Gdy byłam mała usłyszałam gdzieś słowo „dziwka”. Zapytałam mamy co to oznacza, a ona odpowiedziała mi, że to pani zarabiająca swoim ciałem. Pewnego dnia podczas spaceru zauważyłam dziewczynę, która tańczyła na ulicy i zbierała pieniążki do kapelusza. Od razu połączyłem fakty i krzyknęłam wskazując na dziewczynę „mamo patrz! Dziwka!”
Dodaj anonimowe wyznanie
Dobrze że nie powiedzialas tak na panią od WFu na gimnastyce bo dopiero by się działo.
Pewnie nie miała okazji, bo nauczyciele wfu rzadko robią cokolwiek oprócz siedzenia na ławce
Lilsleep współczuję nauczycieli.
Rozumiem mamę, że nie pomyślała do końca jak możesz to zrozumieć ale mogła chociaż zaznaczyć, że nie jest to kulturalne słowo.
Miałam się czepiać... Ale masz rację, mama autorki mogła chociaż zaznaczyć, że być dziwką, albo być uważaną za dziwkę to nie są rzeczy którymi można się chwalić. Samo powiedzenie, że dziwka zarabia swoim ciałem jest bardzo niekonkretne i bardzo delikatne. I nie nadaje się do wytłumaczenia dziecku o co z tymi dziwkami chodzi.