#EBCFl

Moja ciotka terroryzuje całą rodzinę i każdy jej na to pozwala.

Ciotka to siostra mojej babci. Bezdzietna, stara prukwa, która zamieszkała z moimi dziadkami gdyż sama była już w podeszłym wieku. Z opowieści rodziny wiem, że zawsze była jędzą, ale babcia jakoś wytrzymywała, BO RODZINA. Po śmierci babci ciotunia rozkręciła się na maksa.

Wszystko ma być tak jak ona chce, każdy ma być na jej skinienie. Naturalnym jest, że ja jako osoba dorosła i moi rodzice nie mamy czasu na zajmowanie się nią, ale czy ona to rozumie? Nie, mamy ją zawieźć, przywieść i chodzić z nią gdzie ona chce. Odmowa? Reaguje awanturą, płaczem i tym, że wie, że czekamy na jej śmierć.
Ja jestem z natury taka, że jeśli ktoś nie ma szacunku do mnie, to ja go nie mam do tej osoby. Jestem zawzięta i nie pozwalam sobie w "kaszę dmuchać", więc ciotunię zlewam i omijam. Ale moi rodzice? Dziadek, który wciąż z ciotunią musi mieszkać?

Dla świętego spokoju lecą na każde jej zawołanie, spowiadają się nawet z tego kiedy srali i co wysrali. A ciotunia?

Ciotunia czepia się o wszystko, ostatnio zrobiła awanturę, że nie zaprosiłam ją na grilla.Ten grill był 5 lat temu, ale cóż.. dopiero się dowiedziała od kogoś tam.

Awantura taka, że 2 miesiące się nie odzywała do nikogo, a dziadek się musiał wyprowadzić do mnie, bo nie mógł jej znieść. Krzyk taki, że o ja pier%#le. Czemu jej nie zaprosiłam? Grill był z okazji urodzin chrześnicy mojego narzeczonego, ale ciotunia rajzę zrobiła, że brak zaproszenia, że ciasta jej nie przywiozłam (wspominałam, że nawet jej wtedy w mieście nie było, tylko moczyła swoje jędzowate dup%# w sanatorium?).

Ona wszystko wie najlepiej. Ile ja się od niej nasłuchałam, że nie mam ambicji to moje. Dlaczego ich nie mam?

Skończyłam studia z trudem (totalnie nie mój kierunek, nie chciałam tego robić w życiu), olałam wykształcenie i zostałam pisarką. Tak PISARKĄ, a przecież to wstyd. Psie grosze zarabiam i nie mam pewnej przyszłości.

Mój narzeczony to chłopak ze wsi... kolejna wielka hańba. Wspominałam, że ciotunia sama jest z wielkiej pipidówy? Ale nie, teraz wielka pani, bo w MIEŚCIE mieszka.
Ostatnio dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Tak mnie zdenerwowała, że skończyłam w szpitalu z krwawieniem. Moje próby kłótni z nią były odpierane: "jak ty się do mnie gówniarzu odnosisz?", "jak byś teraz była tu, to w mordę byś dostała za takie odzywki", "rozpieszczony nieudacznik z ciebie".

Po tym gdy do szpitala przyszli rodzice z dziadkiem, wręcz błagałam by w końcu się postawili. Wierzę, że gdyby ktoś raz się postawił i huknął tak, żeby jędzy w pięty poszło, to może by zrozumiała. Powiedziałam wprost, że jak dla mnie ta kobieta kwalifikuje się do leczenia psychiatrycznego, co na to moja rodzina?
Nic, boją się. Wolą milczeć i mieć święty spokój niż wszczynać wojny.
Dla dobra mojego dziecka kończę z tą rodziną, szkoda nerwów.
Batonica Odpowiedz

Twoja rodzina to banda cipek i tchórzy, a ciotce bym sama w mordę strzeliła. Nie rozumiem takich ludzi jak twoi wstępni - ja bym ryja kilka razy na starą rozdarła, to by się skończyło panoszenie

tramwajowe Odpowiedz

"Wolą milczeć i mieć święty spokój", ale całe wyznanie jest o tym że tego spokoju nie mają.

Joke88 Odpowiedz

Skoro po nie zaproszeniu na grilla masz od niej 2 miesiace spokoju to w czym problem? Rob grilla co 2 miesiace.

Loczek2

A moja nienormalna babcia jak się obraża, to nie odzywa się do nikogo i myśli, że to jest kara dla tej osoby. Niestety, po kilku dniach nie wytrzymuje i przychodzi wytłumaczyć, za co się obraziła, a w razie czego też wzniecić awanturę. Niektórzy ludzie uwielbiają jak coś się dzieje, niekoniecznie pozytywnego.

Credit Odpowiedz

Odetnij się jak najszybciej od tej toksycznej osoby.

PeknietyBalonik Odpowiedz

Ciotka zapewne przeżyje dziadka i twoich rodziców. Mam taką samą osobę w rodzinie, a może i gorszą. Umiera już od jakichś 20 lat, przeżyła sporo młodszych członków rodziny. Część rodziny się daje, bo chce, ja jestem tą złą osobą co się nie daje :)

MT26 Odpowiedz

Brawo

bazienka Odpowiedz

olej, nie chodz do niej, nie odwiedzaj, zerwij kontakty i miej w czterech literach?
twoi bliscy musza byc bardzo cierpliwi lub bardzo skoltunieni (no wiesz, "co ludzie powiedza"), ja bym babsko zaraz ustawila, ze zyje na naszej lasce i ta laska moze sie bardzo szybko skonczyc jak sie bedzie tak zachowywac i wyladuje w przytulku lub domu starcow, bo nikt z nia nie wytrzymuje

Inetta Odpowiedz

Masakra, jaka złość bije z tego wyznania :p Ta ciotka naprawdę musi być straszna!

Pomarancza007 Odpowiedz

Niestety tacy ludzie mają zdrowie i żyją 100 lat, trując wszystkich dookoła.
W mojej rodzinie właśnie taki osobnik żyje - matka mojego ojca.
Kiedyś każdy z nas, czyli matka, ojciec i ja...baa nawet sąsiedzi i mama mojej matki byliśmy zawsze kur..ami, chu..ami, złodziejami. Awantury były straszne. O wszystko.
Teraz to się uspokoiło, bo ta pani podupadła na zdrowiu, ale omijam ją szerokim łukiem. A ojcu i matce dziwię się, że teraz jej nadskakują. Gnojeni przez całe życie, a teraz prawie tyłek podcierają.

nata Odpowiedz

Jak będzie miała pretensje to wychodź lub rozłączają się i tyle. A najlepiej zerwijcie z nią po prostu kontakt.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie