#G6hz2
Gdy dopiero wchodziłam w okres dojrzewania, czyli miałam tak około 11/12 lat, to mama zaglądała mi w majtki i sprawdzała moje owłosienie. Gdy podrosłam.i zauważyłam, że dziewczyny nie mają włosów pod pachami i na nogach, to powiedziałam mamie, że tez tak chcę. Nie zgodziła się. Później dziewczyny się wyśmiewały i nazywały mnie zarośniętą małpą.
Gdy poszłam do liceum, to się zbuntowałam. Kupiłam sobie niezbędny sprzęt i się cała wygoliłam, oprócz miejsc intymnych, bo tego się bałam najbardziej. Nie wiedziałam, jak się do tego zabrać. Mama za każdym razem wyrzucała moje pianki do golenia, maszynki itd., a ja wtedy chodziłam do sklepu i znowu kupowałam z nadzieją, że w końcu odpuści.
Teraz mam 18 lat i matka każe mi zdejmować majtki przed nią i pokazywać, czy jeszcze mam tam włosy. Gdybym tego nie zrobiła, to odcięłaby mi kieszonkowe, telefon i zabrała wszystkie kosmetyki i wtedy już w ogóle nie mogłabym się golić. To jest chore, ja o tym wiem, ale dopóki u niej mieszkam, to muszę przestrzegać jej zasad, bo kto wie, czy nie wyrzuci mnie z domu, a miała już takie plany.
Nie wiem co robić. Dziewczyna w wieku 18 lat żeby nie mogła normalnie założyć kostiumu i iść na basen, bo owłosienie jej widać? Do mamy to w ogóle nie dociera. Ubzdurała sobie, że jak kobieta jest wygolona, to znaczy, że jest gotowa na zbliżenie z chłopakiem i tylko to ma w głowie. A chłopak to wykorzysta, prześpi się z dziewczyną i ją zostawi. Już nie wspomnę o tym, że kilka razy nabawiłam się infekcji w trakcie okresu przez te włosy, ale ona nadal nie odpuszcza. Jak grochem o ścianę.
Może wy wiecie, jak rozwiązać tę sytuację? Bo ja już rozkładam ręce... Chyba nie muszę dodawać, że przez to nigdy nie miałam chłopaka?
Nigdy nie próbowałaś uświadomić matce, że ma problem z psychiką? Przymusowa inspekcja miejsc intymnych to, tak brzydziej mówiąc, molestowanie i nie ma na to usprawiedliwienia. Idź po pomoc. Dokądkolwiek.
W życiu nie dałabym się zmusić do tego, aby matka zaglądała mi w gacie. Choćby krzyczała, groziła, nie i koniec. To są intymne miejsca i tylko ja decyduję, kto je będzie oglądał. Jakby spróbowała ściągnąć mi je siłą, to pewnie zaczęłabym drzeć ryja. Wiem, że niektórzy mogą pomyśleć "łatwo się mówi", ale ja mam ogromne poczucie intymności i prędzej by mnie matka musiała w łeb pierdyknąć wazonem, aż by mnie przyćmiło, niż bym dobrowolnie pokazała jej, co mam pod majtkami.
Dokładnie, że tez ludzie nie mają większysz problemów jak kontrola wzgórka łonowego u osiemnastoletniej córki, twoja matka to porażka.
Moja babcia łapała mnie kiedyś za cipkę w najmniej spodziewanym momencie. Oczywiście, przez ubranie. Twierdziła, że się ze mną tak cieszy (?). Moja mama próbowała coś z tym zrobić, przekonać ją, że tak się nie robi. Pamiętam, że babcia powiedziała "ale ja się tak cieszę z moją jedyną wnuczką, nie mogę? Ona i tak zapomni". Miałam wtedy 4 lata. Nie zapomniałam. Na szczęście, skończyło się to wszystko jak zaczęłam dorastać. Po prostu z czasem robiła to rzadziej. Ostatnio osmieliłam się wypomnieć jej to, ale wmawia mi, że nie mogłam tego pamiętać i wydaje mi się. Minęło już dużo czasu i w żaden sposób nie mam po tym traumy czy skazy na psychice. Nie mam też zamiaru wykłócać się i zgłaszać tego gdziekolwiek. Czuję tylko żal do niej, że nawet nie potrafi przyznać się i przeprosić.
nie nabawiłaś się infekcji przez włosy łonowe - jednym z głównych "zadań" owłosienia łonowego jest właśnie niedopuszczenie do zakażenia. Włosy zatrzymują drobnoustroje, są jakby naturalną barierą dla bakterii uniemożliwiającą przedostanie się ich do pochwy. Oczywiście spełniają swoją rolę przy odpowiednim zachowaniu higieny miejsc intymnych.
Ale matka to ewidentnie szalona - golenie równe gotowości na seks? Może rozumowanie oparte na zasadzie "głodnemu chleb na myśli"?
Dokładnie to samo przyszło mi do głowy. Autorka mogła się nabawić infekcji w różny sposób, nawet przez golenie, ale owłosienie akurat nie było tutaj przyczyną.
mialam wlochy- mialam infekcje
nie mam wlochow, infekcji nie mialam od lat
i co? fuck logic
Bazienka - poprostu brudasy myślą, ze jak maja busz, to nie muszą się myć praktycznie, bo przecież do 1cm nie swędzi, a powyżej samo odpada.
A potem idzir taka i śmierdzi od niej na kilometr potem, szczochami, gownem i starą krwią z okresu.
Sara - chyba Cię trochę poniosła wyobraźnia.
Twoja matka jest zdrowo kopnięta.
Brzmi trochę jak matka Carrie White
Tyż o tym pomyślałam 😁
Nie nabawiłaś się infekcji z włosów, tylko z zaniedbania higieny. Ja akurat często łapałam infekcje, kiedy się właśnie ogoliłam i nie przywiązywałam zbytnio wagi do higieny, z kolei z włoskami nigdy nic mi się nie zdarzyło.
nie mam wloskow, infekcji tez
Nie każda infekcja powstaje w wyniku braku higieny.
W głowie mi się nie mieści, że na to pozwalasz. Ja wiem, że to rodzic i człowiek, zwłaszcza młody, czuje respekt do niego. Tylko, że to już paranoja i trzeba umieć też postawić jakieś granice. Nie wyobrażam sobie, że będę mojemu synowi w majty zaglądać, jak już będzie starszy, z jakichkolwiek powodów. Wstyd by mi było. Moja mama mówiła mi, że młoda jestem i jeszcze nie muszę się golić, ale zaczęłam i sama mi maszynki kupowała.
Naprawdę, trudno mi powiedzieć co bym zrobiła na Twoim miejscu Autorko, ale na pewno czuła bym się źle i chciałabym coś z tym zrobić. Niektórzy dobrze Ci tu radzą. Zagroź policją, tak czy siak alimenty będzie musiała płacić. Wszystko wszystkim, ale to Twoja intymność i nawet matka nie ma prawa Ci tam zaglądać.
Przecież nie musisz golić się na zero. Przytnij front, wygól boki I wszystko poniżej wzgòrka. Przecież matka nie każe ci nóg rozkładać, więc się nie połapie, a ty się będziesz czuła lepiej.
Ale masz 18lat i matka nadal zagląda cinw majtki?
Wiesz, że już za poprzednie lata możesz ją oskarżyć o pedofile?
Błagam! Rozróżniajcie molestowanie od pefilii.
Masz 18lat i pozwalasz matce zagladac sobie w majtki!? Toz to chore!
Wyrzucic Cie z domu tez nie ma prawa, a utrzymywac musi do kiedy sie uczysz.
Chociaz tak z innej bajki - wlosy nie powoduja infekcji. Zalecalabym lepsza higiene miejsc intymnych...
Ja bym zgłosiła molestowanie na policję