Mój chłopak rzucił swoją pracę, bo uważał, że za mało zarabia. Obecnie jest na etapie szukania nowej, co wiąże się z tym, że większość czasu spędza w domu przed komputerem. Chyba już za długo ma „wolne”, bo wczoraj – nie mam pojęcia dlaczego i po co – dobrał się do moich najdroższych perfum w łazience. Nie wiem co chciał z nimi zrobić, ale efekt był taki, że oczywiście je pobił. Cały flakon 90 ml.
Gdy to usłyszałam, zamarłam. A on stwierdził, że przynajmniej teraz może powiedzieć, że „zbił majątek”.
Poczucie humoru ma, szkoda tylko, że tego majątku już nie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Pobił? Przemoc wobec perfum? xD
Musimy walczyć o wolność dla perfum. Codziennie obmacywane, bite i wykorzystywane.
Dotykane palcami po ruchomych częściach bez zgody!
Perfumofil!
Zbił majątek? Zbij mu gębę
Rzucił pracę, bo za mało zarabiał, więc teraz nie zarabia nic. :>
Pobił perfumy?? Kto plusuje takie gówno. Już coraz mniej wyznań da się czytać.
Masz na imię Krzysztof?
Bo chyba właśnie odkryłeś Amerykę
HA HA HA, ale jaja, w sam raz na anonimowych :x
Chyba powinnaś zgłosić to pobicie ;)
Chyba rozbił .......