#GdDJo
Jest jednak jedna mała rzecz, której nie rozumiem. Rzecz, która mnie samą wprowadza w zakłopotanie.
Otóż kiedy byłam mała i nie mogłam zasnąć, wyobrażałam sobie, że topię myszy. Sprawiało mi to dziwną satysfakcję, jak wyobrażałam sobie, że wrzucam mysz do wiadra z wodą, a ona nie potrafi się wydostać, słabnie, topi się, ja ją wyciągam i daję jej odpocząć, po czym znów ją tam wrzucam. Choć nie skrzywdziłabym takiej myszy, to po dziś dzień jak oglądam jakieś filmy z pułapkami na myszy, wybijaniem ich itp., czuję okropną mieszankę satysfakcji i egzystencjonalnych przemyśleń nad kruchością życia oraz smutkiem, że temu stworzonku skończył się żywot. Chciałabym to zrozumieć i jakoś sobie wytłumaczyć.
Warto też mieć jakąś elementarną wiedzę o zwierzętach. Jest wiele zwierząt, które są szkodnikami, roznosicielami chorób bądź są groźne dla nas.
I nie ma czegoś takiego jak żuczki majowe. To są chrabąszcze, a żuk to zupełnie inny gatunek.
Są też czerwcowe 🙃
Mam nadzieję że się nie myjesz. Bakterie na Tobie też chcą żyć.
Nie karm proszę gołębi, wtedy dokarmiasz też szczury. Zwykle nabieramy empatii kiedy sami cierpimy. Gdybyś przeszła jakąś chorobę, to zaczęłabyś bardziej współczuć.
To jakaś logika wyzwoloneego? Bo ten komentarz składa się z trzech zdań, z których każde jest inne i nie współgra z resztą, jak również z wyznaniem. A pierwsze zdanie to już prawdziwe salto logiczne.
Ktoś by mi to napisał po polsku tak żebym zrozumiał?
Już kilka osób zauważyło, że użytkownik SamoZycie to jakiś troll i ja się z tym zgadzam. Pisane przez niego komentarze często są odklejone i głupawe, czasami mam wrażenie, że to jest generowane przez chat gpt zaprogramowany na niezbyt rozgarniętą nastolatkę. Kiedyś napisała, że jest lekarką, w co nie wierzę, a i właśnie jej komentarze temu przeczą.