#Gtuxu
Mi już od dłuższego czasu chciało się kupę, do domu jakieś 2 godziny jazdy, więc stwierdziłam, że skorzystam z toalety na stacji, bo inaczej nie dowiozę. Pani dała mi kluczyk i wskazała drogę do niewielkiej budki, uprzedzając, że światło nie działa. Poświeciłam sobie latarką z telefonu i okazało się, że do czynienia mam z najbardziej obleśną toaletą, jaką w życiu widziałam. Brud, grzyb, mocz na desce, do tego brak papieru toaletowego. Ale cóż, mus to mus. W jakiejś dziwnej pozycji, ni to na Małysza, z tyłkiem wypiętym tak daleko jak tylko się da, zrobiłam swoje, podtarłam się chusteczkami i wróciłam do auta.
Zdążyliśmy przekroczyć granicę i ujechać kilka kilometrów, gdy coś zaczęło mnie uwierać w udo. Wyczułam zgrubienie pod legginsami, więc włożyłam tam rękę, wymacałam coś miękkiego, jakby plastelinę i w jednym momencie zrozumiałam co to jest, a za chwilę po całym aucie rozniósł się smród gówna. Ktoś w aucie powiedział, żeby zamknąć okna, bo coś dolatuje z zewnątrz. Okna zostały zamknięte, a smród stał się jeszcze gorszy. Do samego końca nie dałam po sobie znać, że siedzę z kupą w nogawce, żartowałam sobie ze smrodu razem z innymi, głośno zgadywałam, kto puszcza takie bąki, rozmawiałam i śmiałam się jak gdyby nigdy nic. Nikt się nie zorientował, że to ja.
Poznasz kraj po toaletach. stara prawda, ale i tak sie ciesz ze był kibel mimo że zafajdany. Pamietam sytuacje sprzed 10 lat na Ukrainie. Idziemy do restauracji, ładna, czysta, jedzenie smaczne a na zapleczu ubikacja w postaci dziury w betonie.
Druga sytuacja na cmentarzu Orląt Lwowskich. Żebrzące dzieci, ale nie żebrały o kasę, co idzie jeszcze zrozumiec, żebrały o jedzenie. Wygladały na typowe bezprizorne dzieciaki. Żyjace same na ulicy, obdarte, głodnę i wąchające klej.
Do tego stada agresywnych bezpańskich psów. Drogi jak na poligonie i kultura jazdy której nie uswiadczysz nawet w Afryce.
@Hvafaen O-ho rezun sie odezwał. Bezprizorne, bezdomne dzieci istnieja na Ukrainie to jest fakt. Jak to, że żebrały przed cmentarzem Orląt Lwowskich jeszcze 10 lat temu. Teraz może je przepedzili w inne zakamarki, ale taki obraz istnieje.
Hfevean to bardzo ciekawy psychiatrycznie przypadek. Najpierw występowała jako cyganka z Indii (etanolansodu), potem jako Ukrainka (norskekaten), a teraz jako niby Ukrainka z Norwegii. A tak naprawdę to zwykła gimbusiara z Koziej Wólki pod Radomiem. Polecam lekarza.
@hulabula - no i wyszło szydło z worka. Tak przypuszczałem, że to osoba psychicznie chora.
wszyscy sá trolami. To taka metoda złodzieja, który pierwszy będzie krzyczał, że inni kradną byleby tylko na niego nie zwrócili uwagi. Odejdź od komputera biedna, chora osobo.
glodne i wachajace klej XDDDD
Hfeafen dla mnie norskekaten może znaczyć nawet filipiński chomik. Jesteś na tej stronie chyba największym trolem. Każdy kumaty czytelnik wie że piszesz z trzech kont. Nie byłoby w tym nic złego gdybyś chociaż pisała mądrze. Ale ty czasami piszesz tak straszne głupoty z pozycji najmądrzejszego mędrca, że aż się słabo robi. Musisz mieć strasznie dużo czasu i cierpliwości, że chciało ci się z każdego konta napisać po kilka tysięcy komentarzy. Następne konto wymyśl chociaż jakieś oryginalne, inne od poprzednich. A sio to sobie możesz mówić do swoich koleżanek ze szkoły, których pewnie nie masz.
@kociambe - o to to, nic dodać, nic ująć.
Hvafaen w jaki sposób byłaś Ukrainką? Może z Ukrainką?
bo oczywiście nikt nie widział kto był w toalecie... i od kogo wionie gównem. Trzymaj się mocno tych znajomych bo są lojalni i mają mocne nosy.
Masz naprawdę niezwykłą siłę wyparcia. Raczej nikt nie miał wątpliwości.
Taa nikt...
Nie można było powiedzieć "Kur... w tym paskudnym kiblu wdepnąłem w jakieś gówno. Zatrzymaj się to gdzieś w trawę wytrę"