#I0DOU

Jakiś czas temu pojechałam do chłopaka na rodzinny obiad. Na obiedzie byli wujki, dziadki, ciotki, itd. Był też 2-letni brat mojego chłopaka.

A więc w połowie tego pysznego obiadku, mały przylatuje do salonu i wielce ucieszony podbiega do miejsca gdzie siedziała jego mama, a następnie kładzie brązową kulkę na stole krzycząc:
- Mamo, mamo! Patrz co zrobiłem! Kupkaaaa!
Sądząc po minach rodzinki chyba nie tylko mi odechciało się jeść. ;)
Dodaj anonimowe wyznanie