#FMuGk
Podszedł do mnie sąsiad z domu obok, który pracował na swoim ogrodzie. Zaciekawiony spytał się, co robię. Odpowiedziałem, że robię bruk dla dziadka. Wtedy on spojrzał na mnie, najpierw ze zdziwieniem, później z oburzeniem. Kazał, bym zawołał rodziców.
Gdy przyszli moi opiekunowie, dowiedziałem się, co tak zgorszyło sąsiada. Okazało się, że zamiast zdania "robię bruk dla dziadka" usłyszał "robię grób dla dziadka".
Trochę czasu zajęło, zanim udało mi się wytłumaczyć rodzicom i dziadkom, że chodziło o bruk, a nie o grób.
Ech, ci dorośli.