#EyqEa

Kiedyś pojechałam na obóz harcerski. Świetna sprawa - cały tydzień siedzieliśmy w lesie i tam też jedliśmy, spaliśmy i myliśmy się. Ogólnie bardzo mi się podobało. Był tylko jeden problem - byłam  bardzo nieśmiałą dziewczynką.
Byłam na tyle wstydliwa, że krępowałam się wyjmować nową bieliznę z torby. Tak że przez tydzień jej nie zmieniłam.
jaketakecos Odpowiedz

Jak wszystko robiliscie w lesie, to majty też było tam zmieniać. Idziesz do lasu w krzaczory i już.

Ekoniks

Chyba bała się przy innych wyjąć te majtki i z nimi w ręku pójść w krzaki.

WrozkaSmierci

Kleszcze lubią to

jaketakecos

Ekoniks, to z plecakiem w krzaczory :p
Wrozka, bylas na takim obozie? Zaliczylem sporo survivali, i nigdy kleszcza nie przywlokłem. To sa harcerze w lesie nie wrozki ;)

Serwatka31

No, ja na przykład byłam na masie. Połową roboty obozowej pielęgniarki jest zwykle wyjmowanie kleszczy.
Jak patrzysz na pojedynczą osobę, szczególnie na krótkim survivalu, to nie docenisz rzyzyka.

kociak301 Odpowiedz

A osoby z namiotu uznały, że wzięłaś jedną parę gaci na cały tydzień, skoro nie było widać jak szykujesz sobie pantalony na zmianę to znaczy, że nie ma... ahha 😄

Dragomir Odpowiedz

Większą traumę mieli ci co byli tam razem z Tobą.

bylylektor

zapaszek pewnie też niezły. :)

Kotka17 Odpowiedz

Nie dało się zrobić tego będąc chwilowo samą? Chyba trafiały się takie momenty.

Serwatka31

Nie wiem, co to za dziwny obóz, że trwał tylko tydzień, ale zwykle są np. zasłonięte z każdej strony "kabiny" do mycia się w namiocie przy jeziorze, albo można poprosić kogoś te kilka osób z którymi dzieli się namiot sypialny, by na minutę wyszli (zwykle jednak po prostu chowa się za jakiś drewniany "mebel" albo prosi raczej o odwrócenie wzroku).

Problem w tym, że jej chyba jednak nie chodzi o to, że nie miała gdzie się przebrać (bo inaczej wyznanie byłoby o tym, że nie miała też gdzie się umyć), tylko, że wstydziła się wyjmować np. z plecaka np. kosmetyków, idąc się umyć, to wstydziła się wyjmować bieliznę.
A plecak pewnie trzymała gdzieś w widocznym dla innych miejscu.

Jak by nie można było zwinąć w małą kulkę i ukryć w dłoni.

Kotka17

Właśnie miałam na myśli, że czy nie mogła wyjąć tej bielizny jak nikogo nie było, skoro nawet tego się wstydziła. Można było ją przykładowo schować do koszulki od piżamy wtedy i pózniej przy okazji mycia się przebrać.

Whiteknight

Też mnie zdziwiło, że tylko tydzień, ale kabin to bym Wam na obozie zazdrościł :D

Vemonis Odpowiedz

Jeśli to było przed okresem dojrzewania to pewnie nawet nikt nic nie poczuł , zwłaszcza że na obozie nikt raczej fiolkami nie pachnie. Niepotrzebnie to wspominasz bo nic takiego się nie stało.

bylylektor

Ale mocz ma zawsze jakiś zapach. Chodzi się po lesie a czasem biega. Świeży pot może nie ma zapachu ale po jakimś czasie to i dziecko śmierdzi i musi się umyć. Starsi tego dopilnowują (cała drużyna idzie do umywalni). Na obozach są zawsze umywalnie a i często obozy organizowane są przy jeziorach to i dodatkowe kąpiele. Jak jeden gostek nie prał skarpet to miał je wsadzone w poszewkę od poduszki.

Dodaj anonimowe wyznanie