#I60Rk
Jako młody szczyl za czasów podstawówki podkochiwałem się w moim najlepszym przyjacielu. Widok kobiecego ciała zupełnie nie robił na mnie wrażenia. W liceum przez chwilę nawet próbowałem umawiać się z kobietami i to właśnie z kobieta przeżyłem swój pierwszy raz. Było dziwnie, niezręcznie i zupełnie nie dało mi to satysfakcji. Po studiach związałem się z mężczyzną, z którym spędziłem 15 lat. Dla mnie to była miłość życia i gdy po tylu latach odkryłem, że zdradza mnie ze swoim podwładnym załamałem się. Odszedł do młodszego, lepszego...
Miesiącami leczyłem depresję. W końcu znajomi namówili mnie żebym zalogował się na gejowski portal. Nie byłem zbyt entuzjastycznie do tego nastawiony. Większość wysłała mi tylko zdjęcia swoich ku*asów i opowiadała co zrobiłby ze mną w łóżku... Pewnego dnia odezwał się Paweł. Zaczął nieśmiałe. Chciał wiedzieć jakim jestem człowiekiem a nie jak dużego mam. Zaczęliśmy pisać ze sobą. Mijały dni, tygodnie, a ja się zatraciłem. Zatraciłem się w pięknym umyśle tego chłopaka. Nasze rozmowy o wszystkim nie miały końca. Dzielił się ze mną swoimi tajemnicami i spostrzeżeniami.Interesował się moją pracą, moim hobby, słuchał gdy było mi źle.... Nie przeszkadzało mi nawet, że nigdy nie widziałem jak wygląda. Nie miał zdjęcia a ja o nie nawet nie prosiłem. Nie interesowało mnie jak wygląda. Zakochałem się.. Po pół roku pisania Paweł zaproponował spotkanie. Umówiliśmy się w knajpie. Siedziałem czekając na faceta moich snów. I wtedy zobaczyłem ją...
Drzwi otworzyła szczupła kobieta po 30. Zapytała czy może się przysiąść, powiedziała, że Paweł to ona. Zaniemówiłem, zrozumiałem, że to wszystko było tylko żartem. Przeprosiła, wyjaśniła, że na początku weszła na czat dla żartu ale tak dobrze jej się ze mną pisało, że postanowiła to kontynuować. Powiedziała, że się zakochała. Nie wytrzymałem.Wyszedłem. Poczułem się upokorzony i oszukany... jednak nie potrafiłem przestać o niej myśleć. Tęskniłem za naszymi rozmowami. Minął miesiąc, a ja ochłonąłem. Złość minęła, ale tęsknota nie. Umówiliśmy się ponownie. Nadal czułem się nieco dziwnie, że mój Paweł to tak naprawdę Magda. Ona wiedziała, że nic z tego nie będzie bo nie kręcą mnie kobiety, ale oboje uznaliśmy, że uwielbiamy swoje towarzystwo i nie chcemy z tego rezygnować. Jedno spotkanie, drugie, a ja zacząłem łapać się na tym, że zaglądam jej w dekolt, a gdy patrzę jej w oczy przeszywa mnie dreszcz. Rozbrajał mnie jej uśmiech, a włosy pachniały jak kokos. Pewnego dnia oglądając u mnie film pocałowałem ją. Spędziliśmy razem noc. To był seks mojego życia...Magda powiedziała, że od pierwszego wejrzenia wiedziała, że jesteśmy sobie przeznaczeni...I wiecie co chyba miała rację. Za rok bierzemy ślub, a za 3 miesiące powitamy na świecie naszego syna. Czy kobieta wyleczyła mnie z bycia gejem, a może nigdy nim nie byłem?
Dla ciekawskich. Tak, nadal lubię popatrzeć na męskie ciała ale o wiele bardziej uwielbiam seks z moją narzeczoną.
To nic dziwnego, kolego. Skala Kinseya jest długa i szeroka. Widocznie nie byłeś tak bardzo homo, jak Ci się wydawało. Czasem można się pomylić w ocenie. Żaden w tym powód do wstydu. Nie Ty pierwszy, nie ostatni tak się naciąłeś :D życzę powodzenia w dalszym odkrywaniu siebie :D
Wieści o tym, że wyrosła ci trzecia komórka mózgowa, to pic na wodę fotomontaż. Skala Kinseya jest akurat jak najbardziej realna.
Co do autora, to ewidentnie wieści o Twoim homoseksualizmie były nieco przesadzone 😉 Na szczęście bi, czy Panseksualizm także są opcjami 😉 W sumie dziewczyna się nieźle urządziła.. będąc z facetem, którego kręcą faceci ma zdecydowanie większe szanse na spełnienie fantazji o trójkącie mmf 🤣
Boruta..nie sądź innych po sobie.. Nie każdy ma takie relacje, jak ty z tatą..
Jakby Ci to, kretynie, powiedzieć... Widzisz.. ten cuckold był od samego początku tylko w twojej chorej wyobraźni. Moja partnerka jest biseksualna, tak więc jakoś tak dziwnie się składa, że o ile, owszem, zdąża nam się kochać w większym gronie.. to w zdecydowanej większości są to kobiety. Czasem, sporadycznie, któraś z dwóch par baaardzo bliskich, zadufanych przyjaciółka. Tak, że obawiam się, że fantazję o ssaniu czegokolwiek będziesz w dalszym ciągu mógł realizować tylko z tatą.
Boruta, chciałbym Ci tylko zwrócić uwagę, że ludzie w związkach mają różne układy które niekoniecznie muszą pokrywać się z naszymi zasadami które obowiązują w naszych związkach. Nazywanie kogoś rogaczem w przypadku kiedy ze swoją kobietą decyduje się na trójkąt lub nawet pięciokąt za obopólną zgodą i przyjemnością jest zwykłym myleniem pojęć bo w tym przypadku nie ma zdrady.
Co do skali Kinseya uważam, że jest zbyt uproszczona aby można było według niej definiować ludzi.
Niech sobie mają, jakie chcą, układy. Oblech Umbriel nie musi raczyć wszystkich tymi opisami, ani starać się innym wciskać normalność takiego czegoś. A jest w tym wyjątkowo wkurviający.
@Ostrze, to jest taki żargon na forach cuckoldowych: rogacz i hotka. Boruta nazywa rzeczy (i osoby) po imieniu.
Dragomir, a coś ty taki obeznany w forach cuckoldowych?
Ilu ludzi siedzi w łóżku Umbrielowi XD za chwilę ciężko będzie się tam ruszyć, a co dopiero seksy uprawiać.
A w ogóle to odkąd tu moda na dyktowanie ludziom co mogą robić we własnym łóżku z własną drugą połówką za jej zgodą i (miejmy nadzieję) pełnym ekscytacji pozwoleniem? Mają ochotę, nie krzywdzą nikogo? jak dla mnie może się bzykać na żyrandolu, grając lewą nogą na perkusji. I zaprosić do tego cały pułk wojska. W życiu by mi nie przeszło kogokolwiek z anonimowych rozliczać z tego co robi we własnym łóżku.
Fiksacja niektórych na tym tle naprawdę daje do myślenia. Jak komuś pewne wizje nie mogą zejść spod powiek to albo terapia, albo realizacja. (ツ)╭∩╮
Znam z opowiadań historię, kiedy były już niedługo mąż namawiał tak swoją byłą niedługo żonę (to nie ja, żeby nie było). Nie zgodziła się jakby coś. To poczytałem w Internecie, są różne fora i przyznam że to było dla mnie obrzydliwe, jak sobie faceci dają rady jak stopniowo nakręcić żonę albo jak te kobiety piszą jakie to są podniecone kiedy mąż patrzy jak ktoś je obraca.
Taaaa, "kolega" mówił...
No i oczywiście większość komentarzy że to nie prawda... Ludzie wy nawet czubka nosa zza swoich poglądów nie potraficie wyściubić...
@antonizelazo, a matematykę w szkole miałeś? Jest 1 komentarz, że to nie prawda na 3, więc jaka to jest większość? :) Poza tym to brzmi jak kolejne wyznanie napisane na zamówienie, właśnie po to, żeby sprowokować takie dyskusje. Ja nie kwestionuję, tego że facet może mieć w skali Kinseya 5 czy 4 zamiast 6, ale ta akurat historyjka jest dla mnie wyssana z palca :)
Może i nie potrafimy. A moze juz widzielismy tyle wyznań, że czujemy kiedy są to zmyślone bzdury.
To sobie wyregulujcie czujniki
Bezo, nie mow ze w to wierzysz.
Z tą wiarą to jest średnio tutaj. Ale wiem, ze rozne rzeczy sie dzieja nieprawdopodobne wiec takie fifty-fifty :)
Dzieją się różne rzeczy ale nie przesadzajmy.
@ Karbo: Beza jako florystka, przesadzac musi.
Pustka.... ale Cie ciachne zaraz :p
No i super, szczęścia tam.
Orientacja orientacją, ale mógłbyś nawiązać bliższe kontakty ze słownikiem.
Jak można tak kaleczyć nasz język!
Hahahahahaha, jaki bait xD No na pewno dziewczyny przesiadują na gejowskich portalach randkowych z kontami bez zdjęć i zwodzą łatwowiernych gejów długimi rozmowami, aż wytworzy się z tego wspaniała relacja, a potem pojawiają się na spotkaniach by wyjawić swoją tożsamość! Wiadomo przecież, że każda kobieta marzy, żeby poukładać sobie życie z homoseksualistą buszującym po necie! xD A tu jeszcze go nawróciła, ba! Syna będą mieli za 3 miesiące i ślubu udzieli im sam ojciec Tadeusz Rydzyk! xD
Mogła być yaoistką xd
No na pewno typowa yoistka znajdzie wspólny język z facetem w średnim wieku, a on podnieci się jej biustem - yaoistki to najczęściej osoby z potwornymi body issues, które zwracają się w ten eskapistyczny świat, żeby uciec od własnej zrepresjonowanej seksualności, to nie są kobiety tak seksowne i atrakcyjne, żeby zadeklarowanego geja zamienić w heteryka! xD
Też mi się wydaje, że to b8 ale mi się tak skojarzyło, bo czytałem kiedyś o nawiedzonych przedstawicielkach tego gatunku, które prowadzą podobny proceder z czatami, zakładaniem jakichś męskich profili itp.
Też bym za bardzo w to nie uwierzył, ale znam dziewczyne, która zrobiła podobnie, ale była szczeniara i nie spotkała się z gejem, w którym w końcu się zakochała. Poblokowali się, a biedak również musiał leczyć się z fikcyjnej miłości. I zapomnieć, że wysłał zdjęcia genitaliów nieletniej dziewczynce.
Bo na starych anonimowych nie bylo baitow. Teraz sa co chwile wlasnie na takie tematy jak to wyznanie.
Szini, potwierdzam, też coś podobnego pamiętam i nikt nie wypisywał o nawróceniach. No ale jak wszystko dzieje się w odwrotną stronę, to oczywiście musi być bait xd
Może i argument nie powiem skad ale trzeba byc naiwnym zeby tego nie zauwazyc. Kiedys ludzie pisali tu wlasne historie, autorzy odpowiadali pod swoimi wyznaniami a teraz? Teraz pojawiaja sie masowo wyznania na jeden temat. Tak jakby ktos placil za wyznania na wybrany temat.
Szinigami - ludzie obstawiają bait, bo historia jest mało prawdopodobna. Nie samo "nawrócenie" autora, a całokształt okoliczności.
Nie pamiętam tamtego wyznania. Jeśli to facet podszywał się pod kobietę to nie dziwię się, że nikt nie podważał autentyczności. Nagminne zjawisko w internecie.
szinigami, zgadzam się w 100%. Bardzo mądre spostrzeżenia :) Pewnie gdyby komuś się odmieniło w taki sposób, jaki opisujesz, komentarze niektórych osób wyglądałyby zupełnie inaczej...
Nie ma czegoś takiego jak urodzenie się gejem. Homoseksualizm wiąże się z pewnymi zaburzeniami ,które należy leczyć.Niestety coraz częściej ludzie są ogłupiani przez pewne grupy ludzi ,które powtarzają że jest to całkowicie normalne. Wynikiem tego są osoby takie jak ty,które wierzą w to i wmawiają sobie,że są innej seksualności, a nie dotknęło ich to przykre zaburzenie mózgu. Na szczęście uświadomiła cię w tym twoja narzeczona.
Dokładnie, najgorsza jest ta perfidna propaganda, która utwierdza ludzi w ich zaburzeniu...
Dokładnie tak to wygląda, z orientacją się rodzisz. Skończmy z tą homofobiczną propagandą.
Ot co.
A może inaczej? Może skończmy z milczeniem w sprawie tego, jak dewiacja przestała nią być? Bo o tym się jakoś niechętnie mówi i nigdzie tego teraz nie usłyszysz.
Niech sobie będzie zaburzeniem, chorobą czy innym pasożytem. Nikomu krzywdy orientacja nie robi, więc każdy "zdrowy" powinien trzymać swój nos na swoim miejscu, zamiast wtykać go obcym do związków.
Ciężko przejść obojętnie obok działań propagatorów, którzy ciągle przypominają o swoim istnieniu bezczeszcząc pomniki, symbole narodowe, religijne. Daleka byłabym więc od twierdzenia, że nikomu nie dzieje się tu krzywda.
Dzieje sie tu krzywda. Wszystkim tym, ktorych tak ochoczo obrazacie. To są ludzie a nie śmieci. Wy traktujecie ich gorzej niż smieci.
Taak, my obrażamy, my dokonujemy aktów wandalizmu i obrażamy czyjeś uczucia religijne xd przykro patrzeć na to wasze zaślepienie. Może kiedyś przyjdzie opamiętanie dla niektórych.
Nawet nie wiesz jak bardzo twoj komentarz pasuje jako rada dla ciebie. Przykre jest to ze nazywanie drugiego czlowieka dewiantem nazywasz normalnoscia, ze za normalne uwazasz odbieranie komus praw do zycia. Bardzi przykre. Juz raz cos takiego sie zdarzylo...
Ale zdajecie sobie sprawę z tego, że żyjemy w 21wieku.. w którym już wiemy w dużej mierze, jak działa seksualność, że dinozaury istniały, ziemia jest okrągła, a ewolucja jest faktem? 21szym. Nie 12..
Kurczę, a gdyby tak istniała jeszcze taka orientacja, że lubi się i kobiety, i mężczyzn? Może po tym wyznaniu ktoś powinien coś takiego wymyślić? Nazwać? Wpisać w Wikipedię?
Fajnie, że Ci się ułożyło.
Nie chciałabym być z facetem, którego kręci męskie ciało. Dziwnie by mi z tym było. Ale powodzenia.
Mnie kreci kobiece ciało, no i?
A co na to twój partner?
Nic. Bo wole jego :D
Chociaż w sumie zle napisałam, nie kreci tylko fascynuje, podoba sie, bez podtekstów erotycznych. I czesto przy nim zachwycam się jakas kobietą i wymieniamy uwagi i tyle
A twój partner istnieje? Bo z tego co pamiętam to pisałaś, że jesteś sama.
Kiedyś pisałam, kiedyś.... ale zycie idzie do przodu.... mamy sierpień.... piekny czas :)
Waniliowabeza Widzę że czytanie ze zrozumieniem się kłania. Docenianie czyjegoś piękna to nie jaranie się. Możesz powiedzieć że drzewo jest piękne, ale nie znaczy o że masz mokrą ci*ę na jego widok.
A ty doczytałas, kolejny komentarz?
Skoro kobiecie cialo kreci cie bez podtekstu erotycznego to jednak jest to zupelnie inna sytuacja niz w przypadku autora.
"Dla ciekawskich. Tak, nadal lubie popatrzec na meskie ciala ale o wiele bardziej uwielbiam seks z moja narzeczona."
Gdzie ty tu widzisz, ze go kreci i podnieca?
Lubi nadal popatrzec na meskie cialo a skoro byl 15 lat w zwiazku z mezczyzna to raczej nie bylo to patrzenke bez podtekstu seksualnego.
Nie, kobieta nie wyleczyła Cię z bycia gejem, bo tego nie da się zrobić. Dalej jesteś w spektrum biseksualizmu. Preferencje seksualne to skomplikowana sprawa, a też np. wiele kobiet dopiero w późniejszym wieku odkrywa, że to jednak kobiety pociągają je bardziej.
Ty po prostu kochasz ludzi za intelekt i osobowość, nie za płeć.