#DiurK
Pewnego wieczoru wyszłam z synem po moją mamę. Akurat była pełnia Księżyca, a zawsze wtedy czuję się jakoś tak niepewnie. Mama się zjawiła, więc wracamy do domu, a tu nagle przeleciało przy mnie coś czarnego i rozszczekanego. Oczywiście jeszcze zanim szczeknęło ja już mało nie padłam. Pośmiali się ze mnie i poszliśmy dalej. W domu położyliśmy się spać. Koło północy obudziło mnie wycie wilka. Pierwsza myśl - śniło mi się. Ale nie, siedzę na łóżku, a wycie znów się rozlega. Potem znów i znów. Przerażenie lvl 100, przecież mieszkam w środku miasta, skąd więc wilk. I wtedy właśnie uaktywniła się moja wybujała wyobraźnia :) Zaczęłam w myślach prowadzić dialog:
- Co tu robi wilk?
- A jeśli to nie wilk, tylko wilkołak?
- Wilkołaki przecież nie istnieją.
- A co jeśli jednak istnieją?
- Przecież on może wskoczyć przez okno.
I tak siedziałam do samego rana bojąc się zasnąć. O 6 brat wstawał do pracy i zdziwił się widząc, że nie śpię. Opowiedziałam mu, że coś mi wyło, nie pomijając także mojego myślowego sporu nad naturą tego stworzenia. Gdy skończyłam, zobaczyłam, że brat dosłownie zwija się ze śmiechu. Jak się okazało, chciał mi zrobić dowcip i odtwarzał z telefonu wycie wilków.
Cóż mogę powiedzieć, od lat bezskutecznie próbował czymś mnie wystraszyć i w końcu odniósł sukces :)
Może przeleciał ten nietoperz, co się jednej Pannie w łoniaki wplątał
Kisne XD
Może to był Edward w postaci nietoperza xd
Kurczę nie widziałam tego wyznania :/ poda ktoś linka ;D
Jezzzu nie dość, że kostki rosołowe w prysznicu i frmy to jeszcze o tym nietoperzu się zaczeły.
Hahaha, Oliwia, rozbroiłaś mnie tym komentarzem :D
Przyjaciółeczki? @CukierPuder? ;D
Wemniepiniondz- haha, no pewnie!
@Siva99 cFHH0 :)
Pewnie od niej wracał. 😂
Pff jesteście ludzie żałośni zamiast napisać co wam nie pasuje minusujecie.
Heh śmieszek :/
Ja też takich książek czytam multum, i gdzieś tam w głębi rozumu tli się myśl że może ja też będę kiedyś miała takie przygody.
Ot, marzenia :D
Żeby się taki przystojny Edward trafił, albo przynajmniej umięśniony Jacob
@Harmonia i tak dostaniesz rudego Rona z wąsem XD
Czy tylko ja nie dałam rady doczytać ,,Zmierzchu" do końca? :')
Okropność moim zdaniem :')
@SzarlotkaBezJablek przeczytałam całą sagę 9,5 raza ;-; ,5, bo skończyłam na ,,Księżycu w Nowiu" i dopiero wtedy sobie uświadomiłam, że pora poszukać życia ;-;
@SzarlotkaBezJablek - dobrze prawisz. Gościu biegający po lesie, praktycznie "latający" i świecący się: to nie wampir! To wróżka. Spaczona, bo pija krew, ale nawet wśród wróżek trafia się patologia.
Znaczy marzy ci się 100 kg rozszalała futrzana bestia która myśli tylko o jednym - by zeżreć człowieka (bo wilkołak z legend a nie ze Zmierzchu mógł się najeść do syta tylko podczas pełni, i tylko ludziny)....
Eeeee.... myślę że pora na psychologa... :>
Ja kiedyś ustawiłam bratu budzik na 24 w jego telefonie i wsadziłam pod łóżko, a dźwiękiem budzika było nagranie w którym w „przerażający” sposób mówiłam jego imię. Uciekł do mamy :D
A ile miał lat? ;D
Miał jakieś 10 lat. Z perspektywy czasu wydaje mi się to głupie, ale pomysłowe :D
Mój pies wyje podobnie jak wilkołak.
Jesteś bardzo strachliwa ;o
Zaczyna sie takich drobnych żartów, a skończy sie na kostce rosołowej w słuchawce od prysznica.
...
Droga autorko, jaką polecasz serię książe, której głównymi bohaterami są wilkołaki? :)
Ja ci mogę polecić "Wilk" :)
Coś na wzór wilkołaków ^-^
"Wilczy Pakt " - też jest fajne
Wtedy czytałam Rachel Hawthorne "Strażnicy Nocy". Mogę jeszcze dodać "Cień nocy" Andrei Cremer czy "Zew Nocy" Keri Arthur.
@Bereniczenka69 "Wilczy Pakt" nazwałabym raczej dodatkiem do "Błękitnokrwistych" ale faktycznie było dość ciekawe :)
Może spodoba Ci się "Drżenie" mi nie przypadło do gustu, ale może tobie przypadnie.
"Kitty i nocny Waszyngton"
Niestety nie pamiętam autora
Tak, tytułowa Kitty (jeśli ktoś nieogarnia w tłumaczeniu kotek) to wilkołak :D
Może i nie jestem autorką, ale ja osobiście zakochałam się w serii "drżenie" I polecam bardzo!
.
.
Polecam drżenie ;))
Tyle tytułów, tak mało czasu... :')
I właśnie tym się kończy bujna wyobraźnia :D hmm.. Myślisz że kostka rosołowa to dobry pomysł?
Wampiry 💜
Już wiesz co zrobić z kostką rosołową
W pewnym sensie miałam podobną historię. Kilkanaście lat temu,w dzień po kinowym seansie "Harry'ego Potter'a i Więźnia Azkabanu" udałam się z rodzicami na wesele. Jakie było moje przerażenie, gdy mój sześcioletni móżdżek przeobraził wycie psa na wilkołaka. Resztę wesela spędziłam w samochodzie udając, że śpię :')