#DuEs5

Właśnie się dowiedziałam, dlaczego moje psy nienawidzą mojej sąsiadki...

Mamy dwa samochody, oba stoją przed domem, jak stoi jeden, to prawdopodobieństwo, że jesteśmy w domu wynosi 50/50. Jeśli nie ma obu - wiadomo, nie ma nikogo. To dość istotny szczegół.

Mam sąsiadkę, która często spaceruje koło naszego domu (mieszkamy przy głównej ulicy). Czasem się zdarzało, że wstępowała na kawę, gdy widziała, że jestem w domu. Normalna, sympatyczna, starsza, samotna kobieta. Niestety, moje psy na jej widok dziwnie się zachowywały. Szczekały jak opętane, szczerząc zęby, myślałam czasem, że zerwą łańcuchy, dosłownie jak te wściekłe psy na filmach - widzicie obnażone kły i dziąsła, i już wiecie, że pies zaraz zaatakuje... Bardzo mnie to dziwiło, wobec innych zwykle były przyjazne, czasem obojętne, a tu taka nienawiść.

Dziś zawieźliśmy z mężem jego samochód do mechanika. Jadąc do pracy wziął więc moje auto, a koleżanka zobowiązała się podrzucić moje dzieciaki ze szkoły. Więc lajcik, siedzę sobie w domu, coś tam robię, gdy nagle słyszę potworny jazgot za oknem. Myślę sobie: oho, pewnie sąsiadka na spacerze, słoneczko świeci, to nos z domu aż miło wyściubić. Wyjrzałam zza firanki i zamarłam.

Moja sąsiadka weszła sobie jakby nigdy nic na podwórko (aut nie było, więc sądziła, że nas nie ma) i trzymając coś w ręku, skierowała to w stronę moich psów. Psy oczywiście szalały. Otworzyłam okno, patrzę i oczom nie wierzę. jeden pies nagle zaczął się wić i piszczeć, potem dostał drgawek, drugi chce dostać szału...

Wybiegłam z domu w momencie, gdy drug pies także został potraktowany... paralizatorem.
Okazało się, że moje psy były dla szurniętej baby królikami doświadczalnymi. Nakupowała w sprzedaży wysyłkowej jakieś "środki obronne" dla samotnych kobiet i sprawdzała, jak działają... Psy obrywały m.in. gazem pieprzowym i pałką teleskopową...

Wezwałam policję, mąż także zaraz przyjechał, zwalniając się wcześniej z pracy. Kilka minut temu zadzwonił policjant, pytając, czy w zeszłym roku w okolicy świąt nie padła mi inna suczka. Potwierdziłam, że musieliśmy ją uśpić.
Okazało się, że otruła ją nasza "kochana" sąsiadka. Wygadała się w czasie przesłuchania. Podała jej trutkę na szczury ukrytą w kiełbasie, bo chciała sprawdzić, czy zadziała...

Weterynarz uratował tylko psa, naszej suni nie wytrzymało serce. Nie wiem, co powiem dzieciom, gdy wrócą ze szkoły...

Psy są bardzo mądrymi stworzeniami. Jeśli kogoś bardzo nie lubią, uwierzcie im - to nie może być dobry człowiek... Szkoda, że dojście do tego wniosku kosztowało dwa psie życia...
silvergold Odpowiedz

Szkoda, że na sobie nie próbowała kretynka.

rassdwa Odpowiedz

Pezykro mi. Mam nadzieję, że spotka ją zasłużona kara.

Ookami Odpowiedz

Oby ktoś z tej baby zrobił kiedyś takiego szczura laboratoryjnego. Potrójnie, za te trzy psy.

Seven777 Odpowiedz

Skąd w tych starych ludziach tyle nienawiści i zła... Z pozoru "miła staruszka" a diabeł wcielony. Najwięcej fałszu jest właśnie w tej grupie wiekowej.

doesntcar12345 Odpowiedz

Czasem zastanawiam się, czemu starsze pokolenie ma w sobie brak poczucia winy, gdy robi innm krzywdę

Smiejzelka

Dla starszego pokolenia pies to to samo co grabki czy inny przedmiot ogrodowy.

Belikeyou

Zapewne przez to, że po wojnie ludzie zabijali i zjadali każde zwierzę, które się nadawało do tego. Dodatkowo psie sadło i wielu innych zwierząt, było naturalnym antybiotykiem.

Dragomir

Bezstresowo wychowywne Brajanki i Kewinki tez sie nie poczuwaja.

nata

Nie sądzę, żeby ta pani była aż tak stara, żeby pamiętać wojnę.

Dragomir

Po wojnie jest bida. Tam gdzie komuna i ruski siedzi tez. A po wojnie i w komunie jednoczesnie to juz w ogole.

Olusza

Belikeyou, ale to nie jest wytłumaczenie. Czasy się zmieniły i chyba człowiek rozumny widzi to, że pies, kot i onne zwierze jest traktowane teraz jako czlonek rodzinny

agathe

Moi dziadkowie są z tego pokolenia, w którym psów nie uważa się za członków rodziny, ale stróżow podwórka. Mimo tego nie wyobrażam sobie, żeby mieli komuś truć psy, albo je bić, albo uśmiercić, bo tak im się podoba. Ta pani najwyraźniej miała coś z głową, bo normalny człowiek tak się nie zachowuje, niezależnie od tego, z jakiego pokolenia jest.

Nyks

Nie generalizujcie. Moi dziadkowie kochali zwierzęta, za nic by ich nie skrzywdzili. Wszyscy urodzeni w przedziale 1927-1935.

Belikeyou

Olusza, ale nie każdy dochodzi do takiego wniosku. Gdyby tak było, nie byłoby schronisk, interwencji u "hodowców" i wielu innych przykrych sytuacji dla zwierząt. Weź to też pod uwagę.

Nata, nie musi pamiętać wojny, mogła się wychować w czasach po wojnie. Wtedy kiedy nie było tak łatwego dostępu do leków ludzie korzystali z tego co mieli. Słyszałam ostatnio historie od swojej teściowej, że jak jej najmłodsza siostra była chora (teraz dokładnie nie pamiętam co to było, ale wiem że to chyba początki astmy u dzieci) to musiała pić psie sadło z mlekiem. Wyleczono ją tym.

I nie twierdzę, że wszyscy tak robili, ale były takie czasy, że każdy radził sobie jak potrafił.

Achnoniewiem Odpowiedz

Skąd tacy podli ludzie biorą się na tym świecie.

AkariStyle Odpowiedz

Diabeł wcielony.
Takie wyznania potęgują we mnie niechęć i nieufność do ludzi.
Szkoda, że z tej baby nie zrobią takiego królika doświadczalnego.
"Zabijesz i pójdziesz siedzieć jak za człowieka."

Wykupka Odpowiedz

Tylko dlaczego dlaczego te mądre stworzenia były na łańcuchu...?

KlaraBarbara

Dobre pytanie

Agatorek

Miałam o to samo zapytać.
Dlaczego tak traktujesz psy?
Są duże? agresywne? Wystarczy dobre szkolenie.
Ja mam 3 sztuki, też poza domem. Dwa owczarki (jeden 30kg, drugi, półroczny szczeniak, docelowo będzie miał ponad 50kg) i jeden ogromny "przytulas" (ponad roczny, z docelową wagą między 70 a 80 kg). Biegają wszędzie, gdzie chcą (a teren, "ogródek" mam ogromny). Co z tego, że czasami kopią pod kwiatami albo krzewami lub kopią w trawniku? To tylko rośliny.
Na "tyłach" mam kojce, w razie, gdy przyjeżdżają goście, kurierzy itp. Nie możesz też tak zrobić?

Agatorek

oczywiście moje pytania są do autorki wyznania

Bezpomyslunanazwe

Jeśli łańcuch jest odpowiednio długi (chociaż nie sądzę przez to że wtedy raczej potrafiłyby chociaż trochę uciekać, a stara wredota by się zmęczyła) i psy mają wodę to ok. Jeszcze ważne, żeby miały wtedy częste spacery.

underworldx

Moja babcia zawsze miała swojego psa na łańcuchu, bo zagryzał jej kaczki i kury, a jak już zamykała zwierzęta to pies biegał całą noc, moze oni tez musieli trzymac psy na łańcuchu i spuszczali je w jakims czasie?

Zihat Odpowiedz

Dałbym plusa za wyznanie, ale nie zrobię tego za bzdurny wniosek pod koniec. Owszem niektóre psy to bardzo mądre zwierzęta, ale wniosek, że jeżeli pies kogoś nie lubi to ten człowiek musi być zły, jest naiwny i wręcz śmieszny. Są psy mądre i są psy głupie, które przejawiają agresję do wszystkich obcych ludzi. To tak jak z ludźmi.

catniz Odpowiedz

I nikogo nie zastanawia koniec ? ,,Nie wiem co powiem dzieciom gdy wrócą ze szkoły”. Kto w takiej sytuacji ma czas na pisanie na anonimowych 🤷🏻‍♀️

Dragomir

Jesli jest stalym czlonkiem spolecznosci Anonimowych, to czekajac na powrot dzieci pisze wyznanie, tak jak student wypija piwo przed impreza.

Zobacz więcej komentarzy (21)
Dodaj anonimowe wyznanie