Moja koleżanka ma córkę, która ma ok. 14 lat. Przez pewien czas pisała ona z koleżanką w podobnym wieku. Problem był w tym, że ani razu się nie widziały, po prostu poznały się przez internet. Nadszedł czas, kiedy zapytała swoich rodziców o spotkanie z - nazwijmy ją - Wiktorią. Najpierw nie zgodzili się, ale po miesiącu błagania postawili jej jeden warunek, że może spotkać się, ale tylko w obecności jednego z nich. Mąż koleżanki miał stać trochę dalej od córki, ale w pobliżu. Zgodziła się.
Nadszedł wyczekiwany dzień. Podjeżdża samochód i jak pewnie domyślacie się, 14-letnia Wiktoria okazała się być ok. 45-letnim facetem.
Jak to usłyszałam... zamarłam. Uważajcie z kim spotykają się i piszą wasze dzieci.
Dodaj anonimowe wyznanie
Najważniejsze, że młoda jest rozsądna i zwróciła się z tym rodziców. Czasem dzieciaki umawiają się na takie spotkania bez niczyjej wiedzy i może wtedy dojść do prawdziwej tragedii.
Warto być dla dziecka partnerem, któremu ufa i chętnie się zwierza.
Po koleżankach widzę, ile szczęścia mam z moją mamą :-) Zawsze wiedziała, gdzie idę i co będę robić i do dzisiaj - choć pełnoletnia jestem od dawien dawna - uważa na mnie np dzwoniąc do mnie w czasie randki z nieznajomym :-)
Szkoda tylko, że wiele rodziców przez to jak się zachowują, nie wzbudzają w dziecku tego zaufania.. Nie dają tej świadomości, że dziecko może im powiedziec wszystko.. Sam wiem, że nie ważne co bym powiedział to są tylko pretensje i jestem wyśmiewany... I wszyscy wiedzą lepiej czego ja chcę i jk ja chce żyć.. :']
Masakra. Brawo za ostrożność rodziców.
Je*niety typek, zeby tak bajerowac 14 latke, ze az doszlo do spotkania...
Nie skreślajcie od razu internetowych znajomości bo własnie w taki sposób poznałem wielu ciekawych przyjaciół z różnych części polski. Zawsze przed spotkaniem "weryfikowaliśmy" się na skype tak dla pewności. Pierwszą 3 znajomych poznałem w wieku 14lat, na początku rodzice byli sceptycznie nastawieni ale tak jak w wyznaniu na 1 spotkanie tata pojechał ze mną. Za pół roku kończę 18lat i za 2dni wyjeżdzam sie spotkać całą grupką (20osób) w Łodzi :)
Dokładnie. Moi rodzice uważają, że jestem już na tyle samodzielna, że jeśli ja komuś ufam to raczej dobrze to przemyślałam.
Okej fajnie że rodzice uważni, ale w internecie można poznać wielu świetnych ludzi i to nie jest tak że od razu każdy to pedofil :) Mimo to trzeba mieć jakiś dystans
Dokładnie! Ja 3 lata temu poznałam dwóch wspaniałych ludzi. Do dzisiaj się przyjaźnimy i szczerze? Od nikogo w życiu rzeczywistym nie dostałam tyle wsparcia jak od nich. Nawet od mamy
To prawda. Ja moją najlepszą przyjaciółkę poznałam właśnie przez internet. Dodatkowo poznałam też masę cudownych ludzi. Ale ostrożność trzeba zachować zawsze
Mojego chłopaka poznałam na czacie. Jesteśmy razem ponad 10 lat i jeszcze mnie nie zamordował i nie ukisił w beczce ;)
Przepraszam za kolejny komentarz, ale przypomniała mi się akcja, w której dorosły facet podszywał się za dwunastolatkę i umówił się z takim zboczeńcem. Od razu zawiadomił policję, pokazał fragmenty ich rozmów (swoją drogą ohydne, zwłaszcza, że rzekomo facet gadał z dzieckiem) i przyczynił się swoim działaniem do jego ujęcia. Ale ilu takich zboczeńców chodzi po tym świecie, to aż strach pomyśleć.
W Polsce jeden pan zajmuje się "wyłapywaniem" podofili, właśnie w taki sposób.
Nie sprecyzowałam, że akcja, o której wspomniałam miała miejsce w Polsce. Pewnie myślimy o tym samym facecie. :)
Na TVNStyle swego czasu leciał program, bodajże "Pułapka na pedofila". Ten sam sposób działania, czyli podszywanie się pod nieletnich, z tą różnicą, że tam pedofil zapraszany był przez "dziewczynkę" do domu, gdzie czekał odpowiednie służby.
His name is Zbigniew Stonoga :)
może kiedyś ja wam opowiem historię jak to wyłapałam pedofila
Ja mam przyjaciela z internetu,widzielismy się na moje szczęście był to ten sam świetny 17 letni chłopak jakiego znałam
Ja się dziwię, że jeszcze żyję. Tylu ludzi poznałam przez internet. 😐😐
Świetne zachowanie rodziców ;)
Dlatego zawsze trzeba rozmawiać na Skype zanim się spotkać internetowego znajomego. ;)