#DX22Z
Moja rodzina od pokoleń mieszka na wsi, której Niemcy strzegli jak oka w głowie. Pewnego dnia dotarła wiadomość, że główny oficer wyjechał. Z tej okazji moja prababcia postanowiła zabić jedna świnkę, aby mieć mięso. Pech chciał, że jeden sąsiad otrzymywał trochę grosza od Niemców, więc gdy tylko się o tym dowiedział, natychmiast poleciał im to zgłosić. Nie zwiastowało to niczego dobrego.
Gdy oficer wrócił, natychmiast udał się do prababci, jednak nie zastał jej w domu. Natychmiast kazał ją znaleźć. Dostał informację, że znajduje się ona na polu, więc zaczęli jej tam szukać. Prababcia leżała w polu i nie mogła się ruszyć, mimo że słyszała zbliżających się Niemców. Nagle jeden z nich nadepnął na nią, ale szybko powiedział: "Leż cicho". Odwrócił się do swojego kolegi i krzyknął po niemiecku: "I czego leziesz za mną? Idź obok, bo nam ucieknie, a tak to może szybciej znajdziemy".
Widać byli wśród nich i dobrzy ludzie. Szkoda, że tak niewiele mogli zrobić.
Wszędzie byli dobrzy ludzie, lecz niestety byli zdecydowanie zdominowani przez tych złych.
Dokładnie, tak samo jak w powyższym przypadku - sąsiad brał kasę od Niemców i nadawał na "swoich". Nie każdy Niemiec w czasie wojny był zły, tak samo jak nie każdy Polak był biedny i pokrzywdzony.
Bo niestety ludzie źli - jak idioci - mają przewagę liczebną.
Widać, nie każdy Niemiec chciał wojny...
tak naprawdę to czasem wojsko było niewolą dla Niemców. Nawet jak nie chcieli iść to musieli.
@ZyciePoSmierci - a Ty myślisz, że wielu chciało? Oni nie mieli zbyt dużo do gadania.
Jasne, że nie każdy. A ty byś się cieszył, jakby jakisś dowódca Polski zapowiedział wojnę np z Ukrainą? Chyba by nie było miło, gdyby cały świat polaków nazywał mordercami żądnymi krwi i wojny...
Jakbysmy mieli im się odwdzięczyć za Wołyń to czemu nie?
To mi przypomniało historię, już nie pamiętam kogo, jak Niemcy na pewnej wsi również się dowiedzieli, że rodzina zabiła świnię na mięso. Babulinka schowała jego część w misce pod łóżkiem. Gdy przyszli Niemcy jeden z nich zajrzał pod łóżko i w miskę, a potem specjalnie przesunął miskę w głąb, żeby ten drugi jej nie znalazł.
"nie idzie całemu narodowi wyprać mózgów a Rosja to stan umysłu"
Muszę jeszcze o coś was spytać - czy istnieje jakaś strona, portal czy inne forum, (albo linki do wyznań) gdzie mogę znaleźć podobne historie? Nie chcę tych rodem z podręcznika, tylko takich jak ta. Zna ktoś?
.
.
. 😂
. :)
Przepraszam zle przeczytalam :(
#
Aż mi się Złodziejka Książek przypomniała.
Twoja prababcia miała dużo szczęścia.
Mój pradziadek został siłą zaciągnięty do Wehrmachtu... musiał, inaczej zostałby rozstrzelony wraz z żoną i czwórka dzieci... Czasami mam w głowie taką myśl, że niektorzy Polacy w służbie Niemcom było aniołami stróżami swoich rodaków, np. w takiej sytuacji o której piszesz :)
Mój pradziadek też został zaciągnięty do Wehrmachtu.
większość Niemców wcale nie chciała walczyć.Bo kto ma ochotę walczyć i ginąć?Kłopot jest taki ,że zwolennicy i fanatycy Hitlera mieli władzę i broń.
Szkoda tylko, że w tej historii to Niemiec okazał się bardziej ludzki niż Polak.
Bo dobroć nie zależy od narodowości. To się ma lub nie.