#Ggvk0
Mam znajomych, ale z nimi nie pogadam, a takiego przyjaciela z prawdziwego zdarzenia nie mam. Chętnie bym poznał kogoś, z kim można otwarcie porozmawiać o wszystkim, ale mimo prób na wielu forach i portalach, nikogo takiego nie znalazłem. Nie chcę się żalić czy wypłakiwać w mankiet, tylko oderwać nieco od szarej codzienności.
Tak czytam te wyznania i komentarze i pomyślałem, że może tutaj kogoś znajdę?
Chyba większym problemem jest "puste małżeństwo".
Dawaj, chetnie z Tobą pogadam.
Czyli szukasz kandydatki do zdrady?
Przecież nie napisał, że szuka "koleżanki". Jak chce pogadać to pewnie lepiej z kumplem
@Nocturno No tak, ale napisał "oderwać nieco od szarej codzienności". To dość konkretne rozwiązanie problemu, które łatwiej jest spełnić z kobietą. Moim zdaniem koleś nie chce się sam przed sobą przyznać, że chce po prostu zdrady. Zarzuca sieci gdzie popadnie i liczy na kobietę.
Istnieje duża szansa, że jest tak jak piszesz. Jednak wole się łudzić, że może jest inaczej w tym przypadku :D
Jak by nie było dziwi mnie upór w trwaniu w tego typu związkach. Masochizm? Lenistwo? Starch? Nie czaję tego
Głodnemu chleb na myśli.
Sądzisz wg siebie, czy wszystko kojarzy ci się jednoznacznie? Oderwać się można na tysiące sposobów, niekoniecznie w czyimś łóżku.