#EnxhO
Byłem w 1 klasie, brałem udział w konkursie recytatorskim i strasznie się stresowałem. W konkursie były cztery etapy: szkolny, gminny, powiatowy i wojewódzki. Do każdego przechodziło I i II miejsce.
Kiedy była moja kolej, powiedziałem mój wiersz najpiękniej jak umiałem. Jednak tak się zestresowałem, że na koniec zwymiotowałem na ławę jury.
Dla ciekawskich: Nie przeszedłem, bo "zbyt to przeżywałem i było mnie szkoda".
Mogli ci dać dodatkowe punkty za efekty specjalne
Kiedyś z tym samym tekstem wyrzucili mnie z pracy.
Narzygałaś na nieodpowiednie osoby
Może faktycznie lepiej, że nie przeszedłeś. Nie wiadomo jak dalej byś reagował z tymi nerwami, a etapy dalsze poważniejsze i ważniejsze.
Widać że prymitywy jakieś w tym jury. Toż to prawdziwy performance artystyczny wyzwalający całego artystę, swoiste katharsis ciała, umysłu i żołądka!