#FQe5V
Mniej więcej pół roku później znów przyszedł do nas ten sam facet, dokładnie ta sama gadka, DWUMIESIĘCZNA chora córka... Mama już przekonana, że gość to oszust i mówi mu, że pół roku temu jego córka również miała dwa miesiące. Mężczyzna zmieszany, zaczął się tłumaczyć, że dziecko jest tak chore, że przestało się starzeć... Więcej już do nas nie przyszedł.
Najgorsze jest to że też bym uwierzyła w tą historie za pierwszym razem,a za drugim bym go opieprzyła i zagroziła policja,szkoda że potem po takich sytuacjach ludzie mają znieczulice i już nie pomagają :/
@lajk z jednej strony masz rację, z drugiej nie do końca.Bo po niektórych osobach naprawdę widać że potrzebują pomocy,a może to ja mam za miękkie serduszko i pomagam :)
Często tak bywa niestety. Ale jak rozpoznać potrzebującego? lajk, ja na południu Polski też mówię "dwór".
Ja na północy również mówię dwór. Xd
Pamiętam jak, ksiądz nam na lekcji religii opowiadał pewną sytuację, tylko w roli głównej była matka i jej dziecko, nie wiem ile lat to dziecko miało, ale prosiła księdza o pieniądze na jedzenie, bo jest głodna wraz z dzieckiem. Ksiądz postanowił, że pójdzie kupić im coś do jedzenia. Reakcja tej kobiety ? Żeby sobie to wsadził głęboko w dupę ( oczywiście ksiądz powiedział nam bo ona nie prosiła o jedzenia, aczkolwiek o pieniądze. Dodam
Coś się stało i sam komentarz mi się dodał bez skończenia jego, więc dodam jeszcze raz: Pamiętam jak, ksiądz nam na lekcji religii opowiadał pewną sytuację, tylko w roli głównej była matka i jej dziecko, nie wiem ile lat to dziecko miało, ale prosiła księdza o pieniądze na jedzenie, bo jest głodna wraz z dzieckiem. Ksiądz postanowił, że pójdzie kupić im coś do jedzenia. Reakcja tej kobiety ? Żeby sobie to wsadził głęboko w dupę ( oczywiście ksiądz powiedział nam to w łagodniejszy sposób) bo ona nie prosiła o jedzenia, aczkolwiek o pieniądze.
Prawie jak w "ciekawy przypadek Benjamina Buttona" ? przestała się starzeć hahah
Swoją drogą świetny film! ?
Albo "Wiek Adaline" polecam! :)
"a sam nie pracuje i nie ma pieniędzy na lekarstwa i utrzymanie dziecka." To niech zacznie pracować? W życiu bym takiemu nie dał grosza ;)
W takich sytuacjach daje się jedzenie albo nic ;)