#E35YS
Poszłam z mamą do ginekologa, którego nie znałam. Mama weszła pierwsza, ja jeszcze rozważając ucieczkę czekałam na maminkę. No, ale niestety. Nadszedł mój czas. Wchodzę do lekarza (G) i rozgrywa się dialog:
G: Pani J.?
J: Tak, to ja.
G: A ta pani wcześniej.... Też pani J.?
J: Tak, też pani J.
G: A kto to jest dla pani?
J: Moja mama.
G: Jak mama? Przecież mama mówiła, że nie rodziła.
J (z największym uśmiechem): No tak. Bo ja jestem adoptowana.
Lekarz poczerwieniał, zapluł się, zaczął przepraszać... Ale wiecie co? Jeszcze tak delikatnego lekarza nie miałam :)
Śmiesznie by było gdybys udala że nie wiedzialas 😂
Ale gdyby serio nie wiedziała, mogłoby już nie być jej do smiechow
Jak się o tym mówi to reakcje ludzi są różne, od skrajnych po miłe. Ja się tego nie wstydzę, wręcz przeciwnie, podziwiam moich Rodziców, że zdecydowali się na adopcję. :) I fakt, mogłoby być nie śmiesznie jakbym nie wiedziała :) na szczęście mam takie stosunki z Rodzicami, że dowiedziałam się całkiem szybko :)
Zabawnie by było, gdybyś nie wiedziała, ze jesteś adoptowana :D
Zgadzam się, wtedy by mnie to rozbawiło. :D
No tak, każdy by się usmial, dowiadując sie u ginekologa, ze jest adoptowany 😒
Miałaby traumę :O
wtedy anonimowi by pisali, że wyznanie zmyślone ;p
Wtedy mogliby (w sumie i tak mogą) pozwać lekarza za wyjawienie tajemnicy lekarskiej.
Niech żyje tajemnica lekarska
nie spodziewałam się, myślałam że on coś pomylił ;D
Tajemnica lekarska obowiązuje każdego lekarza.
Ciekawe czy bez tej wiedzy bylby delikatny
Nie mam absolutnie najmniejszego problemu z rozbieraniem się u ginekologa, czy u faceta czy u kobiety. Ba! Faceci są delikatniejsi.
Ale wyznanie fajne :)
Dobre. :D
Bardzo fajne wyznanie. Masz dystans do siebie :)
Dziekuje Ci bardzo za to wyznanie, przypomniałas mi.o czymś bardzo ważnym.