... faceci ;)

bazienka Odpowiedz

no to nie dziwie sie, dlaczego siostry uciekly jak najdalej

SercetJohny Odpowiedz

Siostry się ma, a nie posiada

mere95 Odpowiedz

współczuję ;(

OhJeez Odpowiedz

Ale kazać takiemu małemu dzieciakowi siedzieć w polu w takim upale i nie zwracać uwagi, że dziecku się robi słabo i ma potem takie poparzenia słoneczne, że skóra mu schodzi? Trochę kiepsko, państwo rodzice

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie