#DZ3Bg
Nigdy nie lubiłam swojej lewej nogi. Drażniła mnie, była dodatkowym balastem, zawsze kryłam ją w długich spodniach. Nie czułam, aby była częścią mnie i nigdy nie potrafiłam siebie w pełni zaakceptować.
Gdy miałam 16 lat nałogowo biłam i uderzałam się w tę nogę aby powstały siniaki, przygniatałam ją na noc książkami. Później doszły igły, które szybko zastąpiłam żyletkami. 23 kwietnia 2013, gdy miałam już 24 lata, celowo dźgnęłam się brudnym od ziemi nożem. Dużo krwi, dużo bólu, dużo ran. 6 czerwca 2013 - amputacja, wdało się zakażenie. Tego dnia odjęto mi nogę na wysokości połowy uda.
Dziś jestem pewną siebie dziewczyną, uśmiechniętą, bez kompleksów, bez żadnych barier do pokonania. I choć dla większości z was jest to pewnie zachowanie chore, o ile nie patologiczne - jestem naprawdę szczęśliwa.
Cześć. Jestem Kamila i cierpię na apotemnofilię.
Czytając anonimowe dowiaduję się o wielu chorobach o których mi się nie śniło.
Nawet 'fizjologom' się śniło:p
Nawet 'fizjologom' się nie sniło:p
Kilka tygodni temu skończyłam czytać ostatnią część serii o Cormoranie Strike'u... I no... Kurde tam to było!
Ja też się tego nie spodziewałam.
Anonimowe lepsze od lekcji biologii :D
Ja też..
Kto jeszcze wygooglował apotemnofilię? :D
Apotemnofilia, body integrity identity disorder − postać masochizmu, polegająca na obsesyjnej chęci amputacji własnej kończyny. Zaburzeniem związanym z apotemnofilią jest akrotomofilia będąca preferencją erotyczną skierowaną na osoby z amputowaną kończyną.
Najciekawsze wyznanie jakie czytałam od dłuższego czasu.
Też tak uważam.
Takie poszerzające horyzonty.
Świat i ludzki mózg nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. O.o
Nadal nie mogę uwierzyć, że piszesz o nodzę. Fascynujące jest, jak sami potrafimy siebie zniszczyć.
Poczytam trochę o tej chorobie.
to jest pierwsze wyznanie które mnie zadziwiło ;o
Pierwsze wyznanie, które mnie zaskoczyło. O tej chorobie tylko do tej pory czytałam, taka opowieść z punktu widzenia chorego jest świetna. Dzięki i zdrowia życzę :)
W tym przypadku psychoterapia by się przydała.
Czemu "cierpisz"? Wydajesz się szczęśliwa po pozbyciu się "problemu". A tak szczerze to nie jest to normalne, bo co jeżeli za np. rok dojdziesz do wniosku, że prawa noga jest równie zła jak lewa?
Gorzej jak stwierdzi że lepszą była lewą niż prawa :p
Bądź odwidzi jej się własna głowa :)
Jesli poczytasz o tej chorobie, to nie jest tak, że nagle stwierdzisz "z moją kończyną jest coś nie tak", tylko to jest z Tobą od zawsze, autorka sama pisze: "NIGDY nie lubiłam mojej nogi". Z tego co czytałam, Ci ludziezwyczajnie mają wrażenie, że dana część ciała nie jest ich, to obcy organizm. Spróbuj sobie wyobrazic że masz trzecią rękę. Że wszyscy taką mają, ale tylko Ty czujesz, że to nieprawidłowy stan rzeczy, bo tylko dwie ręce są Twoje, a ta trzecia to jakby osobny organizm, przeszkadza Ci, a nawet się go boisz. Każdego dnia musisz patrzeć na to obrzydliwe coś, ktore utrudnia Ci życie...i tak autorka wytrzymała aż 24 lata, poza tym to jak najbardziej normalna reakcja przy tej chorobie
Nie miałam pojęcia że istnieje taka choroba! Anonimowe czasem czegos uczą...
A ta niechęć wzięła Ci się skąd? Był jakiś powód (uraz tej nogi, jej wygląd, coś innego)? Odpowiedz proszę, pomijając "dziwność", jest to interesująca kwestia.
Przeczytaj o co chodzi w tej chorobie i nie zadawaj głupich pytań.
Czytanie książkowych definicji jest moim zdaniem nudne. Sto razy bardziej wolę opowieść kogoś kto sam coś przeżył. A Ty kup nowy czajnik bo Ci chyba kawy brakuje
Hoho to po mnie pojechales. Brak słów. Tu nie ma różnicy między definicją książkową, a prawdziwymi przeżyciami.
W internecie jest pełno informacji na ten temat. Nie tylko fachowych (swoją drogą któryś raz z kolei widzę takie usprawiedliwienie swojego lenistwa). Wystarczy poszukać.
Słyszałem o tym dość dawno temu. Osoby z tą chorobą czują od nawet wczesnego dzieciństwa, że jedna z ich kończyn jakby nie była "ich", nie była "prawidłowa" z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu. Często kończy się to tak jak u autorki - okaleczaniem się i w końcu amputacją (słyszałem o ludziach, którzy odmrażali sobie całe kończyny właśnie przez to.