#EJfn3
Zadzwonił kurier że ma dla mnie paczkę za pobraniem. Wyszłam wypłacić pieniądze z bankomatu. Idąc chodnikiem zauważyłam małe dziecko, może 6 lat. Samo, bez żadnej opieki, stało koło przystanku autobusowego i wyglądało jakby chciało przejść przez ulicę. Zaczęłam się przyglądać zaniepokojona, w mojej głowie od razu myśl “A gdzie są rodzice?”.
Rodziców jednak nie było widać, a dziecko wyszło na ulicę za stojącym na przystanku autobusem i niepewnie zaczęło przechodzić. Czułam że może stać się coś strasznego, a nikt nie reagował więc pobiegłem sprintem na ratunek.
Jak się zbliżyłam dziecko obejrzało się. Byłam na tyle blisko, że obraz mi się wyostrzył i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że to nie było dziecko, a bardzo niska kobieta w średnim wieku, może nawet karlica. Zatrzymała się i patrzyła podejrzliwie jak biegłam prosto na nią… Nie wiedziałam jak wybrnąć z tej sytuacji więc nie przerwałam biegu i wskoczyłam do autobusu. Drzwi się zaraz zamknęły i autobus pojechał. A ja bez biletu, bez pieniędzy, tylko z kartą bankomatową. Modliłam się tylko żeby nie było kontroli. Na szczęście nie było i na następnym przystanku wysiadłam i wróciłam do domu.
Hahaha, mam taką samą wadę jak Ty. Momentami jest śmiesznie, ale na dłuższą metę to denerwujące, szczególnie dla tych, kogo ciągle pytam "co tam jest napisane?" :D ja jestem w stanie pomylić z daleka kobietę z mężczyzną..
To uczucie kiedy raz na rok nie założysz okularów i podchodzisz do obcej osoby (dokładnnie faceta) myśląć że to moja koleżanka... Czuję się jak idiotka
dobrze, że nie 'co tam pisze?' ^^
Niestety, mam podobne problemy ze wzrokiem :( . Pamiętam, że gdy jeszcze uczyłam się w liceum, strasznie wstydziłam się chodzić w okularach. Zawsze, gdy mijałam kogoś znajomego na ulicy, pytałam współtowarzyszy, kto to był. Teraz, mam jeszcze większą wadę, ale na szczęście noszę soczewki więc nie stanowię zagrożenia dla siebie i otoczenia :).
Z bliska to akurat widzę dobrze, więc nie mam takiego problemu jak @ToTylkoJa90. Ale dobrze, że teraz nosisz soczewki :) @Emilienna, a co tam pisze? :D też nie lubię tego błędu językowego. @slimshady, było minęło :D
@Kapcie ale ja też nie widzę z daleka, tylko wada była na tyle duża, że nie poznawałam mijanych ludzi :( . A co do soczewek to nie mam wyjścia, muszę jakoś funkcjonować. Ale szoku związanego z poprawą ostrości widzenia nigdy nie zapomnę. Tak się zachwycałam tym, że widzę napisy, znaki, twarze, numery rejestracyjne :) .
To uczucie kiedy ściągasz okulary... I nie wiesz gdzie jest twoja ręka... :'( wy to macie problemy....
To samo. ;c
Ale polecam soczewki, noszę od pół roku i polecam :D
Ja z bliska widzę gorzej niż z daleko. Z kolei ba prawe oko prawie nic nie widzę, najgorsze jest to, że operacja nic T prawdopodobnie mi nawet nie pomoże na to oko. ?
Głupia autokorekta. Chciałem napisać, że prawdopodobnie na to oko nie pomoże mi nawet operacja. Widzę tak jakbym dwoje oczu miał tylko w lewym. Zamiast widzieć nos pomiędzy, to widzę to po prawej stronie. :/
Spoko, ja mylę ludzi ze znakami :D
Tez mam taka wade :p Obok mojego domu jest takie drzewo, ktoremu wystaja korzenie z boku. Mieszkam tutaj 18 lat, a za kazdym razem gdy na nie patrze, to mam wrazenie, ze stoi tam oparty gosciu i niewiadomo co chce zrobic. Tak sie wlasnie konczy to, ze nie chce mi sie nosic okularow :p
Hmmm, też chciałoby się widzieć cokolwiek bez okularów :( niestety mam aż -8.0
ja jak narazię mam -4,5
Nawet nie wyobrażam sobie, jak to jest mieć aż taką wadę. Ja mam -6.5 i -6 i bez soczewek, jestem bezradna jak dziecko we mgle .
-8.00? :o to ja myślałam,że moja wada jest duża, a mam w jednym oku -0.5 a w drugim -0.25...
@Kapcie Ja gdy zaczynałam swą "przygodę" okulistyczną, miałam -2.5 a to było ponad 15 lat temu :( . Więc moja wada znacznie się zwiększyła.
To chyba zdecyduję się na okulary lub soczewki, bo boję się, że mi też się powiększy :(
@kapcie jak miałam taką wadę jak ty to chodziłam bez okularów i uważałam, ze wszystko jest w porzo heh w sumie o na prawdę masz małą wade :)
@Kapcie -0,25 to dużo? Litości, to praktycznie nie jest żadna wada, to że będziesz nosić okulary niczego nie zmieni, jak będzie ci miało wzrosnąć to i tak wzrośnie. Nie noś okularów, jeśli nie masz takiej potrzeby. Mój brat ma taką wadę jak ty już od ładnych paru lat i nic mu nie wzrosło, a okulary nosi tylko wtedy, kiedy czuje potrzebę, nie wiem czy go kiedykolwiek widziałam w szkłach. Nigdy nie miałam tak słabych okularów, startowałam od -2 i -2,25 i na początku z każdym rokiem leciało mi w dół o 0,75 - 1 dioptrii, czyli nie ma reguły. Teraz mam około -6,75 i bez okularów to się nie da żyć, nawet nie dlatego, że nie widzę nic z odległości większej niż 10 cm, ale głównie dlatego, że to straszny dyskomfort. A niestety ostatnimi czasy zaczęła mi się twarz odparzać od oprawek i noszenie ich często mnie boli :( Co ciekawe, nie nosiłam okularów na stałe, tylko do tablicy i telewizora, aż wada mi wzrosła do około -4.5, nawet na rowerze jeździłam bez brylów.
Ja startowałem od bodajże 0.75 w wieku 6 lat, potem było co rok o 0.5 - 1.0 i tak do wieku 14 lat i od wtedy urosło 0.25
A i jeszcze jedno dla tych co chcą soczewki polecam rozmowę o tym z waszym lekarzem bo w moim przypadku to soczewki to ostateczność.
Ale najważniejsze że mialaś dobre chęci xD
Też mam wadę wzrok I kiedyś pomyliłam dziecko z psem ?
Jeśli ja ściągne okulary nie widze niczego co jest oddalone o 20 cm dalej :D Więc wiesz ja bym myślała,że to jakiś duży pies....
Ja noszę okulary ( wada 3.0- i 2.50-) ale bez nich funkcjonuje możliwie i tez często mózg płata mi figle ?
Trudno kupić sobie soczewki?
Mam tak samo i często mylą mi się osoby :D
też jestem krótkowidzem.. ostatnio na koncercie myślałam, że pewien pan niesie małe Murzyniątko.. już miałam się zachwycić i powiedzieć do mojego chłopaka: "kochanie zobacz jakie śliczne dziecko", ale zauważyłam, że owy pan niesie jednak czarną kurtkę........