#I0DOU
A więc w połowie tego pysznego obiadku, mały przylatuje do salonu i wielce ucieszony podbiega do miejsca gdzie siedziała jego mama, a następnie kładzie brązową kulkę na stole krzycząc:
- Mamo, mamo! Patrz co zrobiłem! Kupkaaaa!
Sądząc po minach rodzinki chyba nie tylko mi odechciało się jeść. ;)