#H5GDs
Tak się zbierałem, tak kombinowałem, aż w końcu nadszedł dzień wyjazdu, a ja nie zamieniłem z dziewczyną nawet słowa (nie licząc standardowego „poproszę dużego gofra z czekoladą”). Stwierdziłem więc, że czas wziąć się za siebie i iść do niej; w razie niepowodzenia mogłem po prostu kupić sobie gofra na drogę, zatem wybrałem się tam, gdzie planowałem. Niestety, ze względu na dość wczesną jeszcze porę, moja ulubiona budka z goframi była zamknięta. No cóż, stwierdziłem, że może w przyszłym roku ponownie ją spotkam, po czym odwróciłem się, by wrócić do samochodu. A raczej miałem taki zamiar, bo odwracając się, wpadłem na ową śliczną blondynkę, której szukałem. Pech chciał, że właśnie niosła kilka rzeczy do budki z goframi, więc kiedy się zderzyliśmy, to, co miała w rękach, spadło na ziemię. Spaliłem buraka, pomogłem jej pozbierać rzeczy i po krótkim „przepraszam” uciekłem z tego miejsca gdzie pieprz rośnie.
Tak oto zakończył się mój wakacyjny podryw.
Powiem Ci (z doświadczenia) że czasem warto po prostu zapytać mimo stresu. Jakiś miesiąc temu w nowej robocie spytałem dziewczynę o numer, nosiłem się z tym chyba przez 3 dni a koniec końców po prostu podszedłem z pytaniem. Czy go dostałem ? Nie bo powiedziała że już kogoś ma, przez przełożonych zostało to uznane za bezczelne (taka praca że sprawy towarzyskie zostawia się przed bramą), ale przynajmniej miałem jaja, coś czego nie miało 30 innych typa którzy też mówili że chcieliby do niej zagadać. W pysk za pytanie o numer nie dostaniesz.
Musiałeś pytać przy szefostwie?
Nie pytałem przy szefostwie, ale jak widać plotki że nowy pyta dziewczynę z kilkuletnim stażem o numer po kilku tygodniach pracy szybko się rozniosły.
Trzeba było zagadać. W najgorszym wypadku chodziłbyś na gofry gdzie indziej. A w najlepszym po latach ślub, domek z ogródkiem i gromdka dzieciaków ;)
„poproszę dużego gofra z czekoladą” raczej nie jest zbyt standardowe.
1. Gdzie sprzedają gofry w różnych rozmiarach?
2. Co oznacza z czekoladą? Z posypką czekoladową? Z polewą czekoladową? Z kakao?
Może tam sprzedawali takie, i jeśli jadł je co dzień to był dla niego taki swoisty standard.
Przecież miałeś idealną okazję, by w ramach zadośćuczynienia zaprosić ja na kawę... Albo gofry 😆
I teraz przez ciebie dziewczyna myśli, że jest brzydka.
Dlaczego miałaby tak myśleć?