#FJKx6

Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi?

Zawsze chcieliśmy z mężem mieć swój mały biznes. Dlatego tuż po studiach udaliśmy się na dobrowolne kilkuletnie wygnanie za zachodnią granicę.

Pracowaliśmy oboje po 10 godzin dziennie przez kilka lat. W końcu udało nam się odłożyć i wróciliśmy do Polski.
Każdy, kto ma własną działalność wie, jak wyglądają pierwsze lata. Raczej dokładasz, niż zarabiasz.

Niestety wśród sąsiadów i znajomych z urzędu dorobiliśmy się przydomka "zagranicznych ważniaków" i "państwa prezesów". Odwrócili się od nas wszyscy, znajomi, sąsiedzi. A ci, którzy zostali, nie zostali dla NAS, ale dla ewentualnych korzyści.
Dwa razy przebito nam koła w aucie, oblano farbą drzwi. Przetrwaliśmy.

Po 2 latach zatrudniliśmy znajomego. Wydawał się w porządku, miał w domu ciężko, niedawno stracił pracę. I to był nasz największy błąd.
Przez dłuższy czas nie wiedzieliśmy, skąd wzięła się fala nienawiści ze strony znajomych i sąsiadów, nikt nam nawet nie mówił "dzień dobry".

Pewnego dnia pojechałam do sklepu. Wzięłam, co miałam wziąć, poszłam do kasy. Nagle słyszę znajomy głos, stanęłam tak, że on mnie nie widział.

Przytoczyć umiem tylko fragment:
- Ta k***, moja pani szefowa od 7 boleści, Boże, co za p***a, 30 lat ma, firma po tatusiu i wielką szlachciankę zgrywa, państwo rozbijają się oboje samochodami za moje pieniądze, a mi płacą grosze, ja nawet w zawodzie nie pracuję! Muszę znosić ją dzień w dzień i tego jej fagasa, co na kasę tatusia poleciał, nieudacznik, nigdy uczciwie nie pracował. Za biureczkiem siedzi i pana zgrywa, a pewnie gimnazjum skończył, wieśniak. Ty wiesz, że oni codziennie rano przychodzą do mnie do kanciapy i zgrywają takich fajnych, kawę nawet przynieśli! A tę k*** to znalem wcześniej, całkiem fajna była, ale już jej od***o od pieniędzy. Ale ludzie co ich znają to tak samo mówią, państwo w firmie po rodzicach. Rzygać mi się chce, jak ich widzę!

Nie, nie zwolniliśmy delikwenta, miał 3 dziecko w drodze. Po roku sam stwierdził "nie będzie dla frajerów pracował" - po tym, jak odmówiliśmy podwyżki.

Komentarz potrzebny?
HenrykGarncarz Odpowiedz

Szczerze? Ja bym się nie przejmowała ze ma kolejne dziecko w drodze. Nie wy je zrobiliście, nie wasz problem

kaczorzplsdu

pewnie kaczor je zrobił ponieważ on jest naczelnym polskim zapładniaczem ;)

Fargetduliker

Dokładnie. Gdyby mu zależało na pracy to by się starał.

Nikosia21

@HenrykGarncarz dokładnie

Feniks06

@kaczorzplsdu Ty serio sądzisz że kogokolwiek oprócz kolegów z Twojej klasy mogą śmieszyc te żenujące komentarze?

lubieseler2 Odpowiedz

Ja bym się pokazała, ciekawe co by zrobił i czy też byłby taki wygadany.

PurpleLila Odpowiedz

A ja bym w tym momencie wyszła wprost na niego i jeszcze pożyczyła miłego dnia. A w pracy zrobiła taki burdel że sam by się zwolnił niezależnie od tego ile bachorów miałby jeszcze w drodze.

Feniks06

Czemu bachorow? Coś Ci jego dzieci zrobiły? W historii też nie widzę by dzieci sobie zasłużyły na to. To trochę tak jakbym teraz Twoją matkę nazwał dziwka. W sumie Jej nie znam, nie mam pojęcia kim jest i niczym mi nie zawiniła ale hej... Jesteśmy w internetach. Tutaj wolno, nie?

mamyczas Odpowiedz

Jeśli wasi "przyjaciele" naprawdę tak zareagowali to znaczy, że nigdy nimi nie byli, bo przyjaźń to rodzaj więzi, a nie chroniczny ból dupy o to, że ktoś ma grubszy portfel. Co do ludzi to można to było przewidzieć, bo najłatwiej usiąść i zacząć narzekać, ale niestety, czy tego chcemy czy nie, nic się nie zmienia od na dupie siedzenia :)

Misiaaaa

No dobrze, że im powiedziałeś, bo pewnie dalej uważali ich za przyjaciół.

BellaIza Odpowiedz

Każdy jeden w wyznaniach tutaj gdy zakłada firmę - nagle traci wszystkich znajomych, albo zgłaszają się do niego koledzy z dawnych lat i proszą o ciepłą posadkę.
I teraz naprawdę nie wiem - czy te wyznania są zwyczajnie zmyślone, czy po prostu dobieracie sobie znajomych-debili.

NiebieskaSzafa

Trzeba jeszcze uwzględnić procent tych ludzi, którym faktycznie założenie firmy uderzyło do pustego łba, znajomi się po prostu od takiego buca odwrócili, a on teraz płacze w internetach.

Ewelina9221

Mnie też to dziwi, mój mąż ma swoją działalność, kilku naszych znajomych też i jakoś nie zauważyłam jakiejkolwiek zmiany w zachowaniu naszych znajomych. Firma to nic nadzwyczajnego, to obcy ludzie wyobrażają sobie niewiadomo co słysząc słowa "własna działalność". Znajomi, którzy wiedzą jak to wygląd od podszewki dobrze wiedzą, że nie ma czego zazdrościć ;)

Serwatka31

Może dlatego, że ci w normalnej sytuacji, nie piszą wyznań?

NiebieskaSzafa Odpowiedz

Nagle WSZYSCY znajomi i sąsiedzi się od was odwrócili? Wszyscy, co do jednego? Bo w takim razie wydaje mi się, że albo koloryzujesz, albo faktycznie wam się w dupach poprzewracało, a reakcje otoczenia uzasadniacie zazdrością.

MatkaWariatka121

Też mnie to dziwi, mąż ma swoją firmę, całkiem dobrze mu idzie, ale nie mamy takich problemów. W sumie to nawet mamy więcej znajomych, których poznajemy na szkoleniach i konferencjach.

bazienka Odpowiedz

ja bym zwolnila od razu, w tym sklepie czy gdzie tam- ze dzialanie na szkode wizerunku firmy, dyscyplinarka natychmiastowo

Jojmonsterka Odpowiedz

Taka mentalność ludzi niestety...

kaczorzplsdu Odpowiedz

a potem ten wasz delikwent poszedł do polityki i teraz rządzi państwem i ma na nazwisko kaczyński:)

NaSwojSposobDziwna

Na Ciebie to już minusów szkoda nawet. To się robi nudne. Kaczyński. Kaczyński. Kaczyński.

Aliccjaa

NaSwojSposobDziwna on chyba jest zakochany w Kaczyńskim, ze tak ciagle o nim gada :')

PablooS

@Aliccjaa Nie chyba, tylko na pewno. To się nazywa obsesja :D Ciekawe czy potomstwa się też chce z nim dorobić :D

Dodaj anonimowe wyznanie