#IcRjd

Czy kiedykolwiek ktoś z Was stracił najlepszego przyjaciela? Jeśli tak, to na pewno wiecie jak przeogromna jest to strata i jak wielki ból człowiek odczuwa. Kilka miesięcy temu ja też straciłem człowieka, który był dla mnie jak brat.

Jestem ratownikiem w pogotowiu. Tego pamiętnego dnia miałem dyżur. Dyżur dziwnie spokojny, praktycznie bez wyjazdu. Siedzimy i czekamy, cały czas w gotowości. Około godziny 19 dostaliśmy wezwanie do wypadku – czołowe zderzenie dwóch samochodów, są osoby ranne. Zbieramy się, włączamy „bomby” i lecimy „ile fabryka dała”. Po mniej więcej 8 minutach dojeżdżamy i widzimy totalny chaos – nie dało się na pierwszy rzut oka stwierdzić nawet, jakie to były marki samochodów.

Kiedy podeszliśmy, aby zacząć ratować, prawie zemdlałem. Za kierownicą jednego z samochodów siedział mój przyjaciel. Nieprzytomny, bez funkcji życiowych i cały zakrwawiony. Jechał sam, kierowca drugiego auta zagapił się i zjechał na drugi pas ruchu. On natomiast z wypadku wyszedł, o dziwo, bez szwanku. Mojego przyjaciela reanimowaliśmy całą drogę do szpitala, sam osobiście walczyłem o jego życie. Próbowaliśmy przywrócić go do nas w szpitalu, funkcje życiowe wróciły na 5 minut i znowu się zatrzymał. Po ponownie podjętej RKO, mojego przyjaciela nie udało się uratować. Przegraliśmy walkę o jego życie. Zmarł na moich oczach. Przy wszystkich obecnych na sali rozpłakałem się jak nigdy. Pierwszy raz w życiu nie udało się mi uratować pacjenta. I jak na złość, był to człowiek, z którym się wychowałem, który był dla mnie jak brat.
Nigdy w życiu nie spodziewałbym się gorszego scenariusza.
BardzoNieuprzejme Odpowiedz

Jesteś wspaniałym ratownikiem. Wiele innych żyć jest Ci wdzięcznych za Twoją ciężką pracę

Nocturno Odpowiedz

Współczuję. Ja na szczęście nic takiego nie przeżyłem. Natomiast w mojej rodzinnej miejscowości była sytuacja jeszcze bardziej hardcorowa. Do wypadku pojechali strażacy rozcinać samochody i jeden z nich zobaczył własnego syna, który zginął w tym wypadku.

Erudytka Odpowiedz

O matko. Trzymaj się mocno. Aż nie wiem co napisać, chyba nie ma odpowiednich słów. Współczuję ci bardzo.

Bartekv13 Odpowiedz

Bóg jest tak dobry że zawsze zabiera życie temu dobremu a tnę który spowoduje wypadek najczęściej wychodzi bez szwanku xd

WielkieGie4

To pewnie dlatego ze nie istnieje :)

Erudytka

@wielkiegie4 a to już zależy od wyznania, dla ciebie może nie istnieć, dla kogoś może być kimś ważnym w życiu:)

Dodaj anonimowe wyznanie