#HYRfL
W tym momencie tata nie robi w domu nic, do sklepu jeździ codziennie kilka razy ale jedynie co kupi to piwo i fajki. Mimo tego w domu ma być codziennie obiad/obiadokolacja, ma być posprzątane, pomyte i zakupy oczywiście też zrobione. Co piątek duże A w tygodniu codziennie małe bo np. On ma ochotę na schab czy salceson. I choćby się paliło, to ma być w lodówce.
To nie wygląda tak strasznie, jednak jestem jedynaczką, studiuje dziennie bardzo wymagający kierunek w mieście gdzie pracuje mama. Z domu wyjeżdżam o 7 A wracam nieraz po 20. Dodam, że najwięcej garów zostawia tata. Przykład, naleje sobie soku, za 15 minut znów Ale do innego kubka. Nic nie myje po sobie.
Potrafi krzyczeć na mamę, bo np. Nie pozbierała (jeszcze mokrego!) Prania z suszarki bądź nie wyprasowała ich od razu. Nie tak dawno zdarzyło się, że miałam wolne w szkole, dokładniej jeden dzień. Postanowiłam spędzić go na nauce i dorywczo poszłam do znajomej zaopiekować się jej dziećmi. (Na spokojnie mogłam się tam też uczyć z notatek, to niemowlaki bliźnięta, większość czasu spały). Co mnie spotkało jak wróciłam do domu? Ogromne larmo, że nic nie zrobione a ja jestem darmozjadem i leniem (mam bardzo dobre wyniki w szkole i prace). Korona by mu z głowy spadła gdyby kupił masło i chleb jeśli już jest w sklepie? Albo umysł po sobie talerz? Oczywiście staramy się to robić, ale wiadomo nie zawsze da się, zwłaszcza, że mama pracuje fizycznie i nie ma siły po powrocie żeby cokolwiek robić, mimo tego i tak robi (dzięki czemu doprowadziła swój organizm do wycieńczenia bo po pracy musi robić wszystko w domu).
Był pewien czas gdzie się zbuntowałam i nic nie robiłam. Ale to jedynie jakie skutki przyniosło to to, że tata nie tylko całą złość przelał na mamę, to rozwalił kilka przedmiotów i wyrzucił mamę z sypialni grożąc przy tym, że wyrzuci ją na bruk również mówiąc, ze mama jest z nim dla pieniędzy (mama zarabia więcej).Miarka się przebrała kiedy mama zemdlała, po chwili wstała A ja kazałam jej się położyć. On widząc to, rozbił jej telefon i kopnął mojego psa, który go ugryzł. Na drugi dzień psa już nie bylo, twierdzi, że "uciekł".
Tak, sam wyszedł z bloku pod naszą nieobecność. Co do mamy zwyzywał ją od leni i innych mniej przyjemnych słów. Dziś mama złożyła pozew o rozwód, w mieszkaniu została, należy do niej. Mimo tego kocham tatę, ale wiem, że ona dłużej nie wytrzyma. Będę ją wspierać. Choć i tak tata twierdzi, że to on ma najgorzej bo "sam musi wszystko robić w domu".
Świetnie się urządziła w domu twoja matka. Nie zrób sobie krzywdy i zwiąż się z przeciwieństwem twojego ojca.
Błagam, przestańcie mu usługiwać, a jak tylko będzie przejawiał agresję to nagraj to dyktafonem albo kamerą w telefonie i od razu na policję. To jawna tyrania!
Przykro mi, ale nie przestaną. Przynajmniej nie matka.
@Amaja555 jest napisane, że matka złożyła pozew o rozwód, więc chyba przestaną
Przestajemy, spokojnie. Dziś ojciec wyniósł się z domu.
Rozwód jak najszybciej, zbierać dowody że ojciec to tyran. Szkoda was
rozwodu musi niestety chciec matka
jak jest ak zaszczuta, ze sie na to godzi, to poza poslaniem do specjalisty, a wlasciwie proba, nic nie zrobisz
Do rozwodu dojdzie mam nadzieję niedługo. Ojciec dzisiaj wyniósł się z domu.
Jak czytam takie wyznania to zawsze się zastanawiam: jak można kochać kogoś takiego? Z samego faktu pokrewieństwa?
moj stary 90% czasu byl taki sam, i do dzis zachodze w glowe- jak?
duze deficyty emocjonalne i przymus czucia sie potrzebna? osobowosc zalezna?
Bardziej strach przed czymś nowym, innym. Z reguły ludzie wola znane zło od czegoś nieznanego.
Dlaczego ludzie są tak głupi i tak dają sobą pomiatać...m
Pracujesz, matka też... Czemu się nie wyprowadzicie?
pewnie sie wyprowadzi
a matka hmm syndrom sztokholmski?
A dlaczego nie on?
Nie wyprowadziłyśmy się, bo to mieszkanie mamy A ja nie miałam zamiaru zostawić jej samej. Na szczęście teraz on się wyniósł.
Dziwi mnie, że jeszcze z nimi mieszkasz. Jeśli nie masz wystarczająco dużo pieniędzy żeby coś wynająć, a matka ci nie pomoże finansowo to już lepiej weź dziekankę i popracuj na cały etat żeby coś oszczędzić. No chyba że ojciec sam się wyprowadzi. A na razie absolutnie nie usługuj ojcu, gotujcie tylko dla siebie, tak samo róbcie zakupy, bo to co opowiadasz jest okropne. I o ile zazwyczaj uważam, że doradzanie terapii przez Internet jest na wyrost to w tym przypadku bym ci to radziła jeśli chcesz założyć kiedyś rodzinę. Bo w twojej wypowiedzi najgorszy jest brak gniewu, mocniejszych emocji. Tak jakbyś zaakceptowała że tak musi być i już. I lepiej żebyś tego nie przenosiła oczywiście podświadomie a nie celowo, na swą przyszłą rodzinę, zwłaszcza jeśli miałabyś mieć córkę. Rozumiem że kochasz ojca, ale on raczej nie kocha ani ciebie ani twojej matki, bo miłość to czyny, a nie słowa.
rodzice maja obowiazek alimentacyjny wobec uczacego sie dziecka, trzeba wystapic z pozwem
Oczywiście, że jestem na niego wściekła! Jednak nie czuje potrzeby na siłę pokazywać tego w anonimowym wyznaniu, zwłaszcza, że limit słów i tak nie dał mi zbyt dużo opowiedzieć. Z mamą zostanę, nie chce zostawiać jej samej. Ojciec dzisiaj wyniósł się z domu, zamki są wymienione, mamy spokój. Co do rodziny, absolutnie mnie to nie zniechęciło A jeśli trafi mi się facet taki jak mój ojciec nie będę czekać tak długo jak mama, kopne go w dupe od razu ;)
Dodam od siebie jeszcze, bo skończył mi się limit słów, że ją również pomagam w domu. Gotuje, sprzątam. Jednak tata potrafi coś rozsypać albo wylać na podłogę i on tego nie sprzątanie, tylko woła nas. Sytuacja sprzed chwili, obudził mnie wiedząc, że mam ma 6 być w pracy bo jest głodny i mam mu zrobić kanapki. Żadnego "prosze" tylko jeden krótki rozkaz. On oczywiście siedzi przed telewizorem i popija browara. Ma 50 lat i dobrze potrafi sam takie rzeczy zrobić, mieszkał parę lat sam i jakoś dawał radę jeść.
i co? robisz mu tak po prostu?
przestan i tyle, raczek mu przy dupsku nie urabalo
jak bedzie cie straszyl wyrzuceniem z domu to ty jego postrasz obowiazkiem alimentacyjnym dopoki sie uczysz
Heh tak bym się wydarła na takiego, że w sekundę by sobie przypomniał jak się robi.
Też zacznij go budzić przed jego robotą tak na złość, a może stanie się cud i zmądrzeje.
Musiałam to zrobić. Inaczej nie zasnelabym już i robiłam to dla świętego spokoju. Wolałam, żeby obudził mnie niż mamę.
Po co Twoja mama z nim jest? Ja tu nie widzę żadnej miłości. Nie możecie zamieszkać we dwie, a jego zostawić samego? Należy mu się za takie zachowanie.
ciekawe, jak szybko nauczy sie robic kolo siebie
Mieszkanie jest mamy. Ojciec dzisiaj się wyniósł.
piertolony pan i wladca, jakbym widziala swojego
kiedys rozbil miske w kuchni i zamiast sprzatnac za dupskiem przyszed do pokoju, rozsiadl sie w fotelu i stwierdzil, ze chyba cos siepotluklo
nie robce z siebie sluacych, na boga, ktoregokolwiek
mama pracuje, wiec nie ma presji finansowej. po prostu przestancie robic po nim i dla niego. moze mu magicznie raczki wyrosna. ajak nie, to bedzie chodzil glodny i brudny, jego problem
dorosly jest, poradzi sobie
jesli jednak mama nie bedzie chciala, to doradzam ci wyprowadzke jak najszybciej
Ja to bym z nim zawalczyl, przemeczyl się i nie sprzatal, specjalnie robił um zakupy tylko pod siebie i w miarę możliwości rzeczy których ojciec nie jada. Jeśli zależy im żeby się zmienił to może podziałać, jak nie lub już im nie zależy to wyprowadzić się lub jego i tyle
ja bym stwierdzila, nie chcesz, nie jedz, proste