#IUHC2

Mój tata zawsze lubił drogie, sportowe samochody, które kupował dzięki swojej ciężkiej pracy. Tak zawsze mówił, więc spodobałby mu się ten wstęp. Miał też naturę kombinatora i zawsze bardzo dbał o swój wygląd - a był bardzo przystojnym mężczyzną. Krótko mówiąc, z największych tarapatów umiał wyjść obronną ręką, czy to poprzez swoje kombinowanie, czy po prostu na piękną gębę.

Sprowadził sobie kiedyś (bardzo dawno temu) audi TT, gdy jeszcze nie było ono popularne w Polsce. Auto miało jeszcze włoskie tablice. Było lato i namówił mnie na przejażdżkę po okolicy w celu sprawdzenia co to cudeńko potrafi. No i trochę mieliśmy pecha, bo złapała nas drogówka. I wtedy w głowie mojego taty narodził się ciekawy plan:

- Słuchaj córcia, ty nic nie mów, załóż okulary przeciwsłoneczne i ładnie się uśmiechaj. Tatuś to wszystko załatwi! - a ja po tych słowach wiedziałam już, że będzie dobre kino akcji. Rozsiadłam się wygodnie, niczym w kinie i patrzyłam na rozwój sytuacji.

Akurat podszedł do nas policjant i oczywiście rozpoczął standardową procedurę:

- Poproszę dokumenty, prawo jazdy dowód osobisty - burknął, przyglądając się bacznie kierowcy.

Jakież było moje zdziwienie, gdy tata zaczął mówić do niego po włosku, zamaszyście gestykulując przy tym łapami na prawo i lewo. Policjant wpadł w konsternację, spojrzał jeszcze raz na tablice i na kierowcę, po czym przerzucił się na pseudo niemiecki:

- Papiren bite! - rzekł pewnie.

Lecz pomysłowy tatko mówił wciąż do niego jedno i to samo zdanie, przestawiając jedynie szyk słów, gdyż po włosku to umiał tyle co zapamiętał z filmu "Jak rozpętałem II wojnę światową". Może będziecie pamiętać włoskie sceny z tego filmu.

Policjant zbaraniał, ale nie poddał się tak łatwo.

- Aj ask ju eee dokumenten for inspekcjon - rzekł... już trochę mniej pewnie.

Lecz tatko dalej uparcie udawał Włocha. Jego opalenizna i uroda niewątpliwie mogła potwierdzić jego włoską tożsamość w oczach policjanta, nie wspominając już o jego ogromnym talencie aktorskim. Policjant jeszcze raz żałośnie spojrzał na kierowcę i na tablice, po czym zawołał z radiowozu swojego partnera. Drugi policjant zmierzył gestykulującego tatę poważnym wzrokiem, spojrzał bacznie na samochód i mówi do partnera:

- Dobra Adam, zostaw, i tak się nie dogadamy. Puść go.

Policjant na migi próbował przekazać tacie, żeby sobie odjechał. Cóż... tata burknął jeszcze pod nosem:

- Ragazze calde amico! - poprawił przeciwsłoneczne okulary, puścił mi oczko, po czym razem odjechaliśmy w stronę zachodzącego słońca.
RudyRudyRudyRydz Odpowiedz

Jedyne włoskie sceny z "Jak rozpętałem II wojnę światową" jakie mi się skojarzyły to: "burdello"

Shido

burdello bumbum

JoseLuisDiez

burdello militare

DrEkter Odpowiedz

Czy tylko ja liczyłam ze policjant będzie znał włoski?

Asceptio Odpowiedz

Ciekawa jestem tylko, czy drogówka przyczepiła się do was "bo tak", czy mieli jakiś powód - po zdaniu "w celu sprawdzenia co to cudeńko potrafi" obstawiam to drugie.

Eldingar

Oj tam, czepiasz się. Co z tego, że ojciec autorki stwarzal zagrożenie na drodze. Grunt, że się dobrze bawili.

Hamlet

I że taki przystojny.

QueenNur Odpowiedz

Ja bym nie wytrzymała ze śmiechu!
I w mojej głowie narodziła się scena jak twój tato na pożegnanie odpowiada ,,No - to super! Do widzienia :)" i odjeżdża😂

Nowicjuszka55 Odpowiedz

Scena do filmu idealna ;-) swoja droga mogli go spokojnie ukarać. Zyje za granica to główna domena ludzi udawać, że sie nie rozumie to wypisują mandacik nic nie mówiąc wręczają i na nic udawanie głupa

MrsFantasty Odpowiedz

Myślałam że ten drugi policjant zacznie do twojego taty mówić po włosku :F

ZWloch Odpowiedz

Bzdura. Włosi przy sprzedaży za granicę ściągają blachy i wbijają w dowód rejestracyjny pieczątkę "Wyrejestrowano celem sprzedaży za granicę". Auto jedzie na lawecie, bo nie ma ubezpieczenia.

uwai

Kilkanaście lat temu też tak było?

Zmija87

Może właściciel pojazdu nie wiedział, że go sprzedaje:P i miał lewe blachy, żeby z Włoch wyjechac.

Primacafe Odpowiedz

Do takich akcji pewność siebie to podstawa :)

GeddyLee Odpowiedz

Oszukaliście policjanta. Dumni z siebie jesteście?

KnightingKnight Odpowiedz

Może nieetyczne... Ale jednak śmieszne :D

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie