2 rano, lotnisko. Po nieprzespanej nocy miałam wracać do domu z innego kraju. Podchodzę do check-in'u i kładę walizkę na wadze. Pani z obsługi coś tam wstukała w komputer i mówi do mnie:
- To jeszcze poproszę paszport i rączkę do podstemplowania.
Podałam grzecznie paszport i wyciągam rękę w jej stronę (równocześnie zastanawiając się od kiedy stemplują pasażerów).
- Ale nie pani rączkę, tylko walizki.
Przypomniała mi się stara historia (być może nawet miejska legenda) o nieszczęśniku, który podczas komisji wojskowej dostał erekcji. Doktor, który miał sprawdzić jego wyposażenie, widząc to, powiedział: "Idź i zmocz główkę zimną wodą". Ów nieszczęśnik posłusznie udał się w stronę toalety, po czym wrócił... z kompletnie mokrymi włosami i wodą ściekającą mu po twarzy.
Było to w innym kraju jak piszesz, to sorry prawdopodobnie rozmowa była po angielsku. Ręka i rączka od walizki mają dwie różne nazwy w angielskim jak i w kilku innych językach .
Postąpiłabym tak samo.. to ta kobieta niejasno powiedziała co masz podać ☺
Śmiechłam :)
Przypomniała mi się stara historia (być może nawet miejska legenda) o nieszczęśniku, który podczas komisji wojskowej dostał erekcji. Doktor, który miał sprawdzić jego wyposażenie, widząc to, powiedział: "Idź i zmocz główkę zimną wodą". Ów nieszczęśnik posłusznie udał się w stronę toalety, po czym wrócił... z kompletnie mokrymi włosami i wodą ściekającą mu po twarzy.
Oj tam, oj tam dałaś rączkę? Dałaś, a że nie tą co trzeba to już nie twój problem😁
Heheheheheheheee
😂
Było to w innym kraju jak piszesz, to sorry prawdopodobnie rozmowa była po angielsku. Ręka i rączka od walizki mają dwie różne nazwy w angielskim jak i w kilku innych językach .
Nie, była po polsku :) Pani z obsługi była polką.
To w końcu środek nocy czy rano?
Pewnie byłaś już trochę zmęczona i dlatego !
XD !