Moje rybki w akwarium zmarły w tajemniczy sposób - wszystkie naraz. Dopiero po paru dniach doszedłem do prawdy.
Robiłem imprezę, a moi wspaniali znajomi postanowili w ramach "cudu" zamienić mi w butelce wodę na wódkę, żebym rano się jej napił. Niestety, mam taki odruch, że jak widzę resztkę wody w butelce, to dolewam jej do akwarium...
Żart fajny, ja bym się uśmiała. Szkoda tylko rybek, ale zakładam, że znajomi nie widzieli jaki miałeś zwyczaj z wodą z butelki.
Przykro się skończyło, ale nie ma tu nikogo do obwiniania.
Nie mogli tego wiedzieć. Żart typowo koleżeński. Dla jednych może i poniżej pasa, ale dla innych w porządku, jak na zgraną paczkę znajomych.
A że wyszło jak wyszło, nie sądzę, by należało ich winić, nie to było ich celem.
Wkońcu jakaś historia, która nie zdradza zakończenia w pierwszym zdaniu. Szkoda rybek, przedawkowały alkohol.
A może one wcale nie zdechły? Może po prostu załały się w trupa i spały?
Żart fajny, ja bym się uśmiała. Szkoda tylko rybek, ale zakładam, że znajomi nie widzieli jaki miałeś zwyczaj z wodą z butelki.
Przykro się skończyło, ale nie ma tu nikogo do obwiniania.
Nie mogli tego wiedzieć. Żart typowo koleżeński. Dla jednych może i poniżej pasa, ale dla innych w porządku, jak na zgraną paczkę znajomych.
A że wyszło jak wyszło, nie sądzę, by należało ich winić, nie to było ich celem.
Umm... Czemu wyznanie nazwane ,,HAELP"? Czy to wiadomość od rybek? Potrzebują pomocy?
Z tego co mi wiadomo to butelkowa woda też nie jest dla rybek za dobra
No może nie jest dla nich dobra ale raczej od butelkowej nie wyciągnęłyby kity tak jak od alkoholu :v
Biedne rybki.
Biedne rybki 😔
Alkohol zabija
Mama zawsze mówiła " po alkoholu nie pływaj " ;)