Wiecie, co jest najbardziej denerwujące podczas jazd na prawo jazdy? Kierowcy, którzy myślą, że jak jedzie L-ka, to zdążą się przed nią wcisnąć. Którzy trąbią za tobą, pomimo że znaki pokazują, że musisz przepuścić wszystkich z lewej strony, a nie jesteś jeszcze tak ogarnięty, żeby się wcisnąć.
Zrozumcie niektórzy, że ja, będąc drugi czy trzeci raz w życiu za kierownicą, nie będę umiał tak za*ebiście jeździć jak wy.
Dziękuję, to wszystko.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja miałem zupełnie odwrotnie, choć było to dość dawno temu. Żadnych niemiłych incydentów czy nerwowych reakcji ze strony innych kierowców. I dalej to widzę, że pozostali uczestnicy ruchu drogowego co najwyżej mają więcej ostrożności wobec "eLek".
Olać, niech sobie trąbią
To zakompleksieni incele, który myślą że duża i głośna fura zastąpi im... wiadomo co. Ja akurat jestem passenger princess, ale mój chłopak też się wkurza na takich tłuków