#DURFd
Jak się pewnie domyślacie nikt na przystanku nie zareagował, co więcej, czułam na sobie te, powiedzmy, pobłażające?/ironiczne?/pogardliwe? spojrzenia innych ludzi, gdy pomagałam mężczyźnie się podnieść. Okazało się, że staruszkowi trochę się zakręciło w głowie, ale nie chciał bym wzywała karetkę, więc nic więcej nie mogłam pomóc. Trochę przy nim zostałam (a nuż by się okazało, że jednak nie jest do końca w porządku), ale...
Najbardziej uderzyło mnie to, że większość ludzi na przystanku stanowili moi koledzy z wydziału. Osoby, które powinny zareagować jako pierwsze (w końcu po to się uczą, cholera, by zostać ratownikiem!) A jedyne co robili, to tylko z ciekawością patrzyli co ja wyrabiam. Tak, że no...
Jeżeli zareagowałaś od razu, po co inni mieli się pchać i wprowadzać chaos?
"Na początku nikt nie zareagował" wydaje mi się że była taka chwilka w której nikt nie doskoczył do tego staruszka i wtedy ona to zrobiła :)
No dokładnie :)
Diavel, by pokazac ze znieczulica nie istnieje
xxtokxx, pierwsza zasada - nigdy nie wchrzaniaj się komuś w udzielanie pierwszej pomocy, chyba że widać, że ten ktoś nie ma o tym zielonego pojęcia. Takim sztucznym tłumem można komuś zrobić dużo więcej krzywdy, niż przy braku reakcji.
Mogliby chociaz zaproponowac pomoc zamiast stac I obserwowac. Autorka nie jest jeszcze ratownikiem, dalej sie uczy, wiec jest mozliwosc, ze nie wie tego I owego.
Popieram Anise... Ty Diavel patrzysz w 1kierunku...
Zgadzam się z Diavelem.
Anise skoro w większości byli to KOLEDZY Z WYDZIAŁU to wiedzieli tyle co autorka
HenrykGarncarz no nie zupelnie. To tak, jak powiedziec, ze skoro ja jestem swietna z np. geografii to moja klasa tez musi byc na tym samym poziomie co ja.
Anise a jestes na profilu geo-coś? Bo jak nie, to przykład bezsensowny. To tak, jakbym powiedziała że ktoś może lepiej liczyć całki i pochodne (jestem na matmie) i pomagać mi na kołach bo ja się dopiero uczę i czegoś nie wiem
Wiadomo, że każdy jest z czegoś lepszy i gorszy, ale skoro jej koledzy postanowili iść na dany kierunek, to znaczy że czują się w tym dobrze. Z resztą, na studiach od wszystkich wymaga się tego samego po równo.
po prostu zareagowałaś najszybciej reszta to już twoja dziwna interpretacja różnych ruchów
Skoro Ty zareagowałaś, to co mieli robić inni? Myślisz, że kilka osób stojących Ci nad głową i wydających polecenia, szczególnie by Ci pomogło?
Kierunek nazywa sie ratownictwo medyczne a nie ratowniczo-medycznym..
Ratownictwo medyczne górą ❤ a co do wyznanie, to mogło być tak, że skoro Twoi koledzy wiedzieli, że Ty wiesz jak pomoc, to nie chcieli utrudniać ,tzn jakby wszyscy go otoczyli to ograniczyło to by dopływ powietrza itp :)
Wydaje mi się, że lepiej nie pchać się na siłę tam, gdzie potrzeba koncentracji do pomocy. Z drugiej strony znajomi mogli się chociaż zapytać, czy Ci nie pomóc...
Super postawa. Dobrze ze jeszcze sa tacy ludzie jak ty😉
Każdy z nas powinien zachowywać się tak jak Autorka :)
Dlaczego minusujecie?
Bez sensu.Napisała dobry,pozytywny komentarz a tu minusy
Ręce opadają 😥
Nie jest czasem tak że wy macie obowiązek udzielenia pierwszej pomocy? Tyczy się to twoich kolegów
Każdy obywatel ma obowiązek udzielić pomocy
mnie też kiedyś tak potraktowano... źle się czułam, było mi słabo, wprost poprosiłam o pomoc, to ludzie dosłownie uciekli... i jeszcze okrzyknęli mnie młodocianą pijaczką, bo wirowało i w głowie i nie byłam w stanie utrzymać równowagi...