#IgzBE

Mam problem. Moja mama, super babka załamała się po tym jak straciła bliska jej osobę, do tego wyszedł na jaw romans ojca. No kumulacja wszystkiego złego co mogło ją spotkać. Przestała jeść, pić, chodzić do pracy, tylko leży w łóżku, jak nie uda się jej przypilnować to pije i płacze mówiąc ze chce odejść z tego świata. 


Wzięłam ją do psychiatry prywatnie, po lekach od niego było tylko gorzej. Wezwane kilka razy pogotowie nie może nic zrobić, bo przy nich mówi, że wszystko jest okej, do szpitala nie chce iść, zawiozłam ja na oddział psychiatryczny (tylko dzięki pomocy ratowników medycznych, którzy wsadzili mi ją do auta), nie przyjęli jej. Nigdzie nie chcą jej przyjąć, bo nie ma miejsc, chyba że przywiezie ją pogotowie, pogotowie jej nie weźmie, bo nie mają podstaw. 


To istny koszmar patrzeć jak najbliższa ci osoba stacza się na dno. Walczę o nią jak mogę, ale nic nie pomaga. Piszę, bo potrzebuje pomocy, co robić dalej... zaczyna mi brakować sił.
naobcenamrzeczy Odpowiedz

Spróbuj znaleźć lekarza, który zainteresuje się Twoim problemem. Może zapytaj znajomych, sprawdź rodzinę. Możliwe, że ludzie wokół Ciebie mają więcej doświadczenia niż Ci się wydaje. Zachowanie Twojej mamy to akumulacja tragedii i moe ma w tym powodu do wstydu.

swiftsbaex Odpowiedz

Bardzo ciężko jest pomóc osobie, która nie chce pomocy, ale mam nadzieję, że Twojej mamie się uda i będzie jeszcze szczęśliwa!

Neo123

@swiftsbaex nie chce pomocy? Oczywiście że chce. Nie macie pojęcia o depresji to się nie wypowiadajcie.
To wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane niż Wam się wydaje. Depresja to naprawde ciężka choroba, często śmiertelna.

Pestgirl Odpowiedz

Jak długo brała leki od psychiatry, że stwierdziliscie, że jest gorzej? Większość zaczyna w ogóle działać po ok 2 tygodniach. Czy były łączone z alkoholem? Skoro pije, to znaczy, że próbuje się uspokoić - tak działa alkohol; być może zamiast antydepresantow potrzebuje silniejszych środków uspokajających. Proponuję tez przynajmniej krótkotrwałą zmianę miejsca zamieszkania o ile to możliwe, lub chociaż jakiś dłuższy wyjazd aby nabrać dystansu, często pomaga dosłowna odległość od problemów, żeby spojrzeć z innej perspektywy. Szukajcie dalej szpitala, sanatorium, ośrodków terapeutycznych. Czy pogotowie nie zawiozloby Mamy do szpitala, gdybyście powiedzieli, że grozi samobójstwem?

airborn Odpowiedz

Jest coś takiego jak pogotowie interwencji kryzysowej, centrum pomocy rodziny. Musisz pogooglać co jest w twojej okolicy.
Spróbuj jej zorganizować pomoc z jakiegoś ośrodka, ale nie daj z siebie robić rodzica. To jest już przegięcie, wiem że depresja to choroba, ale to ona jest tu rodzicem.

HejJestemDominika Odpowiedz

Leki psychotropowe zaczynają działać dopiero po 1-2 miesięcy. Do tego czasu objawy się nasilają. Nie odstawiaj jej leków tylko kontroluj czy je bierze.

Jokefeller

Leki psychotropowe zaczynaja dzialac po 5 minutach. Nie siej fermentu.

ProstowOczy Odpowiedz

Jeszcze do psychologa spróbuj na terapię i do innego psychiatry, który może zapisze leki, które będą dla niej odpowiednie

JiminChimChim Odpowiedz

Ty sama też możesz iść na konsultację do psychologa. On może wskazać Ci pewne kierunki. Moja znajoma też tak poszła, bo jej syn zachowywał się jakby miał się zabić.

SylviaPlath Odpowiedz

Hmm, a może przypomnij sobie, czy gdzieś jakiś znajomy /znajoma nie ma w rodzinie lekarza lub kogoś w służbie zdrowia. Najlepiej lekarza, bo większość się zna i może po znajomości uda się coś ugrać, bo niestety gwiazdko, obawiam się, że nie jesteś w stanie sobie sama z tym poradzić. Szukaj pomocy, nie wstydź się, nie ma nic w tym złego. Życzę powodzenia i przesyłam dużo ciepła!

Lizi Odpowiedz

Myślę że jak prośby nie działają, to powinnaś zastosować terapię szokową. Dopiero to zadziałało na członka mojej rodziny. Powiedz jej, że jest ogromną egoistką, że Ty też jej potrzebujesz, że ta sytuacja Cię niszczy. Zagraj na jej uczuciach, wyrzuć to z siebie, wykrzycz jeśli chcesz, ale jednocześnie zapewnij, że chcesz jej pomóc, zależy Ci na niej.

Gosciuzmiasta Odpowiedz

Daj jej psa.

Vampire7

Ejj to wcale nie taki głupi pomysł. Dla psa czy kota będzie musiała się ruszyć z łóżka by zająć się niewinną istotą, bo przecież trzeba ;) A przy okazji sama może podniesie siebie na duchu.

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie