#FRDJa

O kupie.

Zawsze bałam się, że zostanę zgwałcona, jednak to co wydarzyło się ostatnio zmieniło moje poglądy.

Wracałam sama do domu wieczorem, jak zwykle w lekkim pośpiechu. Nie zauważyłam, jak zza rogu wyszło dwóch mężczyzn. Założyli worek, rzucili mnie na ziemię i zaczęli rozbierać. Wpadłam w panikę. Najgorszy koszmar się spełnia! Lecz nie. Nie zgwałcili mnie. Gdy jeden mnie trzymał, drugi oddał na mnie kał, na moje nagie plecy. Następnie się zamienili, kopnęli mnie i uciekli.

Na policję zadzwoniłam niedługo potem. O ile pan, z którym rozmawiałam trzymał fason, o tyle na korytarzu słyszałam żarty typu "gówniana sprawa".

Chodzę do terapeuty, bo każde wypróżnianie się wywołuje u mnie wspomnienia i odruch wymiotny, a najgorsze, że nie wiem co im wtedy siedziało w tych głowach. Myślę o tym codziennie i ostatnio pomyślałam, że już chyba wolałabym być zgwałcona.
ZapachZimy Odpowiedz

Tego jeszcze nie grali! Nie wiem jak skrzywionym trzeba być, żeby na kogoś napaść w celu... wypróżnienia.

seba199020

Pewnie nieźle ich przycisnęło po kebabie.

ToTaPostrzelona

Szczerze mówiąc lepiej, że nasrali na nią, niż mieliby zgwałcić i może jeszcze zamordować. Dobrze, że nie w taki sposób skrzywienie poszło, też byłabym w szoku, ale koniec końców odetchnęłabym, że tylko na gównie się skończyło.

Pestgirl Odpowiedz

Oj, nie wolalabyś. Gówno na plecach ani nie boli, ani nie zrobi dziecka.

WodaGazowana

I ma skrajnie małe szanse na zarażenie wirusem HIV

Mojastaratrup

Ale jakby wolała gwalt, to byj juz nie był gwalt

kmystery

No tak, i zero traumy psychicznej....

awezspierdalaj

@kmystery A po gwałcie psychika nie dostaje po dupie?

NeonStars

@kmystery ale przecież autorka ma traumę...

Useyouredisfunction Odpowiedz

Wyznania o kupie weszły na nowy level...

Współczuję autorko, chociaż osobiście sądzę, że z dwojga złego już lepiej tak, niż zostać zgwałconą. Trzymaj się!

KaskaDupaska Odpowiedz

Chyba trochę zaczynam rozumieć Autorkę. Człowiek, żeby pogodzić się z jakaś sytuacją musi ją zrozumieć lub przynajmniej poznać powód jej zaistnienia. To pomaga poukładać to sobie jakoś w głowie. A tu takie, kurwa, coś...

gjftkgcguhbv

Myślę że zrozumieć powód tutaj oznacza co innego niż uznać że było to właściwe.

Selevan1

Można zrozumieć powód. Choćby facet, który dostawał kosza i friendzone od kobiet przez 40 lat zycia. To potrafi skrzywic psychikę. Oczywiście, nie uważam tego za coś dobrego, i za usprawiedliwienie.

TwinpeaksReturn Odpowiedz

Myślę, że to dawało im satysfakcję seksualną.

Nancy666 Odpowiedz

Albo zrobili to w efekcie perwersyjnym albo goście byli naćpani. Współczuję autorko ;(

Beneszq Odpowiedz

Zajebisty sposób na zniszczenie psychiki sobie wymyślili.

kmystery Odpowiedz

Niektórzy komentujący ślepo wierzą, że gwałt = penetracja. Przy naruszeniu strefy osobistej wbrew woli strony biernej, "nie" znaczy (nie wierzę, że muszę to wyjaśniać) "NIE". To co się stało w miejscu, które wspomina autorka, równie dobrze mogło się stać w sypialni, a wtedy nikt by sobie żartów nie robił...

Lelukpolelum Odpowiedz

Ludzie, którzy komentują że to co spotkało autorkę to nic takiego chyba jednak sami gwałtu nie doświadczyli, że się oburzają tym porównaniem. Bo w gwałcie najgorsze jest to że jesteś potraktowana jak rzecz, przedmiot do zaspokojenia a chyba nie ma czegoś gorszego niż bycie potraktowanym jak za przeproszeniem kibiel.

PoraNaPiwo Odpowiedz

Ale to był gwałt. Niektórzy lubią wypróżniać się na innych, w celu zaspokojenia swoich potrzeb. Gwałt nie zawsze musi oznaczać penetracje.

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie