#HJ2hw
Pomyślałam, że w zasadzie jestem już w wieku, że przyda mi się doświadczenie z dziećmi, bo nie wiadomo, kiedy będę miała własne. Zabrałam się do przewijania.
Niestety nie wytrzymałam i obok kupy niemowlaka na dywanie znalazł się mój paw.
Mama nie była zadowolona z pomocy :/
Swoje dzieci przewinalam, no norma, ale cudzych nie dawalam rady
Spoko, jak moja bratanica była przewijana, ewakuowałam się w trybie natychmiastowym, teraz swoje niedawno urodzone dziecko przewijam bezproblemowo.
Nadal się ewakuuje przy przewijaniu jakiegokolwiek innego niemowlaka niż mój synek ;)
Ja mam dwójkę rodzeństwa, jedno 8 lat młodsze, drugie 12 lat młodsze. Żadnemu nigdy nie zmieniałam pieluch oO
12 a 20 to spora różnica
Mój brat jest ode mnie młodszy o dziewięć lat i gdy był mały, a nie miał go kto przewinąć, to ja musiałam to robić. Za pierwszym razem wiadomo, musiałam się przełamać, ale później robiłam to bez mrugnięcia okiem. Przynajmniej mam wprawę, przyda się, gdy będę mieć własne dzieci.
Przecież masz 20 lat, a nie 6, więc mogłaś sama swojego pawia posprzątać.
Ale nie jest powiedziane, że nie posprzątała, tylko że mama to zobaczyła i była niezadowolona XD
przewijanie jeszcze spoo, ale jak takie dziecko pusci pawia, to bedzie reakcja zwrotna na pewno
Jak to nie wiadomo kiedy własne? Bum i pojawia się nagle w twoim domu i nie wiadomo skąd? Będziesz miała dziecko kiedy zechcesz.
Wiesz, że zdarzają się wpadki?
Wpadka to nie znaczy, że będzie dziecko. To znaczy tylko, że wystąpiła ciąża.
Zauważ, że aborcja w naszym kraju jest nielegalna:)
Po co trzymasz pawia w domu? :)
Dziwne. Bo pierwsze kupy niemowląt aż tak nie śmierdzą, praktycznie w ogóle. Potem jak zaczyna się jedzenie czegoś innego niż mleko to tak.
Wystarczy, że jest wrażliwa na takie rzeczy.
Sam widok mógł być odrażający.
Uwierz, że śmierdzą.
Niezależnie od jedzenia.
Kiedy moja córka narobi w pampersa to facet potrafi z prędkością Usaina Bolta ewakuować się do kuchni (wystarczy że wyczuje ten zapaszek).
To jest kupa jak każda inna.
No o widoku nie pomyślałam, ale co do pierwszych kupek to naprawdę nic nie czułam u swojej córki, jak już zaczęła jeść coś więcej niż same mleko to tak.
Może zacznij od czegoś łatwiejszego, np. psa.
Łatwiejszego? Psy kupy nie robią? Małe dzieci mają to wszystko schowane w pieluszkach, a jak szczeniak narobi to w domu, na podłogę (dopóki się go nie nauczy), więc już sobie wyobrażam, jak mieszkanie autorki jest na przemian usiane kupą i wymiocinami.
Może prędzej od chomika. Mniejszy szok przy sprzątaniu trocin czy innych "korków".
Mnie w sumie kupy psa jie brzydzą, a dziecka już tak
Kupy dziecka smierdza mlekiem i to jest chyba najbardziej obrzydliwe... ten smrod jest nie do opisania. a taki szczeniak? To co od nas dostaje czyli karme albo jakies gotowane zarelko. Nawet psie wymiociny nie smierdza tak bardzo, ale jakby takiemu dziecku co pije mleko sie ulalo to tez bym chyba wtedy zwymiotowala.