#F7d9B

Dzień dobry.
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, iż jestem dosyć sceptycznym człowiekiem i nie wierzę w duchy, zjawy, potwory i tym podobne rzeczy. A jednak mam pewne wspomnienie od 10 lat, które do dziś nie daje mi spokoju.

Było to 1 listopada, w święto zmarłych. Miałem wtedy koło 12 lat. Po obiedzie wybrałem się z rodziną na cmentarz, by zapalić znicze. Jednak brak miejsc parkingowych zmusił nas do przyjechania z powrotem dopiero po kolacji. Było to około godziny 20. Co ważne dla historii, w okolicy znajduje się długa, szeroka ulica, będąca jednocześnie jedyną drogą na ten cmentarz. Po jej drugiej stronie znajduje się rozległy na kilka kilometrów las.

Cały pobyt zajął nam 2 i pół godziny (mam jeszcze z kuzynką zwyczaj odwiedzania najstarszych grobów na obrzeżach i zapalania tam zniczy), a gdy wracaliśmy do samochodu o godzinie 22:30 cmentarz oraz droga do niego świecił nie tylko blaskiem zniczy, ale również pustką. Wtedy też zobaczyliśmy jak z lasu wyłania się sylwetka małego chłopca.

Młodzieniec wyglądał na max 6-7 lat. Ubrany był w biały strój, podobny do tego, które dzieci zakładają do pierwszej komunii, a w rękach na wysokości piersi niósł świeczkę, z którą szedł w stronę cmentarza.

A teraz najlepsze: kiedy z rodziną dyskutowaliśmy w aucie o chłopcu, okazało się, że każdy z nas widział go kompletnie inaczej ubranego. Ja mógłbym przysiąc, że ubrany był w biały strój (nawet pamiętam jak świeczka odbijała się łuną światła od jego białej szaty). Mama utrzymuje, że ubrany był garnitur. Tata pamięta, jak miał na sobie podarte ciuchy w stylu lat 80.-90. A babcia z dziadkiem uważali, że miał na sobie „normalne” ciuchy, czyli kurtkę i jeansy. Nie pamiętam jakie jest wspomnienie kuzynki.
Nigdy nie zapomnę ciar, jakich doznaliśmy wszyscy w samochodzie. Mama, która jest głęboko wierząca dopełniła całą przygodę słowami:
„Chłopiec chyba szedł odwiedzić grób swój, albo swoich bliskich…”
orangegirl Odpowiedz

Ja niby też sceptyczna i czytająca co nieco, jakie iluzje potrafi wytworzyć mózg, ale w sumie... licho wie, co tam to życie przed nami skrywa.

Vstorm

Są na tym świecie rzeczy i o których się fizjologom nie śniło. F.Kiepski. :)

Fanmagdygessler

Zycie skrywa rozne rzeczy,,,o ktorych czesto unfortunately nie mamy pojecia .

mkoijmkoij

Nie wiesz jak jest "unfortunately" po polsku? Spieszę z pomocą - "niestety".

Fanmagdygessler

Sorry, mieszkalem w Ameryce 9 lat i nie umiem polski za bardzo :///

Kalkulator

Ja bym na zawał zeszła

Anonimowsy Odpowiedz

Są na tym świecie zjawiska które się nawet fizjologom nie śniły
A tak poważnie raz udało mi się przeżyć coś takiego i wierzę w duchy w 110%. Może kiedyś o tym napiszę.

TARDIS

Chetnie przeczytam, uwielbiam takie historie. 😊

Shawty

Ja też, ale nie na noc 😂

Katexx

No to czekamy!

TrueLove

Czekamy!

jdmgirl

Napisz koniecznie

Landryna

Napisz! :D

AnOnlmKa

Napisz w komentarzach :)

operatorkamerypolsat

Ja też raczej wierzę, ojciec kiedyś opowiadał mi, kiedy to mniej-więcej w moim wieku ze znajomymi wywoływał duchy. Bywało ponoć, że niektóre duchy nie chciały odejść. Z drugiej strony zadziwia mnie to, jak coś, czego nasze oczy nie wychwytują, może się z nami porozumieć i w drugą stronę

Julkahe

Napisz o tym, będzie przeczytane ☺
Moja mama też ma kilka ciekawych historii, ale zbyt krótkie, aby pisać wyznanie

Katherina

Julkahe, dopisz przed wyznaniem "uprzedzam, będzie krótko" ; )

Zobacz więcej odpowiedzi (9)
Katney Odpowiedz

Czytając to wyznanie tak mi się przypomniało. Mój zmarły dziadek jak byłyśmy małe z siostrą, opowiadał nam jak wracał z sobotniej zabawy z sąsiedniej wsi i musiał przejść koło cmentarza ,który jest położony w samych polach (i tak jest do tej pory). Widział zapalone dziwne płomienie, które gasły i się zapalały. Gdy przechodził koło wejścia na cmentarz wybiegł mężczyzna z dziwnym światłem, popatrzy mojemu dziadkowi w oczy i powiedział " Ten? Nie ten !" i uciekł z powrotem. Mój dziadek do samej śmierci zastanawiał się co to było.

Chinchill

Dobry towar musiał dziadek zażyć :D

Przesunfotel Odpowiedz

Robili kiedyś badania na podobny temat. Jakiś facet specjalnie robił zamieszanie, kradł, bił... no ogólnie, wszystko żeby przykuć uwagę przechodniów. Jak się później okazało każdy opisał faceta całkiem inaczej. Od rodzaju i koloru ubrań przez włosy i aż po karnacje.

gitarzystka Odpowiedz

U nas moda zmienia się co sezon, ale wyobraźcie sobie jaki pierdolnik modowy muszą mieć osoby "po tamtej stronie". Gdzie masz totalny misz-masz kulturowy i czasowy. :D

XIX-wieczni panowie muszą być zachwyceni modą naszych czasów. :D

wiwerna

Taaa, jasne, bo duchy chodzą w ubraniach i przejmują się modą...

RudaWarczyJakSzalona

Ja również w duchy nigdy nie wierzyłam, ale jak byłam dzieckiem wysłuchałam historii pewnego pana. Opowiadał ją mojej babci, a ja niby bawiłam sie w pokoju obok, więc nie mam podstaw by twierdzić że zmyślał żeby mnie zainteresować. Opowiadał o tym, jak po śmierci swojego ojca odczuwał jego obecność. Podał kilka przykładów, ale ich dokładnie nie pamiętam.. Zapamiętałam tylko tyle, że np. będąc na polu czuł jego kroki za sobą, a wiatr bujał warzywami tylko w rych redlinach, pomiędzy którymi szedł

Vstorm Odpowiedz

Może wydawać sie wam to dziwne, ale lubię iść jak jest już ciemno 1 listopada na cmentarz. Te wszystkie znicze to coś pięknego. Jakoś tak klimatycznie to wygląda, mimo że o bliskich powinno sie pamiętać cały rok no i w końcu to cmentarz.

wiwerna

Wcale nie dziwne. Wieczorami na cmentarzach jest pięknie.

Iamthedoctor

Dla mnie to nie jest dziwne, ja co roku tak robię. Oprócz pięknie wyglądających zniczy jest wtedy taka cisza i spokój na cmentarzu, nigdy np. nie czułam, że mogłoby mi właśnie tam i o tej porze przydarzyć się coś złego.

Vstorm

No jest pięknie. Lamthedoctor, nie bez powodu mówi się, że cisza jak na cmentarzu.Spokój, właśnie ja bardzo lubię spokój i cieszę. A tam też to można odnaleźć.

Annabel

O tak mam to samo. Mój ulubiony moment tego święta

Pis Odpowiedz

Chciałabym tylko dodać, że 1 listopada nie ma "święta zmarłych", tylko Wszystkich Świętych.

brudnaklawiatura Odpowiedz

Ciary.

lenaaa

.

Zalozylamkonto

.

Lorraine Odpowiedz

Zauważyłam pewna zależność - jeśli wyznanie jest o duchach itp. zawsze na początku autor pisze, ze jest sceptyczny i nie wierzy w takie rzeczy. Nie czepiam sie ani nic, ot, takie spostrzeżenie ;)

Trolokooo Odpowiedz

Teraz boję się sama spać 😒
Ktoś chętny? 😄

Yukkii

Ja! 😕

Zobacz więcej komentarzy (21)
Dodaj anonimowe wyznanie