#Hn4Ev
Zaczęło się od typowych dla mojej rodziny pytań, a ja w przypływie emocji palnąłem, że już kogoś mam. Myślałem, że po tym dadzą mi spokój. Przeliczyłem się. Wszyscy odrazu chcieli poznać "wybrankę mojego serca". Moja mama stwierdziła, że mam ją koniecznie zaprosić na kolację i nawet nie wymyślać wymówek. Ojciec dodał pół żartem, pół serio, że jak przyprowadzę jakiegoś chłopaka, to nie chce mieć ze mną nic wspólnego.
No cóż. Prawdopodobnie nie polubią mojego chłopaka.
Wyzwolona kolejne historie tworzy xD
bo na wyzwolona femi nikt już nie reaguje. Co może więcej napisać - parafrazując - z autobusem arabów?
zresztą pokuszę się o dopisanie dalszego ciągu historii utrzymanego w konwencji wyzwolonego bolca. Chłopak wyzwolonego ma potężnego, czarnego pytonga, razem występują na Of i wszyscy im zazdrościmy :D
A potem cała rodzina idzie do kościoła, siada w pierwszej ławce i śpiewa głośniej od księdza, żeby się przypodobać. Tak było.
no i czytasz Pan w moich myślach.
Ściema. Geje nie mają chłopaków w większości, tylko partnerów na miesiąc. Ci goście mają chore przebiegi. Poczytajcie badania. Stałe pary to u nich margines. Te statystyki chorób wenerycznych nie biorą się znikąd. Faceci mają generalnie luźne podejście do emocji w seksie. U hetero to kobiety normalizują męskie zachowania, bo oczekują zobowiązania. Drugi facet tego nie oczekuje, więc szaleją na maksa.