Dwanaście lat temu poznałam przez internet pewnego chłopaka. Przez 5 lat pisaliśmy, dzwoniliśmy do siebie. Nigdy się nie widzieliśmy. Pewnego razu po rozmowie telefonicznej z owym chłopakiem powiedziałam do koleżanki "On zostanie moim mężem". Od 7 lat jesteśmy razem, a od 1,5 roku jesteśmy małżeństwem. ?
Dodaj anonimowe wyznanie
Miło czyta się takie wyznania, ale chyba nigdy nie pozbędę się oporu przed poznawaniem mężczyzn za pomocą Internetu- czy tylko ja uważam, że lepiej poznać kogoś z realu? :D
Poznawanie ludzi w necie nie jest straszne, trzeba tylko zachować zdrowy rozsądek i zadbać o swoją anonimowość. Piszesz z kimś i zaczyna ci coś nie pasować? - urywasz kontakt. Czujesz, że gość coś kręci? - tak samo. Nie chce się spotkać w miejscu publicznym - wypad. Trochę ostrożności jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
@Vespera- chodzi mi głównie o to, że ludzie często kłamią na swój temat i to dosyć słabe widzieć 50-letniego zboczeńca zamiast przystojnego, elokwentnego 25-latka, z którym teoretycznie umówione jest spotkanie.
@Vespera, ja właśnie dzisiaj rano tak zrobiłam. Poznałam kogoś przez internet ponad rok temu, a teraz mam nadzieję, że zapomnę i nie będę chciała odnowić kontaktu z nim.
7 lat temu poznałam na czaterii moją przyjaciółkę i mojego pierwszego chłopaka ;)
- z przyjaciółką kontakt mam do tej pory, odwiedziłam ją, mimo że mieszka na drugim końcu Polski :P Z chłopakiem kontakt sporadyczny, bo ma nową dziewczynę i chciałby skupić na niej swoje uczucia. (jeszcze przez długie lata mnie kochał)
Niestety na takich czatach (mimo, że siedziałam na pokojach o nazwie: gimnazjum, liceum) to zboków było na pęczki. Na kamerkach pokazywali swoje owłosione hmm.. klejnoty.. co było obrzydliwe. :|
Ja osobiscie wole w tesco
W realu? Nie dzięki wolę w Tesco
Ja uważam, że poznawanie mężczyzn/kobiet w realu nie jest dobrym rozwiązaniem. Polecam za to poznawanie swoich przyszłych żon/mężów w innych hipermarketach. Np. w tesco, auchanie. Ja swoją obecną żonę poznałem w Praktikerze. Kupiła pilarkę, którą akurat sobie upatrzyłem :D nie mogłem odpuścić takiej okazji... i cóż. Jesteśmy razem już 5 lat
Z doświadczenia powiem, że moje znajomości przez internet źle się kończyły. Z tych, które pamiętam trochę lepiej, czyli na ten moment dwóch chłopaków- na szczęście nigdy w życiu nie widziałam. Moje zachowanie było dosyć nieodpowiedzialne, byłam wtedy w gimnazjum. O czym mówię? Jakimś cudem po wymianie zdjęć (typowe "sebki") obydwaj się we mnie zakochali (oczywiście w różnych odstępach czasu). Nie wiem co ja wtedy czułam, być może było to jakieś szczeniackie zauroczenie. Moi rozmówcy byli strasznie wulgarni, a momentami do przesady zboczeni, mimo podobnego wieku. Nie potrafiłam tak po prostu urwać kontaktu. Wcześniej podałam im numer gadu gadu, a później nawet telefonu. Jeden z nich był jakimś szaleńcem, zaczął mi grozić, że "weźnie ziomkuw z trójmiasta i przyjedzie swoją beemką mi wpier*" ... ". Całe szczęście, że nakłamałam co do miejsca zamieszkania... Nie wiem gdzie ja miałam wtedy głowę, nie macie nawet pojęcia jak bardzo tego żałuję. Takie traktowanie jak szmatę, tylko że w internecie...
Oprócz moich ówczesnych przyjaciółek, nikt inny o tej historii nie wiedział. One też zaczęły z nimi rozmawiać (nie wiem po jaką cholerę). Swoją drogą, ostatnio dowiedziałam się od jednej z nich, że obaj panowie siedzieli w poprawczaku, a teraz w więzieniu (odezwali się w czasie przepustek). Niedobrze mi jak o tym myślę.
W czasie kiedy w gimnazjum ślęczałam wieczorami przed komputerem, pewien chłopak wąchał moje zeszyty, które ode mnie pożyczał...
... PS. Wreszcie go zauważyłam i jesteśmy ze sobą już ponad 2 lata ;)
Ja też uważałam że nie warto poznawać kogoś przez internet ale potem poznałam tam przypadkowo mojego meżczyzne życia, z którym jestem już sporo czasu :)
Ja swoją dziewczynę poznałem w Biedronce :D
Nie mogła dosięgnąć majonezu, pomogłem jej, i w marcu minie rok odkąd jesteśmy razem :)
Nie takie rzeczy się na anonimowych czytało ?
A wam szczęścia życzę!
O kurczę. Ja właśnie jutro idę na pierwsze spotkanie z chłopakiem, z którym piszę od jakiegoś czasu. Stresuję się strasznie. Trzymajcie kciuki! :D
Ja trzymam :) teraz już nie nawiązuje znajomości przez Internet, ale swego czasu mialam kilka takich sytuacji - stres był zawsze! Ale mam pozytywne wspomnienia. Napisz jak się spotkanie udało! :)
A mówią ze przez Internet nie można znaleźć miłości. Można? Można!
Ja także poznałam swojego chłopaka przez internet. I muszę przyznać, że to najlepsze co mnie spotkało ? szczęścia Wam życzę ?
Bardzo podoba mi się to wyznanie, ale ja i tak nadal twierdzę, że lepiej jest poznać kogoś w "realu" (nie, nie w Tesco :P). Tylko ja tak sądzę?
Mojego chłopaka poznałam przez internet ( oboje nikogo wtedy nie szukaliśmy, a poznaliśmy się przez przypadek. ) Jesteśmy ponad 3 lata razem :)
Nie wytrzymałabym 5 lat bez spotkania się z kimś :D Ale historia fajna, dużo dużo szczęścia i miłości! :3
Jak do tej pory w życiu miałam dwóch chłopaków - obaj poznani przez internet. Z jednym byłam 6 lat, z drugim niedługo stuknie nam rok. Można poznać miłość przez internet ^^
Miałam podobną sytuację, ale ja swojego męża poznałam na sobotniej dyskotece, a w niedzielę wyjechałam do babci na wieś. On postanowił mnie odwiedzić, a że droga tam była bardzo skomplikowana, a chłopak dopiero co poznany i nie wiedziałam na ile mu zależało na spotkaniu, to powiedziałam do mojej babci, że "jak on tu trafi, to ja wyjdę za niego za mąż". Trafił. W lutym będzie nasza 5 rocznica.