#yzPWB
Od paru lat jestem mężatką. Mój mąż, nazwijmy go S, jest marzeniem wielu kobiet, ma wszystkie cechy idealnego mężczyzny, aczkolwiek nie jest to kluczowe w historii. Znam się z nim od dzieciństwa i pamiętam, że zawsze kochał koty. Mógł się z nimi bawić całymi dniami, opiekował się każdą znajdą z ulicy. Mimo tego nie miał swojego zwierzątka, ponieważ jego mama nie zgadzała się na to. Wiele razy prosił ją, a ona zawsze mówiła stanowcze NIE.
Od razu po wyprowadzce od niej zamieszkaliśmy razem. Okazało się, że mam alergię na koty, dokładniej na ich sierść, a też je uwielbiam... S powiedział, że w ostateczności kupimy Sfinksa, no bo kot to kot, on pokocha każdego. Ja wiedziałam, że chciałby mieć puchatego, miłego ragdolla lub rosyjskiego niebieskiego, niestety przeze mnie nie mógł.
Od kiedy tylko się pobraliśmy, chodziłam na odczulanie. Wydałam na to bardzo dużą ilość pieniędzy, ale było warto. W końcu alergia zmniejszyła się na tyle, że mogliśmy zaadoptować/kupić wymarzonego futrzaka.
Znalazłam odpowiednią hodowlę, cena również była w porządku, pojechałam, i miałam w rękach malutką kulkę szczęścia - ragdolla, który był naszą ulubioną rasą. Wszystko bez wiedzy męża.
Gdy wróciłam do domu i pokazałam mu naszego nowego domownika, popłakał się. Płakał jak małe dziecko na widok kotka. Mam nawet zdjęcie, gdy siedzi z nim na rękach i ma łzy w oczach. Niesamowity widok :) Prince jest u nas już od października i S chyba nigdy nie był szczęśliwszy. A ja myślę nad zaadoptowaniem drugiego na jego urodziny... :)
I kto by pomyślał, że taka mała kuleczka może sprawić tyle radości dorosłemu facetowi c:
A Twój wybór bardzo podziwiam! I wydaje mi się, że jak na pierwszego kotka tak zareagował, to przy drugim będzie w raju, więc jak najbardziej adoptuj! :D
Tylko jak ma już kota to niech może teraz weźmie kotke. Może sie polubia ( if you know what I mean) i autorka zobaczy kolejne reakcje zachwytu męża. ;)
Trzy razy tak: Kupuj!
Cudna z Ciebie żona *.*
A może to sprawa autorki?
Zgadzam się!
Autorka przecież pisze, że chce zaadoptować, więc czemu piszesz, że ma kupić?
Moja koleżanka wzięła ze schroniska młodego pięknego kotka norweskiego, ktos wyrzucił kilka takich małych szczeniąt. Nie zawsze rasowe trzeba tylko kupować
Na początku wyznania przeczytałam wąż zamiast mąż XD a potem dopiero o tym, że będzie coś o zwierzętach. A tu jednak nie wąż a kot XD
Brawo dla Ciebie, że dostrzegasz marzenia męża, że zdecydowałaś się na odczulanie żeby to jego marzenie spełnić. Myślę, że wyraz jego twarzy kiedy zobaczył kotka był dla Ciebie największą nagrodą :)
Jakie słodkie to wyznanie. :)
P.S Też uwielbiam koty. ❤
Aaa słodko :D
Uwielbiam facetów kochających koty!!
dzięki :D
Też kocham koty, a taki mąż to skarb!
Jesteś wspaniałą żoną
Aż musze zobaczyć co to za rasa 😀