#EeMlE
Pewnego dnia musiałam coś załatwić u szewca. Wybrałam się więc do niego z koleżanką. Do zakładu jak zwykle weszłam ze słuchawką, przytupując sobie nogą do rytmu piosenki. Oddaję buty, a szewc (taki starszy pan) do mnie "Muzisko?". Na co ja "Tak, tak muzisko!" i delikatnie kiwam głową do rytmu. Facet na mnie patrzy i kolejny raz pyta "Muzisko?". A ja z jeszcze większym uśmiechem na twarzy i mocniejszym przytupem odpowiadam "Taak jeeest, muzisko, muzisko!". Czego koleżanka już nie wytrzymała... Uderzyła mnie w ramię, krzycząc: IDIOTKO, PAN CIĘ O NAZWISKO PYTA!
Ale to akurat naprawdę wkurzające, irytujące i nie do wytrzymania, gdy gadasz/przebyqasz z takim człowiekiem. Nie wspomnę o kulturze, a bardziej jej braku ;d
Zgadzam się, ale jak sama napisała na początku - to było jej uzależnienie. Wiem doskonale o co chodzi, przez pewien czas miałam podobnie, tyle że słuchawkę chowałam.
Ja też bardzo wiele słucham muzyki, ale gdy z kimś rozmawiam, nie ważne czy znajomy, przypadkowy gościu, czy sprzedawca, to wyjmuję słuchawki z uszu. Nie wiem, może jakoś dziwnie jestem wychowany
Natalia - Przesadziłas . owszem moze byc to lekko irytujące ale człowiek dla człowieka człowiekiem . pamietaj :)
A kiwi kiwi kiwi
A zombie zombie zombie
A Hodor Hodor Hodor
Brak kultury i tyle.
. niezgubka
Świetnie xD
Nabijam komentarze!
Szczerze nienawidzę takich ludzi i życzę im, żeby kiedyś ogłuchli.