#Gkx8R
Resztę popołudnia i wieczór miałam w planach spędzić z chłopakiem oglądając filmy. Nie minęła godzina od wstania od stołu gdy zaczął mnie boleć brzuch. Niedługo potem bardzo zachciało mi się kupę, więc poszłam do toalety i usadziłam ogromnego kloca, aż sama się przeraziłam! Moje przerażenie zyskało na sile, gdy... kupa nie chciała się spłukać! Próbowałam kilka razy i nic, nadal leżała, a raczej tonęła w dole muszli. W akcie paniki i desperacji, niewiele myśląc, otworzyłam okno, zacisnęłam zęby i wyjęłam kupę i wyrzuciłam ją przez okno, na ich ogród i jakby nigdy nic wróciłam do oglądania filmów z chłopakiem.
Wieczorem, gdy nadszedł czas powrotu chcąc pożegnać się z rodzicami chłopaka i podziękować za obiad weszłam do salonu akurat w trakcie rozmowy o możliwej chorobie ich psa - w końcu jaki zdrowy pies robiłby tak ogromne kupy. Miałam ochotę uciec ze wstydu.
A prawdopodobnie wystarczyłoby wrzucić trochę papieru, żeby się spłukała.