Kiedy byłam małą dziewczynką zawsze powtarzano mi, że jeżeli ktoś jest poważnie chory to mogę się za niego pomodlić. W tamtym czasie moja nauczycielka matematyki zachorowała. Bardzo ją lubiłam, więc postanowiłam się zatem za nią pomodlić. A że nie znałam za dużo modlitw, to wybrałam pierwszą, która przyszła mi na myśl: "Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie...". Na szczęście nie zostałam wysłuchana.
Dodaj anonimowe wyznanie
Liczy się gest :D
Ja przez przypadek tak się pomodliłam jak byłam małym dzieckiem i mój chory na raka tata dzień później zmarł. Wyrzuty sumienia mam do tej pory, chociaż niby wiem, że to nie moja wina.
Wmurowało mnie 😱😱
Na pewno to nie jest twoja wina, tylko przypadek, nie powinnaś/eneś się przejmować
Obwiniać* mój błąd
Przynajmniej próbowałaś.
Milutko... Z twojej strony