#IJI0x
Nie jestem brana na poważnie przez żadną z płci.
Koleżanki nazywają mnie chłopczycą, mimo iż ubieram się jak typowa dziewczyna, nakładam make-up jak typowa dziewczyna.
Co chwilę padają wstawki typu "He, he, bawisz się twoimi figurkami, a my byłyśmy z chłopakami w Gdańsku" albo "zamiast siedzieć i malować te pierdoły, to byś z nami wyskoczyła do klubu, no ale na jakieś zabaweczki masz, a na nas kasy brak".
Na turnieju byłam tylko raz, inni gracze traktowali mnie jak upośledzoną.
Mimo iż moi synowie Dorna spuszczali im konsekwentny wpiernicz, faceci próbowali mnie uczyć zasad od podstaw, pytali wielokrotnie "od kogo armię pożyczyłam, bo dziewczyna nie może tak dobrze malować" albo teksty "hah, spodziewałem się, że dziewczyna to bardziej różowymi marines zagra", "zarysujesz te figi tipsami, wiesz?".
O ślinieniu się i patrzeniu na biust nie wspomnę, mimo iż profilaktycznie założyłam golf.
A ja chciałabym po prostu pograć sobie towarzysko z kimś, kto będzie miał wykichane na moją płeć i będzie jak ja cieszyć się z rozgrywki.
Graj córami imperatora, wszyscy będą Cię traktować jak piękna, silną kobietę, a jednocześnie jak chłopczycę w tym pozytywnym sensie (nie zakładać, że czegoś nie umiesz, nie masz własnych figurek itd)!
Albo... Niech gra kim chce i ma wylane na innych. Na cholere się zmieniać dla innych
I chwała ci za to, nie każdy musi interesować się tym samym. Jedni lubią dyskusje o kosmetykach czy z kim X miała romans, inni najnowszym modelem Boltera....
pamiętaj:
Dzisiaj służ Imperatorowi. Jutro możesz być martwy.
Ile stereotypów w tak krótkim wyznaniu, aż wierzyć mi się nie chce, że to nie jest podkolorowane. Mam znajomą parę, którzy się tym jarają, wydają większość swojej kasy na te figurki i jeżdżą razem na turnieje. Ani ja, ani inne dziewczyny nie wyśmiewamy z tego powodu naszej koleżanki, zresztą nigdy przy nas o tym nie gada, bo wie, że nikogo poza nią i jej chłopakiem to nie interesuje, więc nawet nie ma okazji żeby jej wytknąć cokolwiek w tym temacie. Z tego co się orientuję, to nigdy nikt na turnieju nie zwracał specjalnej uwagi na jej płeć. Nie wiem skąd ty wytrzasnęłaś tylu buraków na raz.
Przeczytaj to jeszcze raz, ale zwróć uwagę, ile buractwa tam faktycznie jest, a ile sobie autorka dopowiada.
To po prostu strasznie wrażliwa dziewczynka która RAZ trafiła na takie towarzystwo i nigdy więcej nigdzie nie poszła.
Że RAZ jakieś towarzystwo takie będzie, to nie jest nieprawdopodobne, szczególnie biorąc pod uwagę, jak dużo ludzi jest w fandomie. (Autokorekta próbowała mi poprawić "w fandomie" na "w Sandomierzu" xD)
Szczególnie, że raczej większość z tych ludzi chciała być po prostu miła, pomóc jej, zagadać, czy coś, tylko źle oszacowali jej doświadczenie. To nie były buraki, tylko chłopcy, którzy w fandomie trafiali raczej na początkujące dziewczyny i dlatego tej też starali się pomóc.
CI ŹLI MENSZCZYZINI MI NA CYCKI PATRZO
Kurczę nie wiedziałem, że w to się gra też figurkami, ja tylko ogarniam gre video, która jest nawet fajna, ale nie mój typ. W szczególności RTSa.
Wergil raczej każdy wie, że Pokémony były grą, ale naprzód była manga.... Kogo w wieku 20-40 lat nie spytasz ten ci odpowie, że grał kiedyś w pokemon red, blue czy silver. Natomiast większość z nich nie oglądała zbytnio serialu tzn. oglądali najpewniej pierwszy, klasyczny sezon i tyle. A sezonów jest teraz kilkanaście i już jest 7 region Alola i gry sun i moon. Do tego są karty pokémon warte nieraz spore pieniądze ( te klasyczne z pierwszej serii chodzą po kilkaset $, a takie mega rzadkie nawet kilka/kilkanaście tysięcy $). Pokémony raczej kojarzy każdy kto choć trochę się interesuje kulturą, a przypominam, że jest to najbardziej dochodowe uniwersum w historii, zaraz po pokémon są star wars.
Satiwel, gra video ;) powstała na podstawie gry planszowej na dioramach, w takich latach, ze pewnie większości z nas tu piszących na świecie jeszcze nie było
Btw, akurat golf nie jest najlepszą rzeczą do maskowania cycków, wręcz, jedną z najlepiej eksponujących.
Najlepiej cycki maskuje w miarę gleboki dekolt i mówi Ci to osoba z rozmiarem G. Dopiero baaardzo głęboki je podkreśla, albo właśnie zapięcie pod szyję, jak w golfie. Bo wtedy optycznie nie ma żadnego przejścia i od samego dołu piersi do samej szyi jest jak by "pole" w ubraniu należące do nich. I dzięki temu dominują w ubraniu.
Odnoszę wrażenie, że wybiórczo podchodzisz do reakcji ludzi. Nie wierzę, że żaden chłopak nie jest tobą zafascynowany. Jeśli nie jesteś chlopczyca, a lubisz takie klimaty, to jesteś marzeniem co drugiego nerda.
Sam nie jestem fanem warhammera, ale zdecydowanie wolałbym dziewczynę zafascynowaną czymś takim, a nie np kosmetyką.
Dokładnie! Sam miałem to szczęście, że z moją byłą już niestety dziewczyną, dzieliliśmy pasję do RPG. I teraz znów wybierając o wiele bardziej wolałbym "grającą w grę" niż lubiącą tipsiki, ploteczki, pudelki, imprezki...
A może już stary jestem po prostu.;)
No tak, bo jak laska nie jest gamerką, to już na pewno tylko tipsiki & ploteczki.
Pokaż im figurki Kasi Górskiej, a potem ich ceny. To się zesrają! Taki painter, a ma cycki!
A tak serio to albo przesadzasz, albo trafiłaś na buraków, bo ja się z czymś takim nigdy nie spotkałam.
Mam 10-cio letni staż grania w RPG, Jasne, zdażyło się raz czy dwa, że zostałam potraktowana z pobłażaniem przez męskie grono graczy, ale to są pojedyncze przypadki. Od kilku raz mam dwie grupy, z którymi gram regularnie i od samego początku byłam traktowana na takich samych zasadach co wszyscy. Ot kolejny gracz dołączył, spoko, więcej ludzi do gry. Poszukaj trochę w necie a bez problemu znajdziesz właściwych ludzi.
*Od kilku lat...
Nienawidzę autokorekty.
No cóż, różni są ludzie. Mam małą ekipę do gier W40k. Choć ostatnio bardziej przerzuciliśmy się na Kill Team. I mam też koleżankę, która choć za 40k nie przepada, to gra z nami w Shadespire czy niekiedy w jakąś planszówkę (np. GoT). I nie wydaje mi się aby źle się czuła w naszym towarzystwie. Zaprosiłbym Cię na jakąś naszą grę, ale mała szansa, że odpowiedni rejon kraju :) Spróbuj innego sklepu/ miejscówki albo najlepiej poszukać stałej ekipy, gdzie jak już Cię poznają to nie powinno dla nich mieć znaczenia jakiej jesteś płci.
Po okresie mojej fascynacji tą grą została mi słabo pomalowana armia szarych rycerzy. Od paru lat mam w planach pójść na jakieś spotkanie w moim mieście i nauczenie się zasad nowej edycji. Szkoda, że spotkania są zawsze gdy nie ma mnie na miejscu.