Mam takie jedno wspomnienie z czasów, kiedy byłam małym kaszojadem.
Kiedy rodzice oglądali wieczorem film, ja ubzdurałam sobie, że będę udawać psa. Chodziłam sobie na czworakach, poszczekiwałam.
Piłam własne siki z nocnika, bo jako pies używałam "miski".
Wydaje mi się, że sporo dzieci ma fazę na bycie psem - mój brat np. potrafił cię 'oszczekać' po wejściu do domu, w pewnym momencie, gdy nasz pies był jeszcze szczeniakiem, ciężko mi było nawet odróżnić, w którym momencie szczeka brat, a w którym prawdziwy pies xd
Serwatka31
Ja miałam w dzieciństwie kota, więc zabawa w kota była częstsza.
rodzice nie, ale dobrze, że przechodzący sąsiad też nie. Było tu już takie wyznanie, gdzie przez otwarte drzwi zobaczył dziecko udające psa i zastanawiał się nad zgłoszeniem tego do MOPSu ;)
Wydaje mi się, że sporo dzieci ma fazę na bycie psem - mój brat np. potrafił cię 'oszczekać' po wejściu do domu, w pewnym momencie, gdy nasz pies był jeszcze szczeniakiem, ciężko mi było nawet odróżnić, w którym momencie szczeka brat, a w którym prawdziwy pies xd
Ja miałam w dzieciństwie kota, więc zabawa w kota była częstsza.
to chyba mocno ich ten film wciągnął
No cóż... kiedyś kobiety piły dziecięcy mocz, żeby mieć lepszą cerę... Ale fuj .. dalej jest to dla mnie obrzydliwe..
Kaszojad made my day
Dzieci lubią bawić się w zwierzęta. Moje córki (2,5 roku i 4 lata) kazały mi rzucać zabawką po pokoju, a one z ogromną radością mi je aportowały(!).
"Kaszojad"<3
dobrze ze nie gó..wnojadem
w sumie to moczopijcą
rodzice nie, ale dobrze, że przechodzący sąsiad też nie. Było tu już takie wyznanie, gdzie przez otwarte drzwi zobaczył dziecko udające psa i zastanawiał się nad zgłoszeniem tego do MOPSu ;)
pewnie gdyby widzieli to by zareagowali ;)
Kaszojad...jest taka rasa...?