#GRQAq

Moja mama wymyśliła sobie, że najlepszym momentem, żeby uświadomić mnie o tym, że jestem adoptowana, będzie wplecenie tego w jej przemowę na moim ślubie.
Niebiezkikwiatikolce Odpowiedz

ja pier.... czy nie mozna dziecka uswiadamiac o adopcji juz od najmlodszych lat ?!?! Sam bylem od malego uswiadamiany. W wieku 4 lat potrafilem powiedzieć na czym adopcja polega i przyznac sie do tego ze jestem adoptowany. Oszczedzilo mi to sporo nerwow szczegolnie teraz, w doroslym zyciu.

Poroniec

Dokładnie. Moi rodzice od najmłodszych lat mi o tym mówili. Dlatego nie mam żadnej 'traumy', czy żalu. Często gdzieś czytam, że rodzice to ukrywają i na przykład dziecko dowiaduje się od kogoś innego, albo dowiaduje się bardzo późno od rodziców - i wtedy nastolatkowie czy już osoby dorosłe często (oczywiście nie zawsze) mają żal.
Dzięki temu, że rodzice powiedzieli mi o tym wcześnie to dla mnie jest to już coś zupełnie normalnego.

Kotjeczipsy Odpowiedz

Bo matki zawsze wybierają najlepszy moment :)

Tiktaki Odpowiedz

Z ciekawości: takie przemowy są częste? Czy są one obowiązkowe?
Byłam parę lat temu na ślubie kuzynki, ale niczego takiego nie pamiętam, ale mogłam też nie zwrócić uwagi (rozkojarzona zawsze ;) ).

ShitInMilk

Wydaje mi się, że to zapożyczenie z Ameryki/od protestantów i nie zdarza się zbyt często :)
Btw ojciec prowadzący córkę do ołtarza też jest takim zapożyczeniem :)

ElenaS1992 Odpowiedz

To się nazywa mieć wyczucie.

martino172 Odpowiedz

Ale trzeba jej przyznać trzy rzeczy
1. Ta wypowiedź zrobiła największe wrażenie
2. Dzięki temu miałaś pewność że będziesz gwiazdą wieczoru
3. Nikt tego wesela długo nie zapomni

Celestyna24 Odpowiedz

Faktycznie idealny momet. Brawa dla twojej mamy... 😑

Lodzik123 Odpowiedz

Idealny moment, a co

martino172 Odpowiedz

Ale trzeba jej przyznać trzy rzeczy
1. Ta wypowiedź zrobiła największe wrażenie
2. Dzięki temu miałaś pewność że będziesz gwiazdą wieczoru
3. Nikt tego wesela długo nie zapomni

Kisielmielony Odpowiedz

Jak znam mamy: "Ojej, byłam pewna, ze wiedziałaś!"

ToChore Odpowiedz

To albo mama albo jesteś adoptowana XD

juluskowo

To że autorka jest adoptowana nie oznacza że ta kobieta nie jest jej mamą. Fakt moment na uświadomienie wybrała najmniej odpowiedni, ale być może całe życie miały bardzo dobrą relacje. Poza tym mama to ktoś więcej niż biologiczna matka. I nie zawsze tą drugą można nazwać mamą.

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie