#GhSAh
Zanim poznałam męża, który mnie z tego domu zabrał, każdy mój grosz szedł "na życie", matka potrafiła mnie ochrzanić, że raz po drugiej zmianie o godzinie 23 śmiałam iść na postój taksówek i poprosić, żeby kierowca za 30 zł zawiózł mnie do tej większej wioski, z której i tak dalej szłam 2 kilometry pieszo. Teraz kontaktu z matką nie mam, ponoć ma iść do więzienia za alimenty na troje najmłodszego rodzeństwa, które trafiło do domu dziecka. A propos, wiecie co się robi w pierwszej kolejności jak opieka społeczna wam zabiera dzieci? Jedzie się do MOPS-u z mordą, że jakim prawem zabrali JEJ 500+, z czego ONA ma teraz żyć!
Jak już mi się tak ulało, to jeszcze wspomnę o jej akcji wbicia do brata na wynajęte mieszkanie - brat oczywiście dobry synek, przenocował, powiedział, żeby wychodząc zostawiła klucz pod wycieraczką, bo on wcześnie idzie do pracy i nie chce jej budzić. Klucz się znalazł, ale 500 zł z barku jakoś nie.
Naprawdę rzygać mi się chce, jak słyszę teraz teksty "No, było jak było, ale urodziła, należy się matce szacunek". Za co, za złamanie bratu deski na plecach? Za terror, w jakim nas ciągle trzymała? Za wszystkie kradzieże pieniędzy własnych dzieci? Mam 30 lat, a do dziś 50 zł to max, ile noszę w portfelu.
Przepraszam, jeśli kogoś wkurzyłam takim wybuchem, ale to silniejsze ode mnie, nawet nie wiecie jak dobrze móc wreszcie powiedzieć komuś choćby przez internet jak tak naprawdę wtedy było. A mamusi nieironicznie mogę powiedzieć jak w słynnym memie - Ty stara ku*wo, zmarnowałaś mi 20 lat życia.
Rodziny się nie wybiera, ale można zerwać z nimi kontakt.
Mocne. Trzymaj się tam :/
Ale ty wyrosłaś na ludzi, na szczęście.
zabzpiecz sie na wypadek pozwu o alimeny
Tracę wiarę w ludzi przez takich jak twoja matka. Dlaczego opieka społeczna nie zainteresowała się takim stanem rzeczy wcześniej...
Po drugie szkoda, że nie ma możliwości, aby takie ludzie nie produkowali dzieci na potęgę. Może i byłaby to jakaś ingerencja w prawa człowieka i musiałoby być mega kontrolowane, ale jakby wprowadzić przymusowa sterylizację takich osób. Np jeśli masz już 3 dzieci, które zabrała opieka i dalej nie wykazujesz chęci zmiany to podwiązanie.
Taa, najlepiej wprowadzic jednostke praw czlowieka. Taki ranking w skali procentowej od 1 do 100. Im wyzsza pozycja, tym wiecej praw. Natomiast jesli ktos spadnie ponizej pewnej wartosci, automatycznie staje sie czyms w rodzaju zwierzecia lub rzeczy. Mozna by takie osobniki (bo juz nie ludzi od pewnego poziomu w dol) kupowac lub sprzedawac. Wykorzystywac do eksperymentow medycznych lub wystawiac na rynku ku uciesze gawiedzi albo korzystac z nich w domowym (piwnicznym?) zaciszu.
Idz w polityke, moze przepchniesz nowe prawo. W koncu przechodza takie idiotyzmy, ze bylby to naturalny krok dalej.
Nie, ale sensowne by było prawo żeby ludzie legalnie mogli posiadać tylko tyle dzieci na ile ich stać.
TrzyPingwiny daj spokój. Ich wyborcy to w dużej mierze patologia, to byłoby jak strzelenie sobie w kolano.
Dzięki, nie chce iść do polityki. Może i głupie rozwiązanie ale niestety poważnego problemu. Ta 7 dzieci będzie miała zniszczone życie przez debilizm rodziców. Myślę, że to ważny temat do dyskusji. Wykluczając złe rozwiązania znajdziemy dobre.
A tak z innej beczki, czy wg ciebie kara np więzienia już jest nie cacy, bo przecież człowiek ma prawo do wolności? Moim zdaniem jakieś ograniczenie praw takich ludzi (którzy świadomie niszczą życie swoich potomków produkując ich więcej niż są w stanie choćby wyżywić) jest konieczne do rozwiązania problemu. Może podaj lepszy pomysł? (Mówię nie ironicznie)
@ rybaczki: Wejscie w polityke to obecnie wejscie w szambo, wyciagajace z czlowieka wszystko co najgorsze, wiec moze i dobrze, ze nie masz takiego zamiaru.
Nie sadze aby Twoj komentarz byl przemyslany. Raczej rzucona pierwsza mysl, niz prawdziwe przekonania.
Zauwaz jednak, jak szybko postulujemy ingerencje w najbardziej prywatna, osobista rzecz innych ludzi. Ich cialo. Przymusowa sterylizacja w sytuacji jak wyzej, obcinanie rak za kradziez czy kastracja za gwalt. Zupelnie jak gdyby Oswiecenie bylo zapomnianym, historycznym epizodem a humanizm byl pojeciem znanym jedynie najbardziej entuzjastycznym milosnikom krzyzowek.
Dobrym probierzem tego typu postulatow jest spojrzenie gdzie sie to praktykuje lub praktykowalo. Przymusowa sterylizacja to faszysci (Niemcy) i kryptofaszysci (Szwecja), obcinanie rak to skrajnie ortodoksyjne kraje muzulmanskie. Choc i u nas jeszcze nie tak dawno temu mozna bylo zadyndac na szubienicy za kradziez bochenka chleba. W tym kontekscie bylbym raczej ostrozny ze zbyt szybkim wyciaganiem wnioskow.
Wiezienie uwazam rowniez za zle z zalozenia. Niestety w obecnej rzeczywistosci jest to rownoczesnie rozwiazanie najlepsze. No a w kazdym razie nie bardzo potrafie zaproponowac lepsze.
Mam jednak rowniez konstruktywna propozycje rozwiazania minimum 90% wszelkich spolecznych problemow. Masowe, kolosalne inwestycje w dzieci i mlodziez. Bezplatne przedszkola dla wszystkich wraz z posilkami. Liczna i dobrze wyksztalcona kadra wraz ze specjalistami dla "trudnych przypadkow". Analogicznie szkoly. Calosc minimum do 16 roku zycia.
Wyksztalceni i socjalizowani mlodzi ludzie beda wystarczajaco madrzy aby zmienic ten swiat na lepszy. Beda to po prostu potrafic. W odroznieniu od nas.
Masz rację, że edukacja rozwiąże kilka problemów. Niestety jest to rozwiązanie długofalowe, przynajmniej musi minąć jedno pokolenie, aby zobaczyć skutki. A takim dzieciom pomoc potrzebna jest natychmiast. Po za tym, śmiem twierdzić, że problem jest dużo bardziej złożony. Jest mnóstwo patologicznych rodzin, bo kuleje opieka społeczna i pomoc socjalna. Nawet w programach telewizyjnych są pokazywane takie sytuacje jako rozmiękczające serduszko. Nie zapomnę mojej bulwersji, jak pokazali rozwalający się domek bez łazienki, a w środku mieszkali: rodzice (45+) dwójka synów(6+), córka z mężem (20+) i ich dziecko (1) plus córka w ciąży. Wszyscy zdrowi, ale nikt nie pracuje, bo uwaga nie mają samochodu, a na ich wiosce to pracy dla nich nie ma
I ukazane, że takim ludziom trzeba pomóc, bo nie mają na fryzjera. Pokazuje to, że jeśli rodzice przekazali taki wzorzec, to dzieci powielają (nawet ten mąż nie chciał się wziąć do jakiejkolwiek roboty bo po co). I bardzo ciężko im się wyrwać (bo brakuje pieniędzy choćby na przeprowadzkę do miasta za lepsza pracą). Już sobie natrzaskali 2 dzieci bo jest 500+ (a z tego się utrzymują). A wcześniej żyli długi czas tylko w 3 (czyli chyba wiedzą jak się zabezpieczyć)
Niedługo będzie tak samo jak nie pokażesz odpowiedniego kodu QR. Aż kupiłbym sobie jeden na zapas.
Komentarz o prezerwatywach to krytyka w stosunku do twoich rodziców, nie ciebie. Nimt nie napisał, ze to TY miałaś im gumki kupować.
Ten "nikt", to byłaś Ty, bo chciałaś się na kimś w necie wyładować zupełnie bez powodu.
+1 ohlala
Wyznanie w punkt. Trzymaj się, Autorko. Ciężko jest się pogodzić z przyszłością, ale na szczęście dałaś radę i wyrosłaś na normalną kobietę, która nie powtarza schematu w którym zostałaś wychowana. Pozdrawiam.
Oczywiście miało być: "Ciężko jest się pogodzić z przEszłością".
Niektórzy mają to szczęście, że dzięki rodzicom wiedzą jakimi rodzicami mają być. Inni - tak jak Ty - wiedzą jakimi nie być.... To też w pewnym sensie szczęście. Co wycierpiałaś to twoje, ale wygląda na to że wyszłaś na ludzi. Trzymaj się i zabezpiecz na wypadek pozwu o alimenty.
Ja nigdy nie zrozumiem, jak można pisać, że matkę to trzeba kochać całe życie. Nie trzeba i tyle. Jak ktoś jest toksyczny i nie ważne czy to matka czy kolega to kończymy znajomość. Autorko gratuluję, że udało Ci się wyrwać, jesteś bardzo silną osobą i trzymaj tak dalej :)
Nie masz żadnego obowiązku jej szanować, kochać, utrzymywać kontaktu ani nic z tych rzeczy. Bądź szczęśliwa, dbaj o siebie i swoją rodzinę i olej wszystkie mądre rady które sugerują że to Twoja matka to musisz... Nic nie musisz. Przykro mi ze miałaś tak okropne dzieciństwo, cieszę się że się z tego wyrwałaś. Trzymaj się!