#ECj9F
Mam zdiagnozowany ciężki przypadek zespołu stresu pourazowego. Bardzo długo nie było mnie stać na terapię, a po wielu próbach szukania wsparcia po prostu odpuściłam. Wiadomo jak to jest, prywatnie drogo, państwowo ciężko jest się dostać, nie mówiąc już o znalezieniu odpowiedniego terapeuty, bo uwierzcie mi, że niektórzy powinni mieć odebrane prawo wykonywania zawodu. W związku z tym, że życie z ciężarem wspomnień nie jest łatwe, w końcu postanowiłam znaleźć drugi etat i zapisać się na terapię. Koszt miesięczny to 600 zł, ale naprawdę warto.
A teraz najlepsze. Mój oprawca siedzi w więzieniu i ma bezpłatną intensywną terapię. A ja? Ja płacę za swoją terapię i płacę podatki, a więc i częściowo płacę za terapię takich ludzi jak on. I gdzie jest sprawiedliwość?
Niestety, sprawiedliwości nie ma :/
Trzymaj się i owocnej terapii!
Sprawiedliwość tylko w bajkach, co do więzień... Niestety większość ludzi nadal uważa że więzienie to kara, kołchoz istna gehenna, ale zgodnie z humanitarnym podejściem które mimo że kluci się z instynktem zakłada, że więzienie ma resocjalizować w nim osadzonych, to znaczy że nawet morderca który dostał 25 lat ma w tym czasie dokładnie poznać okropność swojego czynu, żałować za niego, znaleźć sposób na odkupienie swojej winy a następnie wrócić do społeczeństwa jako człowiek który jest gotowy żyć w społeczeństwie - cały ten proces jest złożony i kosztowny a najgorsze w tym wszystkim jest to że nie zawsze działa bo jest po prostu niedoskonały. O więziennictwie w ogóle, można by pisać lub czytać godzinami a nawet dniami, temat jak rzeka.
Ale sprawiedliwości w to nie mieszajcie. Przecież autorka ma pełne prawo do wystąpienia na drodze cywilnej o odszkodowanie. Wylicza koszty terapii i sąd zasądza na jej poczet daną kwotę.
Eryt2 dobrze podsumował dlaczego jest tak jak jest. Karą jest pozbawienie wolności. Jeśli jako społeczeństwo decydujemy się na to by ludzi karać pozbawieniem wolności to musimy się liczyć z tym, że trzeba ponieść koszt ich utrzymania. Karą nie ma być upodlanie człowieka, głodzenie, trzymanie w zimnie, pozbawianie opieki medycznej itd. Karą jest pozbawienie wolności.
Jedyne co mnie drażni to, że stawka żywieniowa w więzieniu jest wyższa niż w szpitalach.
Co ciekawe, z uwagi na brak ustawy o zawodzie psychologa/psychoterapeuty nawet nie ma możliwości odebrać różnym konowałom prawa do wykonywania zawodu. Bo on po prostu w prawie polskim nie jest w żaden sposób uregulowany. Dlatego zdarzają się niestety ludzie którzy nie skończyli psychologii a poszli do szkoły psychoterapii i teraz prowadzą swoją praktykę. Albo - o zgrozo - ludzie którzy nawet nie poszli do szkoły psychoterapii, są po jakichś socjologiach czy pedagogikach, prowadzą psychoterapię i nic im nie można zrobić. Nasze prawo jest nienormalne pod naprawdę wieloma względami :/
taaa jest zawod "wrozka", a psychologa nie ma
i kazdy laik moze sobie 8-16 byc kasjerem cyz urzednikiem, a potem 16-20 wyiesza tabliczke psycholog i hyc
zaby bylo jeszcze smieszniej, zeby byc psychoterapeuta, nie trzebba byc nawet psychologiem
Można też być psychologiem i podejmować się psychoterapii, nie każdy po psychologii jest dobrym psychoterapeutą, niestety.
Psycholog i psychoterapeuta to dwie różne profesje. Na studiach psychologicznych nie uczą jak być psychoterapeutą. Od tego są szkoły psychoterapii certyfikowane przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne
Potwierdzam ta ustawa to żart (ustawa jest od 92 bodajże, ale nie ma aktów wykonawczych więc jakby jej nie było...). Kolejni rządzący udają, że problemu nie ma... niby ostatnio coś nowego weszło, ale zanim sprawa się wyjaśni i zafunkcjonuje (nie mówiąc o tym, że w praktyce to może być kolejny poroniony pomysł) to trochę minie... ehu... W każdym razie są też miejsca, gdzie pomoc można dostać bezpłatnie i w miarę krótko się czeka-takie jak ośrodki zdrowia psychicznego oraz tworzone są ośrodki zdrowia psychicznego
Poprawka bo autokorekta mi zeżarła: ośrodki i centra interwencji kryzysowej oraz tworzone są ośrodki zdrowia psychicznego
w wiezieniu nie robi sie terapii, nie na tym polega praca psychologa wieziennego :)
chyba ze typ wyladowal w szpitalu, a nie w pierdlu
w zakladach karnych i aresztach sledczych kontroluje sie biezacy stan osadzonego, terapie sa tylko odwykowe a i na to sie czeka ok 1-1,5 roku srednio
opcjonalnie kursy w stylu zastepowania agresji, na pare spotkan
Sprawiedliwość nie istnieje. Chyba że będziemy wyznawać zasadę oko za oko ząb za ząb z pewnymi modyfikacjami, ale to z kolei zalegalizowało by karę tortur i karę śmierci, na co mało kto się zgadza(ja jestem za, ale to dla tego że mam dość brutalną moralność, ale jak najbardziej sprawiedliwą).
Potwierdzam - niektórzy terapeuci powinni mieć odebrane prawo do wykonywania zawodu. Mi się poszczęsciło i za 3 razem trafiłam na super terapeutkę ale 2 poprzednich było przyzwoitych. Mam koleżankę, która po 1 próbie terapii powiedziała nigdy więcej. Jej terapeuta powiedział jej, że wymyśla i ma nie tworzyć sobie sztucznych problemów to będzie się lepiej czuła i mąż ją będzie lepiej traktował. Jak o usłyszałam miałam ochotę urwać mu łeb i naszczać do środka. Teraz próbuję ją namówić na poszukanie kogoś innego, normalnego, kto nie zbagatelizuje jej uczuć i problemów. Mam nadzieję, że się uda. Najlepszą rade jaką mogę dac komuś kto szuka psychologa, psychiatry po raz pierwszy - nie zrażaj sie jeśli pierwszy terapeuta Ci nie odpowiada. To też człowiek i na patałacha można trafić wszędzie i w każdym zawodzie. Szukaj do skutku aż znajdziesz kogoś kto ci będzie odpowiadał, kto nie zignoruje i nie zbagatelizuje Twoich uczuć, myśli, problemów, kogoś komu będziesz ufać - to ważne, by czuć się swobodnie by mówić. Jak znajdziesz takiego terapeutę to trzymaj się go/jej. Z dobrym terapeutą łatwiej i większe postępy są.
Dlatego jestem za karą śmierci
Wiem, że tak się wydaje, ale za nic w świecie nie chciałabym mieć ograniczonej wolności i potem mieć problemy z powodu odsiedzianego wyroku. Wiadomo, to bez sensu że on ma darmową terapię, a ty musisz płacić, ale w życiu zawsze należy szukać plusów, chociażby absurdalnych. Trzymaj się!
Jak nie chce się mieć ograniczonej wolności, to nie łamie się prawa i nie krzywdzi innych. On sam sobie zgotował ten los, a autorka nie.
Psychologie oraz psychiatrzy są dostępni na kasę chorych. Nie masz obowiązku chodzić prywatnie. A to, że oprawca ma terapię jako więzień jest normalne. W krajach demokratycznych każdy przestępca ma szansę na resocjalizację. I to nie tylko dla jego dobra, ale i naszego - bo później wyjdzie i dzięki terapii, ma szansę żyć jako normalny człowiek.