#IM2im

Mieszkam tuż obok moich dziadków, co skutkowało częstymi wizytami obu stron. Za każdym razem, gdy moi rodzice starali się mnie przekonać do odwiedzin staruszków, wymigiwałem się na różne sposoby - a to lekcje trzeba odrobić, pokój posprzątać lub nieraz wprost z czystego lenistwa odmawiałem pójścia w odwiedziny. Ojciec zawsze kwitował to słowami: "Nie wiesz ile masz czasu, tym razem lepiej chodź z nami", na co ja zawsze odpowiadałem, że czasu mam dużo.

Czas właśnie się skończył. Nie zdążyłem.
Tak bardzo mi przykro.
bobylon89 Odpowiedz

Często w takich chwilach przypominamy sobie cytat "Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą".
Dla mnie najgorszym w dorastaniu jest to, że nasi rodzice i dziadkowie są coraz starsi, a my często jesteśmy zabiegani dorosłością.

piesek9567 Odpowiedz

Twoje lenistwo i wina

pijeherbatezdzemem

Jesteś okropny, piesku

piesek9567

Przykre jest to, że przypomniał sobie o nich dopiero, kiedy ich stracił.

PurpleLila Odpowiedz

Z wyznania wynika ze i tak spotykaliscie sie dość często. Myślę, że słowa ojca za bardzo wywołały w tobie poczucie winy. Nie miałeś obowiązku nikogo odwiedzać bo to powinna wynikać z własnych chęci i potrzeb.

ineff Odpowiedz

Moi rodzice są już dosyć starzy, w dodatku w rodzinie ze strony taty śmierć przychodzi naprawdę wcześnie. Nie pamiętam, w jakim wieku umarł dziadek, ale babcia i wujek zmarli w tym samym wieku. Wujek był dwa lata starszy od taty, a parę tygodni temu minęła pierwsza rocznica jego śmierci.

Irytują mnie ludzie, którzy mają pretensje lub śmieją się z osób, które chcą często widywać się ze swoimi rodzicami. Z jednej strony fajnie, że nie przejmują się czymś takim, jak śmierć, ale czy to od razu daje im przyzwolenie na decydowanie, że ludzie spotykający się z rodziną równie często, co z przyjaciółmi są jacyś gorsi?

Emilsa Odpowiedz

I dobrze że jest Ci przykro

CichyWojownik50 Odpowiedz

I żeś się doigrał

LubieSliwki Odpowiedz

Wiecie...ja np wszędzie jak na razie "zdążam".naprawdę powinniśmy znaleźć te kilka chwil na spotkanie z naszymi bliskimi bo nie znamy dnia ani godziny...

vansen Odpowiedz

Tak bywa...

Hugme Odpowiedz

Ja za to mieszkam z dziadkami w tym samym budynku tylko na innych piętrach. Babcia czasami czatuje na nas w oknie, my wchodzimy na piętro i ona od razu człapie na górę do nas. człowiek zabiegany chce chociaż chwile odpocząć a tu siedzi do nocy i nie masz jak cokolwiek zrobić.

Dodaj anonimowe wyznanie